muszę się przyznać i obwieścić wszem i wobec, że byłem naocznym świadkiem, kiedy to wszystkim znany kolega jerry odwiedzając mnie w zduniawce, wspinał się po naszym jakże pięknym i niebezpiecznym moście... i muszę powiedzieć, że mnie pozytywnie zaskoczył... utrzymał się na moście - co więcej... zrobił kilka przechwytów - fakt, że na niewymagające drodze - ale zrobił... dla ułatwienia dodam, że wielu było takich co twierdziło, że to pryszczyk, próbowało i... dupa
jerras - do następnego spotkania - może przy okazji parapetówy??? - może jush będę miał boulderownię na strychu...