Wasza najdluzsza trasa w tatrach
a czy to było po deszczach ,czy w suchą pogodę?tomtom pisze:Przyslup - Małe Jasło - Okrąglik - GG - Rawki - Dział - Wetlina
Agg ,zapomniałaś polskiego?Agaar pisze:Tatranska Polianka - Velicke Pleso - Polsky Hreben - Prielom - Zbojnicka Chata - Polana Kamzik - Hrebienok - Stary Smokoviec
luknij na moje panoramy i galerie
Nie, ale słowacki mi się podoba. Też czasami mogę go używaćdagomar pisze:Agg ,zapomniałaś polskiego?
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
A ja w czasie jak byłem dobrovilnikiem w zeszłym roku miałem taką trasę:
Tatranska Lomnica- Hrebeniok- wejście na Bilikovą chate- Zamkowskiego chata- Teryho chata- Żółta Ławka-Zbójnicka Chata- Sedlo Prielom- Zmarzłe Stawki- Polski Hreben- Vychodna- Śląski Dom- Tatrianska Polianka- z buta asfaltem do Szmeksu.
Lało cały dzień, było tak- mgła-widno-mgła-widno-ulewa-mgła-ulewa.
Do tego przed Prielomem robili zabezpieczenia szlaku(na skałę zarzucono nie związaną ziemię- nie do końca to jest dobre...), ogólnie to był on na tyle pionowy, że kołnierzem się wlewało,a nogawkami wylewało....
Tatranska Lomnica- Hrebeniok- wejście na Bilikovą chate- Zamkowskiego chata- Teryho chata- Żółta Ławka-Zbójnicka Chata- Sedlo Prielom- Zmarzłe Stawki- Polski Hreben- Vychodna- Śląski Dom- Tatrianska Polianka- z buta asfaltem do Szmeksu.
Lało cały dzień, było tak- mgła-widno-mgła-widno-ulewa-mgła-ulewa.
Do tego przed Prielomem robili zabezpieczenia szlaku(na skałę zarzucono nie związaną ziemię- nie do końca to jest dobre...), ogólnie to był on na tyle pionowy, że kołnierzem się wlewało,a nogawkami wylewało....
Stara Roztoka - Dolina 5 Stawów - Zawrat - Kasprowy - Małołączniak - Litworowa/Miętusia (niebieski) - do Kościeliskiej. Był czerwiec, ok. 18.00 byliśmy na PKP - żurek i pociag do domu
Pogoda była piękna, więc oparzenia słoneczne goiły się długo.
Inna długa, choć krajoznawczo mniej ciekawa trasa
- to już po sezonie - chciałem dobić do ekipy w Starej Roztoce. Oszukany przez busiarza (od busiarzy się zwykle trzymam z daleka i w sytuacji kryzysowej jak dzieciaczek się dałem porobić) wylądowałem na skrzyżowaniu w Bukowinie T. - gdyby nie pare sezonów w Jurgowie/Białce to bym wymiękł i dał się miejscowemu żulowi zaprowadzić do bliskiego "apartamentu" w BT, a tak - znając drogę - ruszyłem w dal. Droga jak droga - kto szedł ten wie - pamiętam, że Tirów bałem się dużo bardziej, niż kiedykolwiek niedźwiedzi. Na stopa, oczywiście, się nie załapałem, zboczyłem nieco na przejście graniczne (pozwolili mi się umyć!) i ruszyłem w kierunku Parku - latarka chwile po przekroczeniu granicy Parku przestała działać (widać zbyt intensywnie mrugałem nią na TiRy;) ) Było kompletnie ciemno (asfalt wyczuwałem tylko stopą), głośno siąpił deszcz, oczywiście wszędzie słyszałem Misia. I ten kawałek - od granicy Parku - bez światła - to było długo... Bardzo długo...
Pogoda była piękna, więc oparzenia słoneczne goiły się długo.
Inna długa, choć krajoznawczo mniej ciekawa trasa
Ostatnio zmieniony ndz 01 kwie, 2007 przez Olo, łącznie zmieniany 1 raz.
Ble ble bleRafał pisze:Ale tak brzydko napisałaś... bez znaczków typu á, ý, ľ... no i powinno być Smokovec a nie Smokoviec oczywiście
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
hm.... to było z plecakiem na plecach:
1. Tatry: wyjscie z Murowańca i dojscie do schroniska w Chochołowskiej (przez Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy, Ciemniak i schronisko Ornak oraz Iwaniacką przełęcz)
2. Tatry: Murowaniec - Zawrat - Dol 5 stawów - Szpiglasowa Przeł - Morskie Oko ( kiedyś przeszłam odwrotnie tę trasę sama ale przez Kozia Przełęcz)
bez obciążenia na plecach:
3. Bieszczady: Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch- Tarnica- Halicz- Rozsypaniec- Przełęcz Bukowska - na bucie do Wołosatego skąd dalej butem do Ustrzyk Górnych
4. Bieszczady: Ustrzyki Górne - Wielka Rawka - Kremenaros - Wielk Rawka - Mała Rawka - Przełęcz Wyżniańska - butem do Ustrzyk górnych.
1. Tatry: wyjscie z Murowańca i dojscie do schroniska w Chochołowskiej (przez Kasprowy Wierch, Czerwone Wierchy, Ciemniak i schronisko Ornak oraz Iwaniacką przełęcz)
2. Tatry: Murowaniec - Zawrat - Dol 5 stawów - Szpiglasowa Przeł - Morskie Oko ( kiedyś przeszłam odwrotnie tę trasę sama ale przez Kozia Przełęcz)
bez obciążenia na plecach:
3. Bieszczady: Ustrzyki Górne - Szeroki Wierch- Tarnica- Halicz- Rozsypaniec- Przełęcz Bukowska - na bucie do Wołosatego skąd dalej butem do Ustrzyk Górnych
4. Bieszczady: Ustrzyki Górne - Wielka Rawka - Kremenaros - Wielk Rawka - Mała Rawka - Przełęcz Wyżniańska - butem do Ustrzyk górnych.
Z końcem września 1998 roku przeszedłem na Słowacji, jak to sam nazywam, "wielka pętlę" tj.: Łysa Polana - Jaworzyna - Lodowa Przełęcz -Czerwona Ławka - Zbójnicka Chata - Rohatka - Łysa Polana.
Ciekawe jak moje nogi zniosłyby to teraz, zważywszy że dzień wczesniej byłem w otoczeniu chochołowskiej: Siwa Polana - Grześ - Wołowiec - Kończysty W. - Trzydniowiański - Siwa Polana.
Ciekawe jak moje nogi zniosłyby to teraz, zważywszy że dzień wczesniej byłem w otoczeniu chochołowskiej: Siwa Polana - Grześ - Wołowiec - Kończysty W. - Trzydniowiański - Siwa Polana.
Skoro z końcem września to musiałeś bardzo wcześnie rano wyjść aby zdążyć jako tako przed ćmokiem (toż to prawie 15 godzin "mapowo").ermen pisze:Z końcem września 1998 roku przeszedłem na Słowacji, jak to sam nazywam, "wielka pętlę" tj.: Łysa Polana - Jaworzyna - Lodowa Przełęcz -Czerwona Ławka - Zbójnicka Chata - Rohatka - Łysa Polana.
Mój rekord (głupoty oczywiście), już tu opisywany to Murowaniec - Rysy i z powrotem; przez Zawrat i Świstówkę.
Jestem gorszego sortu...
Wcześniej rano (nie miałem wtedy jeszcze samochodu) sie nie dało, niż dojazd na Łysą "niesmiertelnym autobusem 6.10" z Zakopanego. I tak przed "ćmokiem" (fajne określenie) nie zdążyłem. Ostatnie 0,5 h przeszedłem przy światle latarki. Szczęscie, że złapałem ostatni autobus do Zakopanego. Nieszczęscie, że na kwaterę musiałem jeszcze iść dobre 15 minut... Na samą myśl o tym nogi mnie bolą.Janek pisze:Skoro z końcem września to musiałeś bardzo wcześnie rano wyjść aby zdążyć jako tako przed ćmokiem (toż to prawie 15 godzin "mapowo").ermen pisze:Z końcem września 1998 roku przeszedłem na Słowacji, jak to sam nazywam, "wielka pętlę" tj.: Łysa Polana - Jaworzyna - Lodowa Przełęcz -Czerwona Ławka - Zbójnicka Chata - Rohatka - Łysa Polana.
Palenica (24:00) -> Rysy (wschod slonca
) -> Moko -> Szpiglasowa -> Szpiglasowy Wierch -> Zawrat -> Maly Kozi -> Zakopane (16:00)
http://www.goryidoliny.hostings.pl/scri ... RysyWypisk
I jeszcze w Gorcach:
Konina -> Przel Borek -> Jaworzyna Kamienicka -> Gorc (wschod slonca
)-> Ochotnica -> Luban -> Kroscienko
http://www.goryidoliny.hostings.pl/scri ... 05_25_gorc
http://www.goryidoliny.hostings.pl/scri ... RysyWypisk
I jeszcze w Gorcach:
Konina -> Przel Borek -> Jaworzyna Kamienicka -> Gorc (wschod slonca
http://www.goryidoliny.hostings.pl/scri ... 05_25_gorc
-
mantoniusz
-

- Posty: 13
- Rejestracja: sob 05 maja, 2007
- Lokalizacja: okolice Gliwic
Witajcie forumowicze, jako ze to moj pierwszy post to prosze nie krzyczec, besztac itp, od razu chce zaznaczyc ze opisaną trase przebylem w 1 chłodny i mokry dzien i byl to moj pierwszy wypad w gory od 9 lat (kiedy to mialem 8 ) a więc z Zakopca na Giewont, z ktorego na Polanę Kondratową, nastepnie znowu pod górę na Suchy Wierch Kondracki, pozniej prosto na Kasprowy, z Kasprowego na Świnicę i Zawrat i do Doliny 5 Stawów (co nie było moim i taty celem). Z 5 Stawów do Doliny Roztoki i na droge z Morskiego Oka i prosto na parking, dobrze ze ostatni bus odjeżdzał do Zakopca o 9, ledwo zdążyliśmy. Następnego dnia na Rysy.
Znaczy się z Tatą odbyliście ten spacerek? No to mam zapytanie - trenujecie może do maratonu czy chodu na 50 km. No i kiedy to było? W ostatnich dniach? - jeśli tak to Mantoniuszu zapowiadasz się dobrze w dziedzinie pisania powieści fantastycznych a na razie zgłoś się na zamku Golubiu - Dobrzyniu - urządzają tam konkursy dla blagierów.mantoniusz pisze:Witajcie forumowicze, jako ze to moj pierwszy post to prosze nie krzyczec, besztac itp, od razu chce zaznaczyc ze opisaną trase przebylem w 1 chłodny i mokry dzien i byl to moj pierwszy wypad w gory od 9 lat (kiedy to mialem 8 ) a więc z Zakopca na Giewont, z ktorego na Polanę Kondratową, nastepnie znowu pod górę na Suchy Wierch Kondracki, pozniej prosto na Kasprowy, z Kasprowego na Świnicę i Zawrat i do Doliny 5 Stawów (co nie było moim i taty celem). Z 5 Stawów do Doliny Roztoki i na droge z Morskiego Oka i prosto na parking, dobrze ze ostatni bus odjeżdzał do Zakopca o 9, ledwo zdążyliśmy. Następnego dnia na Rysy.
Jestem gorszego sortu...
Bez przesady, nie napisał że to było ostatnioJanek pisze: No i kiedy to było? W ostatnich dniach? - jeśli tak to Mantoniuszu zapowiadasz się dobrze w dziedzinie pisania powieści fantastycznych a na razie zgłoś się na zamku Golubiu - Dobrzyniu - urządzają tam konkursy dla blagierów.
Ale to było jak zwiedzanie Włoch bez wysiadania z Pendolino.
Późno już, nie chce mi się sięgać po mapę i liczyć czasy ale tak na oko to mi się nie widzi nawet w lecie. No i ta Kondratowa mi nie pasuje, kto by tak wytracał wysokość. No chyba, że skoczyli do schroniska kupkę zrobić i coś przegryźć.MiG pisze:Bez przesady, nie napisał że to było ostatnio smile
Jestem gorszego sortu...





