Śpiewac, czy nie śpiewac - czyli z gitarą w góry

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Śpiewac, czy nie śpiewac - czyli z gitarą w góry

Post autor: czambas »

Nie mogę ze względu na zainteresowania i górami i muzyką poruszyc tematu muzykowania w górach. Bieszczadzki Majster Bieda rozsławiony przez Bukowinowego Barda Wojtka Bellona, nie ma chyba swojego odpowiednika gdzieś z okolic Kasprowego Wierchu. Jak wam się wydaje, czy jest szansa (a by może już tak jest) pośpiewac piosenki "górami podszyte" gdzieś w jakimś tatrzańskim schronisku. I tak jak zatytułowłem ten temat - czy wogóle warto??? Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Na trasie - nie, nie i jeszcze raz nie!
W schronisku - tak, ale niezbyt wrzaskliwie i jeśli ktoś poprosi aby przestać to przestać.
Jestem gorszego sortu...
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

No czambas bratnia duszo! ;) Widzę klimaty SDM-owskie :) Też sobie gram na gitarce ale zazwyczaj na biwakach i obozach ;) A w górach :) Też się zdarza, chyba nawet najbardziej lubię tam brać gitarę...
Jak można byłoby nie zagrać w Bieszadach: Anioły...Bieszczadzkie, Bieszczadzkie anioły...dużo w was radości i dobrej pogody... :) Pozdrawiam Pięknoducha ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

jasne, że można i nawet warto. W Murowańcu mają dwie gitary - każdy gość może sobie wypożyczyć, w innych schroanch trzeb mieć własną. Co do śpiewania na szlaku - zgadzam się z Jankiem, aczkolwiek dotyczy to tylko Tatr - w Beskidach nie widzę przeszkód.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:W Murowańcu mają dwie gitary
Hehehe :) Ja dźwięk gitary lubię. Kiedyś jak przygrywali w schronisku na Chochołowskiej i skończyli o 22.00, to aż mi się smutno zrobiło ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
czambas

-#4
Posty: 277
Rejestracja: wt 29 lis, 2005
Lokalizacja: radom/kraków

Post autor: czambas »

Olusia pisze:No czambas bratnia duszo!
- zrobiło się miło - a co do klimatów, masz rację, na tym się wychowałem (ehh to były czasy), i z miłą chęcią siadłbym jeszcze - jak SDM-owski Św. Piotr przy ognisku z gitarą i posłuchał co tam w tej chyba juz trochę zmęczonej duszy mi gra :D
Olusia pisze:Pozdrawiam Pięknoducha
- ale czy one piękna??? Pozdrawiam
Aleksandra

-#5
Posty: 801
Rejestracja: pn 09 paź, 2006
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Aleksandra »

czambas pisze: z miłą chęcią siadłbym jeszcze - jak SDM-owski Św. Piotr przy ognisku z gitarą i posłuchał co tam w tej chyba juz trochę zmęczonej duszy mi gra :D
No to mam nadzieję że zdarzy się okazja wspólnego "koncertu" gdzieś w schroniku ;) bo ja właśnie złapałam sobie za gitarkę w domu i przypomniałam chwyty do niektórych zapomnianych przeze mnie piosenek SDM-u...
Po strunach idę do nieba... :)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze: Co do śpiewania na szlaku - zgadzam się z Jankiem, aczkolwiek dotyczy to tylko Tatr - w Beskidach nie widzę przeszkód.
A ja widzę. W każdym razie jeśli mowa o 'szlaku' sensu stricto. Bo czym różni się szlak beskidzki od tatrzańskiego pod tym względem? I tu i tu spotkanie 'rozśpiewanej' ekipy niekoniecznie musi być najprzyjemniejszym momentem wędrówki. Nie mówiąc o zachowaniu ciszy w lesie, płoszeniu zwierzyny itd. Co innego na obozowisku, przy ognisku czy też w schronie.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

pamiętam moją pierwszą noc w Murowańcu. Ze zmęczenia nie mogłam usnąć...aż tu nagle słyszę dźwięki gitary..które zaczynają układać się w melodie piosenek Dżemu :) później grali i śpiewali piosenki turystyczne :) a później zasnęłam...
jak dla mnie pewne utwory, które nie są stricte związane z Tatrami i tak świetnie do nich pasują...mnie niesamowicie z Tatrami kojarzy się piosenka Czerwonych Gitar "Płoną góry płoną lasy.."może gł. dlatego, że często słuchałam jej w samochodzie, gdy razem z rodzinką jeździliśmy upodnóża słowackich Tatr :)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

MiG pisze:A ja widzę. W każdym razie jeśli mowa o 'szlaku' sensu stricto. Bo czym różni się szlak beskidzki od tatrzańskiego pod tym względem?
W pełni się zgadzam. Gdzieś poruszaliśmy już temat "górskich szarpidrutów" czy innych wyjców (w tym również rozmodlonych), i związanym z tym zakłócaniem spokoju
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Są wyjątki, ale niezmiernie rzadkie, czyli potwierdzające regułę. Szedłem z Morskiego Oka do 5 Stawów. Lato, akurat cholerny upał a tu plecak, taki bazowy, wyładowany wszystkim co trzeba i w dodatku żarciem na kilka dni pobytu. Już blisko Świstowej Czuby usiadłem na chwilę odpocząć i zapalić. No i wtedy gdzieś z boku odezwała się gitara. Facet grał, zresztą perfekcyjnie, ten główny temat z filmu "W samo południe". I to nie przeszkadzało. Natomiast tych szarpidruto-wyjców nie znoszę, w dodatku zachowują się tak jakby to było ich konstytucyjne prawo.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:później grali i śpiewali piosenki turystyczne smile
Ruda, bardzo przepraszam, ale trudno o gorszy kicz i grafomanię niż piosenki turystyczne. Poczynając od jeszcze przedwojennej słynnej - "Jak dobrze nam zdobywać góry i palce ranić o grzbiet Tatr". Toż to woła o pomstę do nieba!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Poczynając od jeszcze przedwojennej słynnej - "Jak dobrze nam zdobywać góry i palce ranić o grzbiet Tatr"
To masz trochę tyły - obecnie piosenka turystyczna poszła bardziej w stronę poezji śpiewanej - mały przykładzik (już kiedys dawalem na forum, alewarto przypomnieć)

http://www.zgormysyny.art.pl/muzyka/index.html
(na dole, dzial download)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Chyba jestem cynicznie zdemoralizowany ale dawno się już tak nie uśmiałem jak czytając to:
Z różowym świtem pierwszy w światło stawiam krok
Zórz horyzontem napełniam duszę mą
Senne marzenia zostawiam za siną siatką mgieł
Witam świat. Wiem, czego chcę!
Ten "zórz horyzont napełniający duszę" - bardzo przepraszam - a co z śniadaniem? Poeci nie jadają? Znałem jednego poetę - żarł jak opętany i to co - golonkę z grochem! :D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Janek pisze:Ruda, bardzo przepraszam, ale trudno o gorszy kicz i grafomanię niż piosenki turystyczne. Poczynając od jeszcze przedwojennej słynnej - "Jak dobrze nam zdobywać góry i palce ranić o grzbiet Tatr". Toż to woła o pomstę do nieba!
oj nie przesadzaj Janku...słyszałam gorsze piosenki od tych, które można zakwalifikowac do piosenki turystycznej...a utwory Zgórmysynów akurat wg mnie są przyjemne a i tekty mi się podobają mimo że nie są najambitniejsze ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ruda pisze:oj nie przesadzaj Janku
A co ja Ci, Dziecko, poradzę - ja tu jestem od przesadzania!
:P Taka robota! :D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:Ten "zórz horyzont napełniający duszę" - bardzo przepraszam - a co z śniadaniem? Poeci nie jadają? Znałem jednego poetę - żarł jak opętany i to co - golonkę z grochem!
Wolisz taką poezję?
Krwi jest mało, więcej chce
Książe ciemności woła cię
Czy mu oddasz dusze swą?
czy mu oddasz cialo swe?

tam Azazel, Belzebub
gdzieś Boruta i Rokita
czarny zastęp czarnych dusz
do wymarszu gotuje się
A zgórmysynów lubię słuchać, teksty bez muzyki są bez sensu, ale razem to inna bajka :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Wolisz taką poezję?
Cytat:
Krwi jest mało, więcej chce
Książe ciemności woła cię
Czy mu oddasz dusze swą?
czy mu oddasz cialo swe?
O Boże!!!!!!!!!!!! Apage satanas!

Ale przyznasz, że tu jest wyraźna różnica:
Opadły mgły i miasto ze snu się budzi,
Górą czmycha już noc,
Ktoś tam cicho czeka, by ktoś powrócił;
Do gwiazd jest bliżej niż krok!
Pies się włóczy pod murami -bezdomny;
Niesie się czyjaś tęsknota na świata cztery strony!
A Ziemia toczy, toczy swój garb uroczy;
Toczy, toczy się los!
No i zagadka - kto to napisał?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

wiem tylko, że nie ja - w odróżnieniu od tego pierwszego ;)

edit:
Nie wiedziałem bez googlania, ale Stachury (nie mylić ze Stachurskim) aż tak dobrze nie znam - nie lubię poezji czytać, zdecydowanie wolę słuchać wyśpiewanej - widać tego wyśpiewanego nie słyszałem. Tymniemniej nurt, o którym tu dyskutujemy właśnie z tego wyrósł.

edit2:
Janek pisze: O Boże!!!!!!!!!!!! Apage satanas!
Eeee, nie przesadzaj - jeden kumpel stwierdził, ze szanujący się zespół metalowy musi miec w repertuarze piosenki o szatanie i o ruchaniu. Jako, że nam te klimaty niezbyt "szły" to zrobiliśmy jedną piosenkę o jednym i drugim - "orgia satanica";)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

wy..... śpiewacy i grajki ze szlaków
sp.... na festiwal pieśni satanistycznej na Hel
albo na Kalatówki grać dżez :D
ODPOWIEDZ