Prasa: Śmierć w łapach niedźwiedzia

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

My po zobaczeniu czegoś podobnego przez 10 min. lustrowaliśmy okolicę w poszukiwaniu "sprawcy" - żeby go schwytać oczywiście! (choćby obiektywem).
ObrazekObrazek
/Copyright diablak 1223/
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Yeti?
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Miszka!!!
Ślad wygląda na minimum kilkugodzinny, ale to zależy od pogody pomiędzy wydeptaniem a sfotografowaniem - może być i dobowy.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Zygmunt Skibicki pisze: Ślad wygląda na minimum kilkugodzinny, ale to zależy od pogody pomiędzy wydeptaniem a sfotografowaniem - może być i dobowy.
Ślad jest max 5-minutowy :D
Jeszcze widać było skurczybyka jak ucieka pomiędzy smrekami :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

MiG -
Ślad jest max 5-minutowy...
A jesteś pewien, że ten ślad założył ten, co to... między smrekami?
Nie czepiam się - pytam.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

fakt - śnieg w tym śladzie ma na fotce konsystencję jak porządne lody w d. Zielonej Budce (obecnie Grycan, Wa-wa, Puławska bodajże 12)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Zygmunt Skibicki pisze: A jesteś pewien, że ten ślad założył ten, co to... między smrekami? Nie czepiam się - pytam.
Tak. I nie rozśmieszajcie mnie badaniem konsystencji śniegu na podstawie zdjęcia :))
Mefisto, o co chodzi z tą konsystencją? Zbyt odległe metafory stosujesz.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

ten co to między smrekami poruszał się zapewne poduszkowcem :P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

MiG pisze:Mefisto, o co chodzi z tą konsystencją? Zbyt odległe metafory stosujesz.
Wygląda na taki mięciutki, ale ciężko to wyrazić słowami - pójdź do grycana na lody (ale lody, nie sorbet) to zrozumiesz :D
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

MiG -
nie rozśmieszajcie mnie badaniem konsystencji śniegu na podstawie zdjęcia
O co ci chodzi?
Zdjęcie porządne, to i sporo na nim widać.
A że sporo śladów na śniegu już widzieliśmy, to pytamy...
Ja przynajmniej do żadnego "czepialstwa" się nie przyznaję.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

żeby nie było - ja na śniegu się nie znam specjalnie - za to na lodach - owszem :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

mefistofeles pisze:za to na lodach - owszem
cokolwiek by to nie miało znaczyć :))
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krakus pisze:cokolwiek by to nie miało znaczyć
miało znaczyć to samo co zmrzlina, mороженое, gelato etc., nie wiem z czym Tobie się lody kojarzą, może głodnemu chleb na myśli?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

może :D
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

summa sumarum wszystko sprowadza się do tego co mawiał pewien senator rzymski - "a poza tym, powtarzam, misie powinny być wystrzelane" *)

*)oczywiście chodziło o Kartaginę.

Mówiąc poważnie - wzajemne sąsiedztwo ludzi i niedźwiedzi w Tatrach nie służy ani jednym ani drugim. Jak na razie ludzie osiągnęli duże sukcesy w "demoralizacji" niedźwiedzi, co przy rozmiarach ruchu turystycznego w Tatrach jest niestety nieuchronne. Jak na razie to jeszcze misie nie wzięły się za "konsumpcję" ludzi ale jest to raczej nieuchronne i jak do tego w końcu dojdzie to zobaczycie jaka będzie wtedy awantura - bitwa o Rospudę będzie przy tym przysłowiowym małym piwem.
A przecież można je przewieść w jakiś mało uczęszczany zakątek gór gdzie byłyby naprawdę gospodarzem. Być może przyrodnicy uznają to za bluźnierstwo ale nie wierzę aby niedźwiedź w Tatrach był konieczny dla równowagi ekosystemu.
W Alpach Bawarskich ich nie ma i jakoś z tego powodu zagłada Alp nie nastąpiła a próba zaimportowania z Słowenii skończyła się tragicznie - Uszba o tym pisała - albo tu albo na 321.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

problem synantropizacji (trudne słowo) misiów chyba się troche rozwiązał odkąd otoczono pastuchami elektrycznymi schroniskowe smietniki. Od dłuższego czasu nie słyszy się po naszej stronie o niedźwiedzich rozbojach na ludziach. Jest jeszcze kilka misiów co pamiętają czasy darmowych jadłodajni, ale ich młode już muszą sobie radzić same.
Poza tym - praktycznie nie prowadzi się już wypasu (na masową skalę), więc z tym też nie ma w Tatrach problemów.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:problem synantropizacji (trudne słowo) misiów chyba się troche rozwiązał odkąd otoczono pastuchami elektrycznymi schroniskowe smietniki. Od dłuższego czasu nie słyszy się po naszej stronie o niedźwiedzich rozbojach na ludziach. Jest jeszcze kilka misiów co pamiętają czasy darmowych jadłodajni, ale ich młode już muszą sobie radzić same.
Poza tym - praktycznie nie prowadzi się już wypasu (na masową skalę), więc z tym też nie ma w Tatrach problemów.
Wszystko to prawda ale jak sądzę jest to tylko ładunek wybuchowy z zapalnikiem z odroczonym zapłonem - diabli wiedzą kiedy wybuchnie ale kiedyś musi.
Jeden z moich znajomych twierdzi, że wzrost pogłowia niedźwiedzi w europejskich parkach narodowych to wynik swoistej rywalizacji dyrektorow tych parków - wszystko inne schodzi na dalszy plan - ważna jest tylko ilość niedźwiedzi.. Inny z znajomych twierdzi natomiast, że to głównie dlatego aby wyegzekwować zakaz chodzenia po nocy - boją się to i nie łażą.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek -
Czy ta afera z poznańskimi koziołkami, co to się od dzisiaj już nie "trykają", to właśnie Twoja działalność "ochroniarska"?
Coś im w tyłki powsadzał?
Bo, że to były bomby z opóźnionym zapłonem, to raczej pewne.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Zygmunt Skibicki pisze:Janek -
Czy ta afera z poznańskimi koziołkami, co to się od dzisiaj już nie "trykają", to właśnie Twoja działalność "ochroniarska"?
Coś im w tyłki powsadzał?
Bo, że to były bomby z opóźnionym zapłonem, to raczej pewne.
Przykro mi niezmiernie ale działania w kierunku zwiększania populacji niedźwiedzi w górach o takim natężeniu ruchu turystycznego na tak małym obszarze, jak to jest w Tatrach, szczególnie na polskim ich kawałku, uważam za niefrasobliwe i służące li tylko i wyłącznie zaspokojeniu osobistych ambicji panów ochroniarzy - kurde, ale jesteśmy dobrzy, znowu trzy misie więcej.
Rozsądny facet Syreną z trudem wyciągającą 60 km/godz. na obciążoną autostradę nie wyjedzie. Nierozsądny, który to zrobi, narobi sporo kłopotów sobie i innym.
PS.
Teoretycznie rzecz biorąc należałoby zacząć hodowlę niedźwiedzi w warszawskich Łazienkach - kilka setek lat temu na pewno tam bywały.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek -
w Tatrach, szczególnie na polskim ich kawałku, uważam za niefrasobliwe i służące li tylko i wyłącznie zaspokojeniu osobistych ambicji panów ochroniarzy
No dobrze. Załóżmy, że masz rację - zwłaszcza z tymi ambicjami.
Nie mógłbyś jednak wymyśleć nic innego niż wybicie niedźwiedzi w pień?
No... zlituj się.
I jeszcze mówisz, że to dla dobra ludzi, czyli także mnie - nie ma to jak mieć dobre zdanie o sobie, nie?
Proszę cię o nie występowanie w ten sposób w tej sprawie także w moim imieniu. Nazwij to jak chcesz - osobiste votum separatum fiśniętago Mundka... na przykład.
Kurcze blade!
Wystarczy przecież nauczyć ludzi, że ogryzki, PET-ki po napojach, papiery po kanapkach i wszelka tego typu "galanteria" turystyczna, że o damskiej higienicznej nie wspomnę musi być zabierana ze sobą, co kolosalnie zmniejszy wychodzenie niedźwiedzi na szlaki. One tam wyłażą wcale nie dla swych homofilnych zamiłowań, bo udowodniono, że ich nie mają. Chodzi wyłącznie o łatwy do pozyskania pokarm. Jeśli na Palenicy Białczańskiej niedźwiedź nocą wyrwie drzwi z jakiegoś samochodu, to zawsze okazuje się, że był w nim jakiś nieszczelnie opakowany pokarm. To można wydatnie zmniejszyć samą edukacją "ruchu turystycznego". Nauczono tępych Amerykanów, to i z Europejczykami (bądź, co bądź!) się uda.
Już teraz miśki nie łażą tak gremialnie wokół schronisk, bo... pastuchy elektryczne. Czyli można rozsądnie oddziaływać bez uciekania się do eksterminacji gatunku, prawda? Oczywiście gdzieś istnieje rozsądna granica wielkości populacji, ale chyba nie mamy szans na jej przekroczenie - tak myślę.
I nie powołuj się na Alpy Bawarskie, proszę. W Bieszczadach także miejscowi zarąbali Pulpita... I co? Pochwalisz ich za to?
Sam, jako Polak pochwalisz się tym przed innymi nacjami?
Jeśli tak, to tym bardziej moje votum separatum jest aktualne.
Teoretycznie rzecz biorąc należałoby zacząć hodowlę niedźwiedzi w warszawskich Łazienkach - kilka setek lat temu na pewno tam bywały.
Zapewne, zapewne. Nie tylko tam trzymano niedźwiedzie na łańcuchach i w klatkach "ku uciesze gawiedzi"...
Ale ta Warszawa...? Tam nawet palmę ktoś niedawno posadził...
Nie stawiałbym tego miasta jako wzorca.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ODPOWIEDZ