gitara, ognisko, tu leją się po pysku...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mamut

-#3
Posty: 116
Rejestracja: pt 24 mar, 2006
Lokalizacja: 17°05'E 52°15'N

Post autor: mamut »

kiedys mialem okazje na jakiejs firmowej imprezie skosztowac dobrego czerwonego wina.Zabijcie mnie a nie pamietam jak sie nazywalo, ale fakt jest taki ,ze wogole nie czulem alkoholu tylko tzw.bukiet co w polaczeniu z deska serow wprawilo mnie w zachwyt.Smakowalo mi tak ze na nastepny dzien mialem tzw.syndrom dnia nastepnego, co w polaczeniu z koniecznoscia stawienia sie na wykladach w niedziele na 8:00 skutkowalo strasznymi rzeczami :O .Dopiero kolo poludnia po tym jak kolezanki wmusily we mnie kubeczek herbaty zaczalem odzyskiwac ochote do zycia :D
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Hehe, Hannibal probwal sie polansowac w dziedzinie kultura picia i go starcy zjechali :P

Czemu panie nagle zamilkly w temacie? Czyzby jak ja wciskały 100 ml każdego poranka i nie rozumiały o czym ta dyskusja? :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomtom pisze:Czyzby jak ja wciskały 100 ml każdego poranka i nie rozumiały o czym ta dyskusja? happy
Wciskają po 250ml i dlatego nawet gadać nie chcą. W dodatku czego - wiśniówki!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

od 250 ml wiśniówki gorsze jest chyba tylko 250 mj horki z Mikulasza (w słodszej wersji) ,albo 1000ml piwa z Browaru Łódzkiego nr 2 (starcy pamiętają ,w czym rzecz)
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Janek pisze:Wciskają po 250ml i dlatego nawet gadać nie chcą. W dodatku czego - wiśniówki!
Sprzeciw!
bym dolaczyla do CLPPCwOCW, ale jakies ograniczenia wiekowe i pciowe sa :P.
moj ulubiony kwiatek z roznych okazji to butelka dobrego chianti. ostatnio znalazlam w okolicach fabryki piwniczke z wegierskimi winami.
z bialych - b. lubie austriackie gruner vetliner :D
w ogole to dopiero od kilku lat "poznaje" temat i malo sie jeszcze na tym znam :P.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

diablak1223 pisze:gruner vetliner
mmm..das ist sehr gut :)
w szczególności kiedy się go pije w Heurige gdzieś w Wiedniu na Grinzigu :)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

może ktoś zauważy w końcu ,że marka wina to nie wszystko - jeszcze jest rocznik (bądź jego brak) ,rodzaj ,moc ,sposób konsumpcji ,użyty surowiec ,sposób standaryzacji (bądź jego brak) i.t.d.
często pod jedną marką występują najróżniejsze wina o najróżniejszych cenach - od półtora do dwustu ,a nawet więcej dolców za butelkę
ODPOWIEDZ