Tatrzańskie Dowcipy

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
dado

-#1
Posty: 13
Rejestracja: czw 26 sie, 2004
Lokalizacja: częstochowa

akcja topru

Post autor: dado »

Słyszałem kiedyś (albo czytałem) prawdziwą historię na temat jednej z wypraw ratunkowych topru. Jakaś dziewucha utknęła na noc gdzieś kole zawratu, ratownicy ruszyli rano po sygnale jej kumpeli. Jakoś tak się złożyło, że przed ratownikami szło tym szlakiem dwóch księży. Pogoda tego dnia była dość kiepska, mgły, itp,...
Księża robią podejście i słyszą wołanie o ratunek, no ale mgły w taterkach wiadomo, nasłuchują, odbija się dźwięk, nie wiadomo skąd dochodzi dokładnie. W pewnym momenie nad sobą widzą jakiś czerwony poruszający się przedmiot. Toprowcy są już przy nich więc księża w te pędy do nich i w tej chwili ów czerwony przedmiot który zwrócił wcześniej ich uwagę spada obok i okazuje się być sexistym czerwonym stanikiem :) No i księżulom kopara w dół.
Ratownicy dochodzą do uwięzionej striptizerki. Okazało się, że to polka która od kilku lat mieszka na Alasce, nie wiedziała w jaki sposób zwrócić uwagę nadchodzących a jedyne co miała na sobie i co rzucało się w oczy był czerwony stanik.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Zdarzyło mi się kiedyś być w towarzystwie miłośników Tatr od drugiej strony, czyli facetów łażących po jaskiniach. Rzecz podobno miała miejsce w Wielkiej Śnieżnej Studni. Eksploracji jaskini mieli dokonać dwaj Niemcy. Wpisali się w księdze wypraw określili czs i zniknęli w czeluściach. Aliści opo kilku dniach ktoś sprawdził i okazało się, że nie są wypisani. Ruszyła wyprawa obarczona jednak syndromem dnia następnego. Z poziomu otworu ktoś zaryczał: po0trzebujecie pomocy; w odpowiedzi usłyszeli słabe :eeeeeeeeeeeee. Zwinęli liny i odeszli, bo komu by się chciało na kacu łazić. Po trzech czy czterech dniach Niemców nie ma. Tym razem zaczyna się poważa akcja i kiedy ekipa zeszła na dno okazało się , że dwaj Niemcy wziębieni i wycińczeni są bliżej tamtej niż tej stony świata. Szybki transport, szpital i jakoś z tego wyszli. Okazało się, że to co pierwsza wyprawa brała za NIE to było błagalne HILFE, które echo zmieniło w eeeeeeee.
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

ja może nie o tatrach - ale bardzo na czasie - osoby ponieżej 18go roku życia proszę o nieczytanie:
Haloooo, czy to pralnia?!
- Sralnia!, kurwa, a nie pralnia, ministerstwo kultury, kutasie jebany
seba

-#4
Posty: 255
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Chodzież

Post autor: seba »

NIE MASZ 18 LAT - NIE CZYTASZ!!!

Przychodzi lokaj do hrabiego i mówi:
> > - Hrabio, może podam obiad ?
> > - Bez sensu...
> > - To może hrabio pójdziemy na spacer ?
> > - Bez sensu...
> > - No to może opowiem zagadkę ?
> > - Dobra, niech będzie...
> > - Hrabio, co to jest: "owłosione i wchodzi do dziury?"
> > - Ch..j
> > - A nie, bo mysz !!!
> > - Mysz ? W cipie ? Bez sensu ..
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

NIE MASZ 18 LAT.....jak wyżej

Gdzies w Iraku
-Name?
-Abu Dalah Sarafi.
-Sex?
-Four times a week.
-No, no, no..... male or female?
-Male, female...... sometimes camel.......
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

> Umarł banknot 200 złotowy. Przychodzi do nieba i Bóg, w swej
wielkiej dobroci mówi mu: Do piekła! Zasmucony banknot udaje się
do kotła piekielnego, z którego widzi, jakby było wspaniale w
niebie...
> Umarł banknot 100 zlotowy. Pan Bóg znów go do piekła wysyła.
Umarł banknot 50 zlotowy. I znów do piekła. Podobnie z
dwudziestozłotowym i dziesięciozłotowym.
> Umarła pięciozłotówka, ale i ona trafiła do piekła, tak jak i
dwuzłotówka, i złotówka.
> Gdy przed Panem Bogiem stanęłam pięćdziesięciogroszówka, ten
uradowany wziął ją do siebie i po prawicy posadził. Inne
nominały zaczęły krzyczeć:
>
> - Dlaczego on jest z tobą Panie, a my nie?
>
> A Pan Bóg popatrzył na nich i zapytał:
>
> - A kiedy ja was ostatni raz w kościele widziałem?
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Baco, czym zabiliście sąsiada?
A synecką, Wysoki Sądzie.....
Wieprzową, czy wołową?
Kolejową... :)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Wrócił gazda do dom i swoją Maryśkę na cudzołóstwie złapał. Wkuzony strasnie za warkoc babe ciągnie. Wreszcie na samiućkim wiersycku wycinął ręke i nad prrepaściom jo trzyma:
- mój dziadek swoje babe za takie cóś zabił.
- ociec swoje wygnoł.
- a ja Maryś mom dobre sercysko, jo puscam ciebie wolno.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Może to i nie dowcip ale uśmiałam się przy tym:
-put put
-tio tam
-nitotam
-jak nitotam jak put put
-otuź
-nieotozie
-siami posciuje
-sciuj
-hauhau
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

I powiedział Bóg:
-Adamie, idź w dolinę...
Adam spytał:
- Panie, a co to jest dolina?
Bóg wytłumaczył.
I powiedział Bóg:
-Adamie, przejdź przez rzekę...
Adam spytał ponownie:
- A co to jest rzeka?
A Bóg wytłumaczył.
Później powiedział Bóg:
-Adamie, wejdź na górę...
A Adam zapytał:
- A co to jest góra, mój Panie?
I Bóg wytłumaczył.
Następnie Bóg powiedział:
-...po drugiej stronie góry znajdziesz grotę...
Adam zapytał:
- A co to jest grota, mój Panie?
I Bóg ponownie wytłumaczył.
Bóg kontynuował:
-Adamie, w grocie znajdziesz kobietę...
I Adam zapytał zdziwiony:
- Panie, a co to kobieta?
I Bóg wytłumaczył, powiedział następnie:
- Chcę, żebyście się rozmnażali...
I Adam zapytał:
A jak to się robi?
Po raz kolejny Bóg wytłumaczył.
I Adam poszedł
przez dolinę, przez rzekę, wszedł na górę,
znalazł grotę i znalazł kobietę.
Pięć minut później Adam powrócił.
Bóg, poirytowany, zapytał:
- I cóż się stało?
Adam zapytał:
A co to ból głowy?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Tasior

-#1
Posty: 28
Rejestracja: wt 28 wrz, 2004

Post autor: Tasior »

Ten kto jest w trakcie posiłku, niech nie czyta.

Przychodzi mucha do macdonaldu i mówi:
- poproszę gówno, tylko bez cebulki żeby mi z ryja nie jebało

Wersja druga:
Przychodzi mucha do macdonaldu i mówi:
- poproszę kupę
- co?
- gówno
Robert I.

-#1
Posty: 31
Rejestracja: pn 11 paź, 2004

Post autor: Robert I. »

Heh. To nie miały być Tasior przypadkiem tatrzańskie dowcipy? :D
Tasior

-#1
Posty: 28
Rejestracja: wt 28 wrz, 2004

Post autor: Tasior »

Chyba tak. Ale niektórzy zbaczali trochę z tematu. Ja do nich dołączyłem.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Tasior oj chyba dostanie ci się za niecenzuralne słowa :think:
Pamiętaj,że na tym forum przebywają całe rodziny.... ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Robert I.

-#1
Posty: 31
Rejestracja: pn 11 paź, 2004

Post autor: Robert I. »

Całe rodziny? :> Tu bratają się całe pokolenia!!!! :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Robert I - i o to właśnie min. chodzi :D

"Rok 1958 (autentyczne).Jesienny wieczór,ciemno,deszcz,szaruga.Ostatni aytobus do Morskiego Oka winduje się rzężąc pod górę.Za Łysą Polaną zatrzymuje go trójka mokrych,okutanych w pelerynki turystów.Przez uchylone drzwi i przy warkocie silnika dialog z kierowcą:
-Wraca pan dziś do Zakopanego?
-Oczywiście,wracam.
-O której?
-Osiemnasta trzydzieści z Morskiego.
-Czy przez Łysą Polanę?
Kierowca poirytowany:
- Nie, przez Krzyżne."
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

No Iwona gratulacje - o mało nie udławiłem się kawą... Dobreeeee... :))
Kaśka

-#3
Posty: 105
Rejestracja: pt 26 mar, 2004

Post autor: Kaśka »

Iwonka - suuuuperrrr!! :))
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

hmmm no a najpierw jechał szpiglasem czy Świstówką? umieram z ciekawości.... czekaj czekaj,,,,1958... to pewnie ogórki jeszcze jeździły
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

W tym wypadku brzmiało by lepiej tak:

- Czy przez Łysą Polanę?
Kierowca poirytowany:
- Nie, k.... przez Krzyżne.

No ale dzieci, rodziny itd., niech wiec zostanie stara wersja.
:D
ODPOWIEDZ