Co do Orlej.....

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Kiedyś był chyba wątek o piwach i upodobaniach :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Bażant,Żubr,Radeberger , w tej chyba kolejności :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Żubr, żubr i tylko żubr.

Oczywiście po nazwie sądzę, że najlepsze. :D
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

Agaar pisze:Żubr, żubr i tylko żubr.

Oczywiście po nazwie sądzę, że najlepsze. :D

no ba, też robiony w Tychach :)
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

tomek.l pisze:yskie było dobre ale kiedyś
Zawsze na początku piwo jest lepsze a później to już jest jak jest. I przykładów na to wiele.
Żywiec i Lech jest dla mnie o niebo lepszy.
Może i wyjdę na oszołoma, ale cóż tam, napiszę.... nie lubię piwa, nie piję piwa, choć muszę przyznać, że ładnie wygląda w kuflu, ale nic poza tym :D
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

czambas pisze:. nie lubię piwa, nie piję piwa,
Nie jedziesz ze mną w góry, oszołomie jeden :D :P
Co do piwka, ostatnio zafascynowałem się smakiem Broka "export", jest "miękkie" w smaku, no i w zielonej butli. Nie wiem czemu, ale każde piwo w zielonej butelce smakuje inaczej niż te w ciemnej. Niektórzy powiadają, że pachnie marihuaną. Zastanawia mnie natomiast dlaczego w przeciwieństwie do krajów na zachód od PiS, tylko w Polsce piwo najniższych lotów, czyli w puszce, jest najdroższe. Piwo butelkowe jest tańsze nawet po zapłaceniu za kaukcję, to absurd. Z tego co powiada znajomy browarnik, do puszek jest rozlewane piwo "niższych lotów", tj, całe barachło co się w kadzi ostało, cokolwiek to znaczy...
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

Keczup pisze:
czambas pisze:. nie lubię piwa, nie piję piwa,
Nie jedziesz ze mną w góry, oszołomie jeden :D :P
Co do piwka, ostatnio zafascynowałem się smakiem Broka "export", jest "miękkie" w smaku, no i w zielonej butli. Nie wiem czemu, ale każde piwo w zielonej butelce smakuje inaczej niż te w ciemnej. Niektórzy powiadają, że pachnie marihuaną. Zastanawia mnie natomiast dlaczego w przeciwieństwie do krajów na zachód od PiS, tylko w Polsce piwo najniższych lotów, czyli w puszce, jest najdroższe. Piwo butelkowe jest tańsze nawet po zapłaceniu za kaukcję, to absurd. Z tego co powiada znajomy browarnik, do puszek jest rozlewane piwo "niższych lotów", tj, całe barachło co się w kadzi ostało, cokolwiek to znaczy...
piwo w zielonej butelce smakuje tak samo jak w brązowej - raz jeszcze powtórze siła sugestii. Ma ona chronić zarówno zielona jak i brązowa przed światłem, które ujemnie wpływa na smak i zapach piwa. Co do słów "browarnika" to większej głupoty dawno nie słyszałam. Kadzi się już nie stosuje, no chyba że warzelne w procesie gotowania. To samo piwo rozlewane jest do puszek, co do butelek. Inna specifikacja, ale tylko w zawartości dwutlenku węgla dotyczy piw rozlanych do beczek typu KEG.
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Keczup pisze:Nie jedziesz ze mną w góry, oszołomie jeden
A ciekawe kto Ci kupi coś na kaca jak nogi posłuszeństwa odmówią, eeeh nie docenią człowieka :?
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Keczup pisze:Zastanawia mnie natomiast dlaczego w przeciwieństwie do krajów na zachód od PiS, tylko w Polsce piwo najniższych lotów, czyli w puszce, jest najdroższe. Piwo butelkowe jest tańsze nawet po zapłaceniu za kaukcję, to absurd.
z tego co mnie uczono to w koszt piwa w puszce wliczona jest opłata za przetwarzanie tejże puszki, butelkę szklaną można wykorzystać wielokrotnie, ciekawe jest to że uczono mnie ze tak jest właśnie na zachód i północ od Polski
A tak swoją drogą szukałem cen piwa w necie w dani i naciąłem sie na taką informacje :
http://www.internationalbeershop.com.au ... duct_id=82
zawsze myślałem że żywiec to z żywca :-)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

zushka pisze:piwo w zielonej butelce smakuje tak samo jak w brązowej - raz jeszcze powtórze siła sugestii.
Co do smaku piwa i związanej z nim sile sugestii nie do końca się zgodzę. Jeśli ktoś mi wleje np. warkę do szklanki, a obok postawi lecha, także w szklance, i nie powie które jest które, różnice rozpoznam zawsze. Jedno jest ciemniejsze od drugiego i nieco słodsze. Żywiec zaś, jak dla mnie, jest zbyt gazowany.
zushka pisze:Co do słów "browarnika"
Dzięki za wyprowadzenie z błędu, nie wiem zatem skąd posiadał takie info.
Tak, czy tak piwo z puszki jest parszywe, nawet jeśli przeleje się go do szklanki. Nadal będzie jechało aluminium.
czambas pisze:A ciekawe kto Ci kupi coś na kaca jak nogi posłuszeństwa odmówią, eeeh nie docenią człowieka confused
Mnie nigdy nogi nie odmawiają posłuszeństwa, nawet na kacu 8)
Czambas, że Cię powtórzę:
czambas pisze:nie lubię piwa, nie piję piwa,
Wynocha do kąta! Ty normalnie fora chyba pomyliłeś :D :P
oskar pisze:zawsze myślałem że żywiec to z żywca smile
A warka z Warki idzie tylko na export
To tyle co do tematu "co do Orlej" :D
Choć może i ma to związek z orłami, tak nawiązując do pewnej reklamy
:P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Keczup pisze:Wynocha do kąta! Ty normalnie fora chyba pomyliłeś happy razz
Rzucam wyzwanie. Piwo jest..... No, strach mnie obleciał...
:P
Jestem gorszego sortu...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Keczup pisze:
zushka pisze:piwo w zielonej butelce smakuje tak samo jak w brązowej - raz jeszcze powtórze siła sugestii.
Co do smaku piwa i związanej z nim sile sugestii nie do końca się zgodzę. Jeśli ktoś mi wleje np. warkę do szklanki, a obok postawi lecha, także w szklance, i nie powie które jest które, różnice rozpoznam zawsze.
Keczup, ale najpierw coś piszesz o kolorze butelek, a teraz o rozpoznawaniu różnych gatunków? Zdecydujże się wreszcie o co Ci chodzi :)
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Janek pisze:
Keczup pisze:Wynocha do kąta! Ty normalnie fora chyba pomyliłeś happy razz
Rzucam wyzwanie. Piwo jest..... No, strach mnie obleciał...
:P
Janek idź na całość!!!!!!!
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

Keczup pisze:
zushka pisze:piwo w zielonej butelce smakuje tak samo jak w brązowej - raz jeszcze powtórze siła sugestii.
Co do smaku piwa i związanej z nim sile sugestii nie do końca się zgodzę. Jeśli ktoś mi wleje np. warkę do szklanki, a obok postawi lecha, także w szklance, i nie powie które jest które, różnice rozpoznam zawsze. Jedno jest ciemniejsze od drugiego i nieco słodsze. Żywiec zaś, jak dla mnie, jest zbyt gazowany.

sorki ale rozróżnienie Warki od Lecha to nie jest mistrzostwo swiata :) Rozróżnisz oczywiście Warkę laną od butelkowej, czy puszkowej??? :) :)
Justka

-#3
Posty: 113
Rejestracja: śr 21 mar, 2007
Lokalizacja: TG/Londyn

Post autor: Justka »

ja to każde piwo rozpoznam 8)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Justka pisze:ja to każde piwo rozpoznam 8)
...po etykiecie.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

andy67 pisze:
Justka pisze:ja to każde piwo rozpoznam 8)
...po etykiecie.
A kto rozpozna piwo po kolorze nosa pijącego, ewentualnie po tak zwanym "wydechu"??? :think:
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

MiG pisze:Keczup, ale najpierw coś piszesz o kolorze butelek, a teraz o rozpoznawaniu różnych gatunków? Zdecydujże się wreszcie o co Ci chodzi smile
A po co? Skoro chciałem zwrócić uwagę na obydwie jakże ważne kwestie w wątku "Co do Orlej" ;)
zushka pisze:sorki ale rozróżnienie Warki od Lecha to nie jest mistrzostwo swiata smile
Też wcale tak nie uważam. Odniosłem się do tego co napisałaś wcześniej. Ogólnie, że rozróżnianie smaków piwa to tylko siła sugestii. Ja się z tym nie zgadzam :)

czambas napisał:
A kto rozpozna piwo po kolorze nosa pijącego, ewentualnie po tak zwanym "wydechu"??? think
czambas, chcesz powiedzieć, że Ty tak rozpoznajesz? ;)

P. S. Zushka, masz piękna pracę ;)
zushka

-#3
Posty: 192
Rejestracja: sob 09 lip, 2005
Lokalizacja: z Polski :)

Post autor: zushka »

zushka pisze:sorki ale rozróżnienie Warki od Lecha to nie jest mistrzostwo swiata smile
Też wcale tak nie uważam. Odniosłem się do tego co napisałaś wcześniej. Ogólnie, że rozróżnianie smaków piwa to tylko siła sugestii. Ja się z tym nie zgadzam :)


sorki, ale chyba źle mnie zrozumiałeś. Miałam na myśli smaki tego samego piwa rozlanego do różnych opakowań a nie piw różnych browarów. Nie mówiąc już o kolorze butelki.
ps. Zawód piękny, ale i męczący. :)
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Keczup pisze:czambas, chcesz powiedzieć, że Ty tak rozpoznajesz?
Miałem kiedyś na osiedlu takiego sąsiada, wołali na niego Diodak. Cały czas chodził na "bani", groził teściowej pięscią i ganiał po osiedlu dzieci... ja też wtedy byłem dzieckiem :) Zazwyczaj poziom agresywności tego Pana zależny był od rodzaju i ilości wypitych danego dnia trunków i chociaż nigdy nie poczułem jego oddechu (zawsze byłem szybszy, zresztą jemu troszkę plątały się nogi), to po kolorze jego nosa można było poznać co wypił, np. nos fioletowy - wino z trupią czachą, nos zielony - spiryt (znaczy zwaliło gościa z nóg i leżał w trawie, wersja zimowa-nos biały), nos różowy - wino marki wino (oczywiście na krechę), nos krwisto czerwony - gość nic nie pił, tylko nie zdążył nawiać przed teściową... Tak więc, chyba trochę się znam :D
ODPOWIEDZ