Szybkie chodzenie, czyli jak wyprzedzać
To na pewno był Jerry , a spieszył się coby zdążyć na pociąg powrotny do Kargowej.....
Historia zna już takie jego wyczyny.... 
...dla tych,którzy nie wiedzą o czym wspominam:
http://www.bozym.com/tatry_bb/viewtopic ... c&start=30
...dla tych,którzy nie wiedzą o czym wspominam:
http://www.bozym.com/tatry_bb/viewtopic ... c&start=30
j zna zna .. ale zeby od razu wyczyny ..Iwona pisze:To na pewno był Jerry , a spieszył się coby zdążyć na pociąg powrotny do Kargowej..... Historia zna już takie jego wyczyny....
moze w polowie listopada .. to byloby cos .. hehe
pozdrawiam chodzacych i wbiegajacych
Wracając do tematu "Jak wyprzedzać" -właśnie we wrześniu tego roku i to na trasie na Przełęcz Pod Chłopkiem miałam okazję się z lekka zbulwersować.Było tam takie jedno mało ciekawe i oblodzone miejsce,które jak się okazało nie podobało się większości.Tam właśnie podczas zejścia naszliśmy na dziewczynę,która utknęła na lodzie.Trzeba było trochę odczekać i jakoś ją ominąć.Proszę ludzi z góry,aby dali jej chwilę czasu i poczekali ale zawsze znajdzie się ktoś,kto baaaardzo się spieszy i wchodzi ci na głowę-DOSŁOWNIE.
Nie lubię takich numerów.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ja miałam jedną taką sytuację, ze ktoś usilnie starał sie mnie wyprzedzić na wąskim przejściu- zapytałam grzecznie: czy zamierza wejść mi na glowę.., on odpowiedział mniej grzecznie..no i niestety rozpuściłam swój języczek
Wstyd się przyznać, ale czasami trzeba. To się chyba nazywa kobieta z temperamentem 
Bodajże w 99 lub 98 roku ,na trasie Zawrat-Świnica na drabince (jest takie miejsce ,gdzie trzeba schodząc z drabiny dać dość mocny krok w bok) ,spotkałem parę Japończyków z dzieckiem dwu ,może trzyletnim.
On stał na drugim stopniu ,ona już przy skale ,dziecko zostało dosłownie przerzucone .Wszyscy ,poza rodzicami ,patrzyli nieco przerażeni.
Tego samego roku dziewczynka ,na oko pięcioletnia ,próbowała zachęcana przez tatusia ,w drodze na Zawrat przejść w bok przez szczelinę ,ale nie baedzo dostawała nogą. Udało mi się ję prawie wciągnąć na drugą stronę. Tatuś orzekł: "widzisz ,zawsze się znajdzie ktoś ,kto pomoże". Najciekawsze jest to ,że pociechy były każdorazowo rozradowane i pełne zapału.
On stał na drugim stopniu ,ona już przy skale ,dziecko zostało dosłownie przerzucone .Wszyscy ,poza rodzicami ,patrzyli nieco przerażeni.
Tego samego roku dziewczynka ,na oko pięcioletnia ,próbowała zachęcana przez tatusia ,w drodze na Zawrat przejść w bok przez szczelinę ,ale nie baedzo dostawała nogą. Udało mi się ję prawie wciągnąć na drugą stronę. Tatuś orzekł: "widzisz ,zawsze się znajdzie ktoś ,kto pomoże". Najciekawsze jest to ,że pociechy były każdorazowo rozradowane i pełne zapału.
dla mnie była to super atrakcja, fakt, byłem z ludźmi doświadczonymi i samemu miałem juz złażone całe beskidy i wszystkie doliny tatrzańskie, ale te skały z bliska nieco mnie przerażały...na szczeście poszło dobrze i bez powikłań i żyję, choc od tego czasu jestem jeszcze bardziej zakręcony (także na punkcie gór)
Obaj nie macie racji, chyba, ze siebie nie znacieTasior pisze:Sprostowanie:Tasior pisze:A ilu znasz 16-latków którzy byli Na Orlej i Rysach? Bo ja ani jednego.
Ja byłem na OP w 2002 roku, a więc miałem niecałe 14 lat. Pytanie brzmi:
A ilu znasz 14-latków którzy byli Na Orlej i Rysach? Bo ja ani jednego.
Sorry.
Tasior ja też znam jednego 14latka....
ale tak naprawdę nie o wiek ani o zdobywanie-zaliczanie,czy też bicie rekordów w tym wszystkim chodzi.Myślę też,że nikt pisząc-wyrażając swoje zdanie nie ma na celu zrobienia komuś przykrości.Czasem się źle kogoś zrozumie....a czasem po prostu ma się gorszy dzień.No cóż,jesteśmy po prostu ludzmi... 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ejjj młody człowieku wyluzuj... parę osób, które jakby się dobrze postarały mogłyby być twoimi rodzicami napisały ci co myślą a ty piszesz, że "mimo to nie czujesz urazy"??? słuchaj - język pisany ma to do siebie, że bywają złe interpretacje tego co się napisze (prawda jerry, anda, iwona... itd itpTasior pisze:Mimo to nie czuję urazy.
-prawda sKoTi, szczera prawda....sKoTi pisze:język pisany ma to do siebie, że bywają złe interpretacje tego co się napisze (prawda jerry, anda, iwona... itd itp ???)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Sam na tym forum kilkakrotnie zbierałem nagany (szczególnie od ModeratoraTasior pisze:Mimo to nie czuję urazy.
Tasior, mimo wszystko zazdroszczę Ci że tak wcześnie trafiłeś w Tatry. Ja przyjechałem w góry po raz pierwszy gdy byłem dwa razy starszy od Ciebie. Mam dwunastoletniego syna, ale on nie chce ze mną łazić po górach. Mówi: ja chcę nad morze, a Ty ciągle byś jeżdził w te wertepy.
Taki los.
ty tesh??? - a myślałem, że to tylko przeznazone dla mnie... ale ostrzeżenia nie dostałeś??? hihi - tylko nie mów, że się tym przejąłeś...Leszek pisze:Sam na tym forum kilkakrotnie zbierałem nagany (szczególnie od Moderatora )
- i znowu przekręciłaś moją myśl... mi chodziło właśnie o osoby, które źle interpretują to co się napisze a nie o te co wyłapują nieścisłości i sprzeczności w wypowiedziach... wprawdzie wina może być po obu stronach ale fakt jest faktem...Iwona pisze:że na naszym forum są i takie osobniki,które skrzętnie wyłapują drobne potknięcia.
- oj prawda - robię co mogę aby czujność u forumowiczów była na wysokim poziomie - ale czasami jest jak jestIwona pisze:więc trzeba być stale czujnym(prawda sKoTi ???)
Przykro to czytać, Leszku. Nie przypominam sobie ani jednej nagany w twoim kierunku "z urzędu", czyli jako moderator na forum. Chętnie jednak wrócę do tych postów i je przeczytam, wskaż tylko gdzie.Leszek pisze:Sam na tym forum kilkakrotnie zbierałem nagany (szczególnie od Moderatora), ale takie są chyba zasady.
Pozwoliłem sobie natomiast krytycznie ocenić twoją wypowiedź dot. Tasiora. Ale od tego jest forum, aby krytykować lub zgadzać się z tym, co piszą inni. Krytykowałem nie jako "mod" lecz jako forumowicz.
Pozdrawiam
Twój głos i tak znaczy więcej, niezależnie od tego czy "mówisz prywatnemu a nie jako posłowi"
Ja też teraz miałbym problem ze znalezieniem wszyskim uwag, ale jedną pamiątem dobrze
. Kiedyś ktoś zapytał na forum co można robić na Słowacji i co wiemy na temat termalnych kąpielisk. Odpowiedziałem że fajny jest aquapark Tatralandia i że Jaskinie Demianowskie to nuda.
No i mi się dostało.
A poza tym Wielki Moderatorze to pomysł z tym forum jest genialny i jestem pełen uznania. A reszta to tylko żarty. Pozdrawiam.
Zapytam drugi raz. Kiedy będziemy zamieszczać opisy na forum.
Ja też teraz miałbym problem ze znalezieniem wszyskim uwag, ale jedną pamiątem dobrze
No i mi się dostało.
A poza tym Wielki Moderatorze to pomysł z tym forum jest genialny i jestem pełen uznania. A reszta to tylko żarty. Pozdrawiam.
Zapytam drugi raz. Kiedy będziemy zamieszczać opisy na forum.








