

/Copyright diablak 1223/


A jesteś pewien, że ten ślad założył ten, co to... między smrekami?Ślad jest max 5-minutowy...



O co ci chodzi?nie rozśmieszajcie mnie badaniem konsystencji śniegu na podstawie zdjęcia



Wszystko to prawda ale jak sądzę jest to tylko ładunek wybuchowy z zapalnikiem z odroczonym zapłonem - diabli wiedzą kiedy wybuchnie ale kiedyś musi.mefistofeles pisze:problem synantropizacji (trudne słowo) misiów chyba się troche rozwiązał odkąd otoczono pastuchami elektrycznymi schroniskowe smietniki. Od dłuższego czasu nie słyszy się po naszej stronie o niedźwiedzich rozbojach na ludziach. Jest jeszcze kilka misiów co pamiętają czasy darmowych jadłodajni, ale ich młode już muszą sobie radzić same.
Poza tym - praktycznie nie prowadzi się już wypasu (na masową skalę), więc z tym też nie ma w Tatrach problemów.

Przykro mi niezmiernie ale działania w kierunku zwiększania populacji niedźwiedzi w górach o takim natężeniu ruchu turystycznego na tak małym obszarze, jak to jest w Tatrach, szczególnie na polskim ich kawałku, uważam za niefrasobliwe i służące li tylko i wyłącznie zaspokojeniu osobistych ambicji panów ochroniarzy - kurde, ale jesteśmy dobrzy, znowu trzy misie więcej.Zygmunt Skibicki pisze:Janek -
Czy ta afera z poznańskimi koziołkami, co to się od dzisiaj już nie "trykają", to właśnie Twoja działalność "ochroniarska"?
Coś im w tyłki powsadzał?
Bo, że to były bomby z opóźnionym zapłonem, to raczej pewne.

No dobrze. Załóżmy, że masz rację - zwłaszcza z tymi ambicjami.w Tatrach, szczególnie na polskim ich kawałku, uważam za niefrasobliwe i służące li tylko i wyłącznie zaspokojeniu osobistych ambicji panów ochroniarzy
Zapewne, zapewne. Nie tylko tam trzymano niedźwiedzie na łańcuchach i w klatkach "ku uciesze gawiedzi"...Teoretycznie rzecz biorąc należałoby zacząć hodowlę niedźwiedzi w warszawskich Łazienkach - kilka setek lat temu na pewno tam bywały.