psychologia to bardzo ciekawy kierunek
MATURY
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
http://www.joemonster.org/article.php?sid=6334
Matma na maturę - od zaraz!
(wbrew temu, że to joemonster - to nie jest śmieszne)
Matma na maturę - od zaraz!
(wbrew temu, że to joemonster - to nie jest śmieszne)
Wódka leje się pod stołem, na parkiecie w rytm najnowszych przebojów całuje się namiętnie kilka par, dwie inne obmacują się za filarami w kącie sali. Postawny dziewiętnastolatek w pomarańczowej koszuli stoi w samym środku rozbrykanego tłumu i udaje, że rozmawia przez telefon. Nie może odejść na bok, bo wówczas nikt nie zobaczyłby najnowszej Motoroli, którą trzyma w dłoni. Tuż obok niego wiją się dwie dziewczyny w sukniach wydekoltowanych tak mocno, że stroje więcej odsłaniają, niż zasłaniają. Sceny z klubu nocnego? Nie. Studniówka Anno Domini 2007.
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=8400O dziwo najmniej ostentacji można zaobserwować na studniówkach szkół prywatnych. Te bale nie należą do tłumnych, bo rzadko liczba uczestników przekracza 100 osób. - W naszej szkole mamy jedną klasę maturalną, która liczy 35 osób. Na studniówkę każdy przychodzi z osobą towarzyszącą, pojawiają się też nauczyciele, którzy na co dzień pracują z tą młodzieżą. Łącznie 86 osób - mówi Maria Kalita, wychowawczyni klasy maturalnej w jednym z prywatnych liceów. Młodzież bawi się kameralnie i nad wyraz nobliwie. Studniówka przypomina połączenie jazzowego koncertu z bankietem. Niemal wszystkie dziewczęta bawią się w ciemnych sukniach łączonych ze złotem. I tu nie obywa się bez głębokich dekoltów, ale uczestniczki balu, siadając do stołu, okrywają ramiona szalami. - Proszę pani, oni tu u nas mają studniówkę co rok - mówi menedżer restauracji, w której odbywa się studniówka "prywatnych" maturzystów. - Oni przed nikim nie muszą się niczym popisywać. Każdy o każdym wie, że mają mnóstwo kasy. To dzieci bogatych rodziców. Dla nich największy szpan to zachowywać się elegancko, tak jak przed laty arystokracja, do miana której w pewnym sensie chcieliby pretendować. Tu nikt się nie będzie wygłupiał z różowymi kieckami, coś takiego uznaliby za żenujące. Zresztą to nie od dziś wiadomo: najbardziej pieniędzmi popisują się ci, którzy ich nie mają - dodaje, otwierając drzwi kelnerowi, który niesie przed sobą patery pełne owoców.
ani to zaskakujące...ani szokujące...raczej typowe...studniówki zmieniły nieco swoją formę...
Na mojej studniówce wszyscy kombinowali jak wniść alkohol...można się było dogadać z obsługą
no ale niestety jedną butelke z pod stołu zabrała mi dyrektorka mojej szkoły 
to że się całują a nawet uprawiają sex na studniówce też mnie nie zdziwi...byłam w swoim życiu na 3 studniówkach i widziałam sporo...
szaleństwo studniówkowe ogarnia wszystkich później mija..wspomnienia trwałe i mniej trwałe pozostają...
Na mojej studniówce wszyscy kombinowali jak wniść alkohol...można się było dogadać z obsługą
to że się całują a nawet uprawiają sex na studniówce też mnie nie zdziwi...byłam w swoim życiu na 3 studniówkach i widziałam sporo...
szaleństwo studniówkowe ogarnia wszystkich później mija..wspomnienia trwałe i mniej trwałe pozostają...
ruda napisała
Tak wiem, jestem zacofana, ale doprawdy te pannice na zdjęciu nie wyglądają na uczestniczki studniówki, szczególnie żal mi tej w czarnej bieliżnie po prawej. Mogli z tym zdjęciem poczekać, aż włozy suknie.
masz na mysli wspomnienia tego rodzaju?wspomnienia trwałe i mniej trwałe pozostają...
ruda napisałaWiększości z tych dziewcząt, gdy spojrzą na zdjęcia ze studniówki za kilka lat, będzie po prostu głupio.
- ruda, a może to były jakieś Bachanalia, a nie studniówka?to że się całują a nawet uprawiają sex na studniówce też mnie nie zdziwi.
Tak wiem, jestem zacofana, ale doprawdy te pannice na zdjęciu nie wyglądają na uczestniczki studniówki, szczególnie żal mi tej w czarnej bieliżnie po prawej. Mogli z tym zdjęciem poczekać, aż włozy suknie.
Izabela ja wiem, że to co pisze może nie brzmi zbyt dobrze...ale tak to teraz wygląda.

no jednak to była studniówka...moja była jeszcze w miare...bo w końcu LO z pierwszej dwudziestki najlepszych liceów w Polsce musi stwarzać pozory...ale na dwóch pozostałych studniówkach było ciekawie...łącznie z pijanym nauczycielem, który obmacywał dziewczyny...więc mnie naprawde nic..ale to naprawde nic nie zdziwi odnośnie studniówki...np. to że dziewczyna przychodzi na 100dniówke z jednym facetem a wychodzi z drugim, że do łazienki nie da się wejść bo jest "zajęta" przez jakąś parke (niektórzy bardzo na serio biorą powiedzonko <studniówka nieruchana matura niezdana>)...nie dziwi mnie Twoje zażenowanie czy zdziwienia po tym co przeczytałaś...mnie też się to zbytni nie podoba..ale studniówki mam już za sobąIzabela pisze:- ruda, a może to były jakieś Bachanalia, a nie studniówka?
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Na studniówce mojego Ojca tez był taki - Tata się wkurzył - nie muszę dodawać, że maturę zdawał sporo później i to w innej szkole. Ale Jana Kasprowicza też z tej szkoły wywalono a potem został jej patronemruda pisze:łącznie z pijanym nauczycielem, który obmacywał dziewczyny
Ja szanse by zostać wywalonym zaprzepaściłem na studniówce - liczyliśmy, ze dyrektor dostanie kolejnego wylewu po naszym programie artystycznym, ale jakoś wyżył. A potem były ferie i mu przeszło...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Zagraliśmy i zaśpiewaliśmy dwuminutowy utwór ku chwale szatana. Wyglądało to tak, nagranie będzie jak znajdę czas by zrippować kasetę na DVD:a cóż takiego zrobiliście..?? oczywiście jeśli można wiedzieć

(ja trochę z tyłu, nie widać mnie całego)
W każdym razie były to jakieś dwie minuty najbardziej morderczego death-metalu jaki kiedykolwiek brzmiał na studniówce, wzorowaliśmy się na Six Feet Under
Jakby tego było mało podczas części "aktorskiej" kolega grający mnie (nikt nie był tam sobą) mówił głosem Adolfa Hitlera (nawet mu to wychodziło), oraz składano hołd radzieckiemu hymnowi i czerwonej fladze.Soul Possessed pisze:"The sun is going down again
over damned Carpathian land
Mountains dream of leaving this place
don't want to see our disgrace
they are veiled in blood-painted clouds
and sleep since the ancient times (...)"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- chociaż mogło pana dyrektora bulwersować, mieściło sie w konwencji, no powiedzmy, młodych gniewnychzalezy jakiej


