Muzyka
Jeżeli spojrzeć na to historycznie to ci co doszli do wiekopomnej sławt to na ogół za życia głodowali. Niektórzy też byli na bakier z paragrafami lub dobrymi obyczajami. Jestem bardzo ciekaw czy premier Giertych spluwa z obrzydzeniem na widok obrazów Caravaggia, geja, zlodzieja i bandyty. Niejaki Michał Anioł zresztą też był pederastą, z da Vinci też nie było klawo. A taki Chopin - toż to był ewidentny kurwiarz, pewnie dlatego że suchotnik. A o Adasiu Mickiewiczu lepiej nie wspominać - innych pognali na Sybir a on wygodnie siedział w Petersburgu (potem na Krymie i w innych przyjemnych miejscach), chlał wódkę, nie tylko zresztą z Puszkinem a przy okazji tak się pogrążył, że się przyjaźnił z carskimi policmajstrami - czy może go usprawiedliwiać, że przy okazji przesypiał się z ich żonami. Wielce mnie ciekawi kiedy IPN weźmie mu się za dupę, robiąc przy okazji wielki prezent uczniakom, którzy wreszcie nie będą musieli czytać tego nudziarstwa i uczyć na pamięć tego "natenczas Wojski itd". Kurtyka do roboty!
Jestem gorszego sortu...
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
A i jeszcze kazał sie modlić za duszę cara Aleksandra/po rosyjsku zresztą/- za odmowę uczestniczenia w tych modłach wyrzucił z zebrania KOła towiańczyków biednego JUla Słowacxkiego, krzycząc nie mniej , ni więcej : poszoł won , durak /. Zresztą małżeństwo Mickiewicza też było dziwne: zaczynał randkę z Szymanowską /matką/ potem zmienił na najstarszą córkę , po to żeby ożenić się z najmłodszą. I jeszcze ze 30% polskich władców to byli tzw. zboczeńcy, czesto homoseksualiści -vide Bolesław Śmiały, czy pederaści jak Henryk Walezy, no w najlepszym wypadku erotomani i gwałciciele jak Bolesław Chrobry czy Kazimierz Wielki. A co z niejakim Sienkiewiczem+ ukochanym pisarzem posLa Wierzejskiego_, wszak miał skonności do małych dziewczynek. Zatem jak się poszpera, to nasz obyczajowy Katon wykastruje historię i literaturę pod pozorem walki o "czystość" duszyczek wszechpolskich.
długie lata jedna z moich najulubieńszych kapel (za wspaniałe brzmienie ,nie za poziom ,bo w tym n.p. odstawani choćby od LedZeppelin) ,mam całą dyskografię (na mp3 ,nie na winylu ,aż tyle kasy nie miałem) ,ale z wiekiem jakby coraz mniej mi brzmią. teraz ,gdy chcę posłuchać muzyki o podobnym wyrazie ,wybieram Craddle lub NightwishJagiellonia w Tatrach pisze:zołowej rockowej grupy na tym świecie - Deep Purple
luknij na moje panoramy i galerie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
W tym temacie to podoba mi sięAndrzej Krystoszyk pisze:A i jeszcze kazał sie modlić za duszę cara Aleksandra/po rosyjsku zresztą/- za odmowę uczestniczenia w tych modłach wyrzucił z zebrania KOła towiańczyków biednego JUla Słowacxkiego, krzycząc nie mniej , ni więcej : poszoł won , durak /. Zresztą małżeństwo Mickiewicza też było dziwne: zaczynał randkę z Szymanowską /matką/ potem zmienił na najstarszą córkę , po to żeby ożenić się z najmłodszą. I jeszcze ze 30% polskich władców to byli tzw. zboczeńcy, czesto homoseksualiści -vide Bolesław Śmiały, czy pederaści jak Henryk Walezy, no w najlepszym wypadku erotomani i gwałciciele jak Bolesław Chrobry czy Kazimierz Wielki. A co z niejakim Sienkiewiczem+ ukochanym pisarzem posLa Wierzejskiego_, wszak miał skonności do małych dziewczynek. Zatem jak się poszpera, to nasz obyczajowy Katon wykastruje historię i literaturę pod pozorem walki o "czystość" duszyczek wszechpolskich.
Byłem kilka lat temu na koncercie D. P. w Spodku. Dalej doskonali na żywo. Tylko Gillan już nie ten
kto za 100 lat będzie słuchany? Z wymienionych na poprzedniej stronie obstawiam (boskiego) Milesa. Słuchany jest już 60, więc do setku dużo nie brakuje.
Reszta niepewna, "Wątpliwych" Beatlesów z czasem zaczynam doceniać (ale tylko tyhc późnyxh, zawsze powtarzam, że jest to jeden z przykładów pozytywnego wpływu narkotyków na rozwój twórczości, bo dopiero od "Revolvera" da się ich słuchać). Nie wiadomo, na jakiej zasadzie ktoś będzie słuchany - bo teraz dominuje wstrętna moda na coverowanie (w nieszczególnie dobrym guście) wszystkiego co się da. Częśc dźwięków pozostanie wieczna, jako "dokumenty epoki" - nie wyobrażam sobie opisania przełomu lat 60/70 bez Cream, Hendrixa, Joplin, Doorsów - i tak można by wyliczać.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:




