Salek pisze:Jeśli ktoś ma możliwości, to warto tekst chiefa przetłumaczyć i "rozgłosić" w środowisku słowackim.
tekstu jeszcze nie ma, na razie obserwuję rozwój sytuacji....
oczywiście , wszelkie uwagi (realne) biorę pod uwagę....
na 321...jedna z userk zaproponowała przetłumaczenie przyszłego tekstu na słowacki
No to już jak owy tekst powstanie w języku słowackim (i najlepiej sprawdzony przez jakiegoś Słowaka coby się z nas potem za jakieś błędy nie śmiali ) to należy go pchnąć najpierw na jakieś fora słowackie. I zobaczyć co oni na to.
Jak wspomniał Łukasz możemy załatwić pomoc słowackiego Janka
A po za tym zgadzam sie z tym co napisał Janek. Czyli tekst musi być napisany dyplomatycznie aby Słowacy nie poczuli się dotknięci mieszaniem się obcych w ich sprawy.
Bez pomocy Słowaków to jest jak kopanie się z koniem A stwierdzenie, że Tatry nie są ani polskie ani słowackie tylko unijne to utopia entej wody
Zacznijmy może jednak od tego forum słowackiego.
I tak jak było mówione od argumentu o jednolitości przepisów- jest bezpieczny, bo TPN na pewno nie zamknie terenów powyżej schronisk, bo spotkało się to z mocnym oporem środowisk lokalny- jedyna droga to ograniczenie zakazu.
"Chodzi o te wiatrolomy, ktore leza w doline cichej, lesnicza lobby chce wszystke powalane drzewa wydobyc w calej doline, ktora jest bardzo cenna i chroniona, ochrona przyrody apeluje, zeby tam wszystko tak zostalo, przyroda sobie poradzi sama.."
Ostatnio zmieniony czw 29 mar, 2007 przez Łukasz t, łącznie zmieniany 1 raz.