Śpiewac, czy nie śpiewac - czyli z gitarą w góry
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Bardzo mundry artykuł
Sam czasami nie wiem kim jestem
A co do artystów górskich - to popieram Tomka. Spadać na Krupówki i tam się realizować. Łącznie z grupami kleryków, diakonów i innych głośno modlących się na szczytach ( spotkałem takich ). Chciałbym widzieć scene spotkania w takim przypadku Cywińskiego z modlącymi się
Sam czasami nie wiem kim jestem
A co do artystów górskich - to popieram Tomka. Spadać na Krupówki i tam się realizować. Łącznie z grupami kleryków, diakonów i innych głośno modlących się na szczytach ( spotkałem takich ). Chciałbym widzieć scene spotkania w takim przypadku Cywińskiego z modlącymi się
ruda pisze:...aż tu nagle słyszę dźwięki gitary..które zaczynają układać się w melodie piosenek Dżemu
Najbardziej mnie wk***ia, gdy zupełnie znienacka, w najmniej oczekiwanym momencie, w najmniej spodziewanym miejscu usłyszę "Wehikuł czasu" albo "Whisky". Każdy gówniarz, gdy tylko chwyci za gitarę, by zaszpanowac zgromadzonej przy ognisku gawiedzi gra Wehikuł czasu" albo "Whisky". Najgorsze jednak, gdy samemu natkniesz się czasem na grupę muzykujących turystów, najczęściej spożywającą napoje powszechnie uznane za wyskokowe, i sam sięgniesz po gitarę by uwodzic piękne panie przy blasku ogniska ... i już masz zagrac coś Raz, dwa, trzy, ewentualnie (jak widzisz, że można, ale to rzadko... ale czasem można... to możesz podjechac hardziorem i możesz spróbowac np.) Nicka Cave'a a tu nadobne grono woła unisono: "Zagraj <<Wehikuł czasu>>!!!" albo "Zagraj <<Whisky>>!!!"
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
Nie rozumiem was... Nikt was nie zmusza do słuchania, śpiewania ani nikt nie powinen was męczyć tym jeśli nie macie ochoty. Ciekawa jestem czy naprawdę kiedyś posłuchaliście gitary... Ja bardzo lubię grać sobie na gitarce przy ognisku, najczęściej repertuarem jest SDM, ale zdarzają się piosenki tzw. turystyczne
Chyba nic w nich złego... A przecież nie zbrodnią będzie zagranie ich czasem, bo przynzajmy że przy nich większość ludzi się dobrze bawi i ich więszość ludzi zna...
Ale nie ukrywam że wolę przedział poezji śpiewanej
to jest dopiero muzyka... Ogień, gwiazdy, gitara.. "...Czarny blues o czwartej nad ranem..." 
Ale nie ukrywam że wolę przedział poezji śpiewanej
Bardzo ciekawy pogląd. Handlujesz może stoperami?Olusia pisze:Nikt was nie zmusza do słuchania
Palenie ognisk jest w TPN zabronioneOlusia pisze:Ogień, gwiazdy, gitara..
O czwartej nad ranem to jest już tylko pijany blues a nie czarny...Olusia pisze:Czarny blues o czwartej nad ranem...
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń


