Kuchenki turystyczne - gazowe i benzynowe
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Mefi -
Do "małej" - daj Boże... równo litr! - fabrycznej nie było nigdy.
Weź normalną polską "dziwkę" i po kłopocie.
A z tym łańcuszkiem nie żartowałem - na ognisko... rewelacja! I pakuje się znacznie wygodniej.
Ja taką kiedyś miałem i pierwsze, co w niej zmieniłem to właśnie ten paskudny pałąk na łańcuszek. Wiesz skąd go wziąć!
Nie zgub lejka - bez niego ufajdasz się benzyną przy każdym napełnianiu.
Do pakowania w plecak radzę znaleźć jakiś woreczek - ruskie aluminium strasznie brudzi.
Aha! Testy to ty zrób raczej w pobliżu domu - w terenie nic już nie poprawisz.
Do "małej" - daj Boże... równo litr! - fabrycznej nie było nigdy.
Weź normalną polską "dziwkę" i po kłopocie.
A z tym łańcuszkiem nie żartowałem - na ognisko... rewelacja! I pakuje się znacznie wygodniej.
Ja taką kiedyś miałem i pierwsze, co w niej zmieniłem to właśnie ten paskudny pałąk na łańcuszek. Wiesz skąd go wziąć!
Nie zgub lejka - bez niego ufajdasz się benzyną przy każdym napełnianiu.
Do pakowania w plecak radzę znaleźć jakiś woreczek - ruskie aluminium strasznie brudzi.
Aha! Testy to ty zrób raczej w pobliżu domu - w terenie nic już nie poprawisz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Mefi -
W sklepie sportowym pytasz o chwytak kocherowy, dają ci do ręki dziwkę, płacisz 2 może 3 złote i... po kłopocie. To pasuje dokładnie do tej mniejszej menażki, a i do większej (ta nie ma wywiniętego rantu) też się nada, choć trzeba bardziej uważać - mocniej ściskać.
A po co ci to ruskie pokractwo? - ciężkie, toporne i menacha z tego wylatuje oblewając cię wrzątkiem.Skąd to wytrzasnąć?
W sklepie sportowym pytasz o chwytak kocherowy, dają ci do ręki dziwkę, płacisz 2 może 3 złote i... po kłopocie. To pasuje dokładnie do tej mniejszej menażki, a i do większej (ta nie ma wywiniętego rantu) też się nada, choć trzeba bardziej uważać - mocniej ściskać.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
horolezec -
Trochę gorzej wyrwane z... menażki.ładnie się prezentuje wyrwane z kontekstu
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
No no mefisto, nie spodziewałem się, że to jeszcze ktoś gdzieś trzyma.
Jak zadziała to znaczy, że będzie działać - to były dośc odporne konstrukcje. Kupiona przez Ciebie maszynka, z tego co pamiętam dość dobrze funkcjonowała latem. Zimą było gorzej - wtedy lepiej sprawowała się "kostka" zwana "łunochodem", która zresztą była też mniejsza - ta jest cholerycznie duża.
Pozdrawiam,
kuba
Jak zadziała to znaczy, że będzie działać - to były dośc odporne konstrukcje. Kupiona przez Ciebie maszynka, z tego co pamiętam dość dobrze funkcjonowała latem. Zimą było gorzej - wtedy lepiej sprawowała się "kostka" zwana "łunochodem", która zresztą była też mniejsza - ta jest cholerycznie duża.
Pozdrawiam,
kuba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
KubaR -
"łunachod" to jakaś nowa nazwa "handgranaty" jak rozumiem, tak?
No, spierałbym się, czy to lepiej działało zimą od Szmiela...
Rzeczywiście Szmiel gorzej "startował" zimą, ale obecnie używając do startu żelu alkoholowego, omija się ten problem całkowicie. Latem żel jest zbędny, choć oczywiście warto go używać - nie ma kopcącej fazy startu.Kupiona przez Ciebie maszynka, z tego co pamiętam dość dobrze funkcjonowała latem. Zimą było gorzej...
"łunachod" to jakaś nowa nazwa "handgranaty" jak rozumiem, tak?
No, spierałbym się, czy to lepiej działało zimą od Szmiela...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Mefi -
Masz odpowiedź w mojej odpowiedzi dla KubaR'a.
Masz odpowiedź w mojej odpowiedzi dla KubaR'a.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Janek -
Tam jakoś szlachetności twych dobrych manier nie widać - bezwzględny eksterminatorze...!
A może miast miśków na wylot zlustrowałeś dobrą manier-kę, co?
Dziwka mu się nie podoba... Dziwak!
To sobie poszukaj innej!
Jest w czym wybierać...
Nie wiem jak tam manierki, ale maniery masz... skandaliczne.
Mimośrodowe to robił kiedyś Coleman, ale też już mu się odechciało...
A miałeś zająć się teraz lustracją miśków...Panowie, ta "dziwka". To razi moje poczucie dobrych manier.
Tam jakoś szlachetności twych dobrych manier nie widać - bezwzględny eksterminatorze...!
A może miast miśków na wylot zlustrowałeś dobrą manier-kę, co?
Dziwka mu się nie podoba... Dziwak!
To sobie poszukaj innej!
Jest w czym wybierać...
Sprecyzuj - fatalne twoim zdaniem damy, czy fatalne nieletnie dziewczęta? A może uważasz, że jedne i drugie są fatalne?tu bywają damy. No i trochę nieletnich dziewcząt. Fatalne!
Nie wiem jak tam manierki, ale maniery masz... skandaliczne.
Nie mimośrodowy, a równoramienny - obydwa ramiona obracają się względem tej samej osi.Toż to chwytak mimośrodowy.
Mimośrodowe to robił kiedyś Coleman, ale też już mu się odechciało...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Tym, że zbiornik na paliwo jest z dołu więc generalnie był chłodzony. Toteż gorzej startował na mrozie. Zaradzeniem było lekkie pogrzanie zbiornika oprócz rozgrzania samej dyszy - najlepiej pod ubraniem.mefistofeles pisze:Czym to się objawiało i jak temu zaradzić?KubaR pisze:Zimą było gorzej
Ty pewnie wiesz, a poniższy opis dedykuję młodzi wszetecznej.Zygmunt Skibicki pisze: "łunachod" to jakaś nowa nazwa "handgranaty" jak rozumiem, tak?
Klasyczna rozkładana, prostokątna maszynka, chyba najpopularniejsza w naszych górach (bo mała). Nazwa łunochod wywodziła się stąd, że po rozgrzaniu się, przy pracy na pełnych obrotach wpadała czasem w wibracje co powodowało lekki ruch (jak był na gładkiej powierzchni). Czasami również potrafił strzyknąć benzyną z zaworu bezpieczeństwa który był tak umieszczony, że się rzeczona benzyna potrafiła zapalić w locie. Jednym słowem dawał łunę i sam chodził.....
Nawiasem mówiąc to rzeczona "kostka" vel "Łunochód" była kopią szwedzkiej kuchenki Optimus Hunter 8R, do niedawna produkowanego:
http://w2.optimus.se/uploads/media/optimus_hunter.pdf
Co ciekawe nieco rozwinięty model kuchenki (z dodaną pompką itp.) jest do tej pory produkowany i nazywa się Hiker+:
http://w2.optimus.se/index.php?id=65
A i owszem. Do rozpalenia polewało sie całą maszynkę benzyną, a jak było fest zimno to podnosiło się osłonkę zbiorniczka, który grzał się wtedy od palnika.No, spierałbym się, czy to lepiej działało zimą od Szmiela...
Rzeczonego "Turistskijego Primusa" używam do tej pory.
Będę złośliwy - a nie mówiłemmefistofeles pisze: PS Spory, myślałem, że bedzie ciut mniejszy.
Kuba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie lubię Cię, buuu...mefistofeles pisze: JZMR
Ba, historia zna taką firmę Bezalin Bielsko - ona również produkowała liny między innymi dla alpinistów (o geologach i turystach nic nie byłoAle skoro w instrukcji piszą iż "Prymus może być użytkowany przez alpinistów, geologów, turystów..." to i my damy radę.
Pozdrowionka,
Kuba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
JZMR = Jak zwykle masz racjęKubaR pisze:Nie lubię Cię, buuu...
Ta kuchenka ma jedną zaletę - "futerał" jest też garnkiem (a własciwie dwoma), więc objętości się aż tak dużo nie traci, tym bardziej, że do kuchenki wchodzi prawie litr paliwa, którego nie trzeba już nosić gdzie indziej.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ja wiem co ten skrót oznacza. Ale wyczuwam delikatną nutkę mięty, tj. złosliwości w Twoim jotzemerowaniumefistofeles pisze: JZMR = Jak zwykle masz rację
Więc odpłacę Ci pieknym za nadobne:
Jebutnym garem chyba. Albo chodzisz z obozem harcerskim albo masz harem. Tego drugiego to Ci zazdroszczęTa kuchenka ma jedną zaletę - "futerał" jest też garnkiem
Duży ten obóz. A jakąś pokryweczkę przewidziałeś?(a własciwie dwoma),
Nie, skąd, sam rozmiar palnika jest mikry.więc objętości się aż tak dużo nie traci, tym bardziej,
że do kuchenki wchodzi prawie litr paliwa, którego nie trzeba już nosić gdzie indziej.
No:
- weź litrową aluminiową butelkę na paliwo
- kostkę albo inne nowoczesniejsze benzynowe palniki
- normalną dwugarnkową menażkę z pokrywką
- do tej menażki załaduj rózne łatwo zgniatalne produkty.
I porównaj ile to zabiera miejsca, jak się pakuje, i jednak ile więcej się weźmie w porówanniu do Szmiela.
Nie jestem jego przeciwnikiem tylko na moje starcze plecy, ogólną słabość fizyczną on jest jednak ciutkę za wielki. Szczególnie jkabym go miał na garbie nosić. Na kajaki czy inne takie jest super.
Kuba
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nu ba, ale ile więcej kosztuje - toż sam komplet menażek kosztuje prawie tyle co ja dałem za tego szmiela - jak się nie sprawdzi przedam bez problemów (albo zachowam na pamiątkę). A użyteczność przetestuję przy najbliższej rowerowej wielodniówce - w sakwę się zmieściI porównaj ile to zabiera miejsca, jak się pakuje, i jednak ile więcej się weźmie w porówanniu do Szmiela.
Haremu nie mam, ale mniejszy z garów do dwuosobowej pulpy będzie akuratny.KubaR pisze:Jebutnym garem chyba. Albo chodzisz z obozem harcerskim albo masz harem. Tego drugiego to Ci zazdroszczę
PS Złośliwości w JZMR nie ma - po prostu tak jest
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun


