Tanie linie lotnicze

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Anda

-#2
Posty: 79
Rejestracja: śr 15 wrz, 2004
Lokalizacja: Kraków

Tanie linie lotnicze

Post autor: Anda »

Wybieram się w podróż i szukam opinii na temat przewoźnika o nazwie Skyeurope - latał ktoś z nimi, czy są solidni i porządni, opłaca się u nich kupić bilet? Na co w ogóle zwracać uwagę przy wyborze przewoźnika?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Zacytuję artykuł:

GW Kraków nr 235, wydanie krk (Kraków) z dnia 06/10/2004 JEDYNKA, str. 1
[autor fot./rys] ANDRZEJ ZARĘBA
[podpis] WOJCIECH PELOWSKI


Bunt na pokładzie

Dwanaście godzin zamiast dwóch. Autobusem zamiast samolotem. Pasażerowie SkyEurope z Paryża do Krakowa zbuntowali się na pokładzie samolotu!
Takich sytuacji w naszym lotnictwie nie było wiele. W nocy z poniedziałku na wtorek około 50 osób lecących z Paryża do Krakowa nie chciało wyjść z samolotu na lotnisku w Warszawie, które miało być punktem pośrednim w ich podróży. Oburzeni zachowaniem pracowników linii, opuścili samolot dopiero po interwencji Straży Granicznej. Powodów do wzburzenia mieli sporo.

Autobus we mgle

Kłopoty zaczęły się w Paryżu. - Miałam bilety na lot do Krakowa, 20.15 z Lotniska Charles'a de Gaulle'a. Przyjechałam na to lotnisko ponad godzinę przed odlotem, a na tablicy informacja, że lot odwołany - opowiada pani Agnieszka z Krakowa. - W informacji usłyszałam, że lot będzie, ale z innego portu. Wspólnie z innymi pasażerami zadzwoniliśmy jednak do Warszawy, do SkyEurope. Tam usłyszeliśmy, żeby niczym się nie przejmować i czekać na odprawę. Dopiero o dwudziestej okazało się, że jednak lotnisko zmienić musimy! Że polecimy z Orly, przez Warszawę. Że będą podstawione autobusy.

Kontynuuje inny pasażer, Antoni Bartosz: - Autobusów nie było! Widziałem, że ludzie byli kompletnie zagubieni, nie wiem, czy wszyscy trafili na drugie lotnisko. Orly i "Charles de Gaulle" to dwa bieguny Paryża. Poza tym za przejazd musieliśmy zapłacić po 15 euro, dopiero po wyraźnych naciskach przedstawiciel linii na Orly wyjął z kieszeni pieniądze.

W Warszawie samolot SkyEurope miał być po północy. - I był. Wysiedli z niego ci, dla których stolica była miastem docelowym. Nam obiecano przelot do Krakowa, więc czekaliśmy - zaznacza pan Bartosz. - Po chwili steward oznajmił, że musimy przesiąść się do autobusu, bo w Krakowie jest mgła i samoloty nie lądują.

Podróżni lecący do Krakowa nie wytrzymali. Zaczął się bunt.

Protest na torebce

- Na lotnisku w Balicach czekały na nas rodziny. Słyszeliśmy od nich, że samoloty lądują. Ktoś zadzwonił nawet do Balic - potwierdził, że w Krakowie lądować można - opowiada Antoni Bartosz. To przeważyło szalę.

Pasażerowie zażądali rozmowy z przedstawicielem przewoźnika. Zagrozili, że nie wyjdą z samolotu, póki nie dostaną zapewnienia o rekompensacie za stracony czas. - Czuliśmy się oszukani! - mówią zgodnie. - Czekaliśmy w samolocie. Kiedy dojechał, jedyne, co mógł nam zakomunikować, to że wzywa policję, że zwrotu kosztów za bilety nie będzie. Nie było słowa przeprosin - podkreśla pani Agnieszka.

Zrobiło się naprawdę późno. Lotnisko Okęcie skończyło już przyjmowanie zagranicznych lotów. Około godziny 2 w nocy wkroczyła Straż Graniczna. Jej funkcjonariusze przekonali pasażerów, aby przesiedli się do autobusów. - Wcześniej pozwolili nam zrobić listę podróżnych, którzy deklarują roszczenia wobec SkyEurope. Na torebce, która zwykle przydaje się wymiotującym, podpisali się prawie wszyscy - zaznacza Antoni Bartosz.

Przed godz. 7 rano autobus dojechał do Krakowa.

Ostatnie zdanie kapitana

SkyEurope w ubiegłym tygodniu otworzył w Krakowie swoją bazę. - Dopiero się docieramy. Stąd problemy i odwołany lot do Krakowa - tłumaczy rzecznik linii Eryk Kłopotowski. - Chcę jednak zaznaczyć, że mimo odwołanego lotu postanowiliśmy pomóc pasażerom w dotarciu do Krakowa. Nie mieliśmy takiego obowiązku.

Kłopotowski zaznacza, że warunki umowy z klientem w przypadku odwołania lotu przewidują jedynie zwrot kosztów za bilet, a jeśli lot jest odwołany z "przyczyn wyższych" - pasażer radzi sobie sam. Dlaczego samolot z Warszawy nie poleciał do Krakowa, skoro mgły nie było? - Decyzję podjął kapitan. Miał informację o mgle, a to do niego należy ostatnie zdanie. Przy zagrożeniu terroryzmem zachowanie pasażerów na pokładzie mogło być potraktowane bardzo ostro. Grożą za to bardzo surowe konsekwencje. Mimo to staraliśmy się być wyrozumiali, zapewniliśmy im powrót.

Eryk Kłopotowski przeprasza podróżnych za przedłużoną podróż. Zapewnia, że w ramach rekompensaty dostaną od linii darmowe bilety.
marcys

-#4
Posty: 314
Rejestracja: wt 20 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: marcys »

Anda,
każda linia lotnicza, a już zwłaszcza tania kieruje się rachunkiem ekonomicznym. Jeśli taki SkyEurope ma dwa kursy w tygodniu do Krakowa, a nie sprzeda odpowiedniej liczby biletów, to niestety... Czytaj koniecznie wszystkie warunki przewozu, bo tam mogą być dziwne rzeczy. Mniejsze jest ryzyko, że nie polecą do portu, który często obsługują - w Twoim przypadku sprawdziłbym np. WizzAir i loty do/z Katowic, który jest ich podstawowym portem. Przy okazji tanie linie w Polsce znajdziesz tutaj:
http://www.lectanio.pl/

pozdrawiam
Marcys
Anda

-#2
Posty: 79
Rejestracja: śr 15 wrz, 2004
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Anda »

Bardzo dziękuję za informacje i opinie!

Tak mnie nastraszyliście ( ;) ), że - nie kombinujaca za dużo - kupiłam sobie dziś normalny bilet LOTu - wyszedł nawet całkiem tanio, bo lecę dopiero w styczniu :)
ODPOWIEDZ