Jestem nowy na tym forum ale po gorach smigam juz od 8 lat i ciagle mi malo To tytulem wstepu.....super ze jest takie forum i mam nadzieje ze przyjmiecie jeszcze jednego maniaka w swojej wesolej kompanii
Czy ktos z obecnych forumowiczow byl juz moze kiedys na Orlek Perci w okresie maja. Palnuje sie wybrac w tegoroczna majowke wiec pytam Dzieki za odpowiedz
Witamy na forum Isildur
Co do Orlej na początku maja..Nie jest to najlepszy pomysł, gdyż są tam wtedy dziwne warunki..Ni to wiosna ni to zima...Mnóstwo zmrożonego śniegu, a czasem i zaspy nawet (zależy od tego jaka była zima)...Osobiście odradzam chyba, że masz naprawdę dobre doświadczenie i zimowy sprzęt.
Pozdrawiam!
Ja też odradzam i radzę przesunąć taki wyjazd na co najmniej początek czerwca. Na początku maja zazwyczaj jest tam jeszcze pełna lub prawie pełna zima...
Tak na przykład wyglądał Zawratowy Żleb 15 maja 2005:
Ostatnio zmieniony ndz 18 lut, 2007 przez Rafał, łącznie zmieniany 1 raz.
Majówka tak ale ew. u podnóży Orlej Perci Też pięknie i zdecydowanie bezpieczniej, a i poleżec można. A miejsc do poleżenia wiele - chocby Dolina pięciu stawów, albo jakieś przytulne miejsce na brzegu Czarnego Stawu Gąsiennicowego. Nie zapomnij tylko o pełnym koszyku :U
Orla Perć w weekend majowy...?
Chyba najgorsza pora na ten szlak.
Powody:
- Mnóstwo zlodowaciałego śniegu.
- Śliskość w każdym choćby lekko wypłaszczonym miejscu - właśnie na półeczkach szlakowych.
- Nie da się niebezpiecznych miejsc obejść - latem także.
- Łańcuchy na dużych odcinkach wmaznięte w śnieg i lód - nie da się ich wyrwać z tych okowów.
- Zimna, mokra i oblodzona ściana - chwyty bezpośrednie bardzo niepewne.
- W licznych miejscach szlak jest przykryty zbitymi zwałami śniegu - na każdym podejściu do perci pozostałości lawin - bywa że potężne.
- Wiele oznakowań szlaku w ogóle niewidocznych.
- Bezwzględna konieczność posiadania pełnego zimowego oprzyrządowania i umiętność posługiwania się całym arsenałem asekuracyjnych technik wspinaczkowych.
- Nawet samo przejście którejkolwiek z przełęczy na Orlej Perci jest wyzwaniem nader ryzykownym.
Gdyby były jeszcze jakieś wątpliwości radzę poczytać raporty z kroniki TOPR.
Serdecznie odradzam Orlą Perć aż do trzeciej dekady czerwca, a i wtedy bywa ciężko.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Serdecznie dzieki za odzew.....uwazam ze kazdy madry milosnik gor musi miec odpowiedni szacunek i swiadomosc swoich ograniczen...tak wiec Orla Perc odpada....ale mam w zwiazku z tym inne pytanie....gdzie proponujecie sie wybrac na okres Majowki?? /8 dni wolnego/ Z GORY dzieki za odzew
Jeśli chodzi o Tatry, to chyba najlepiej jest się wybrać w Tatry Zachodnie, np. grzbietem nad Doliną Chochołowską (Grześ, Rakoń, Wołowiec, Jarząbczy Wierch). O tej porze roku jest jeszcze sporo śniegu ale jest względnie bezpiecznie, a na grzbiecie zazwyczaj w wielu miejscach jest już wytopiony. Są jeszcze oczywiście dolinki reglowe i generalnie możliwości jest dużo. W Wysokich można na przykład wejść na Zawrat od strony Doliny Pięciu Stawów Polskich (ale we mgle można się tam łatwo pogubić). Wszystko tak czy siak zależy od pogody.
Są oczywiście jeszcze inne pasma górskie, szczególnie polecam te słowackie, np. Małą Fatrę.
Są oczywiście jeszcze inne pasma górskie, szczególnie polecam te słowackie
O! To jest przednia myśl!
Doliny i stoki po słowackiej stronie są w wiekszości południowe i dużo wcześniej schodzi z nich śnieg niż z naszych - głównie północnych.
Jeśli chodzi o Tatry, to chyba najlepiej jest się wybrać w Tatry Zachodnie, np. grzbietem nad Doliną Chochołowską (Grześ, Rakoń, Wołowiec, Jarząbczy Wierch).
Tu byłbym ostrożny. Grześ i Rakoń pewnie tak, ale Wołowiec i Jarząbczy... Zwłaszcza zejścia po północnych stokach mogą być trudne. Nawet Ornak może wiosną spłatać psikusa - żlebem Iwaniackim spływa potok, który trzeba kilkakrotnie przekraczać. Może być zarówno szeroko, jak i głęboko, że "porywiście" to przy dużej stromiźnie oczywista.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek www.turystyka.skibicki.pl
Isildur pisze: tak wiec Orla Perc odpada....ale mam w zwiazku z tym inne pytanie....gdzie proponujecie sie wybrac na okres Majowki?? /8 dni wolnego/ Z GORY dzieki za odzew
Wiesz, bardzo dużo zależy od pogody - w Tatrach prawie na pewno będzie zimowo (szczególnie w Wysokich). W niższych górach powinna już przyjść wiosna, ale to też do końca nie wiadomo. Nie wiemy też na ile jesteś gotowy na babranie się w śniegu. Co do OP to już koledzy wyżej napisali. Co do Tatr Zachodnich to przy dobrej pogodzie można, o ile wcześniej chodziłeś po śniegu. A niższe góry na Słowacji mogą być bardzo słoneczne i przyjemne (w Polsce to tłumy murowane) i jest to rozwiązanie gdzie najmniej się musisz obawiać jakichś kaprysów pogody.
witam Isildur Też jestem "nowa" na forum. Poieram że w maju do zdobycia mogą być możliwe Tatry Zachodnie. Latem wchodziliśmy na Starobociański od Kościeliskiej przez Ornak do Chchołowskiej Swietne widoki polecam
Nienawidzę tego szlaku w okresie wiosennym. Pamiętam jak kiedyś w kwietniu co kilka kroków się tam zapadałem po pas z powodu tej głupiej kosodrzewiny i 'dziur' w śniegu, które ona powoduje.
Sama kosodrzewina to jeszcze nic takiego, nawet jeśli miałbym się przez nią przedzierać, ale kosodrzewina + rozmiękający śnieg - to już ponad moje nerwy
W tamtym roku 1 maja byłem w 5 Stawach. Drogą przez Roztokę. Przed Siklawą szlak odbija w lewo, w górę. Po miłych śnieżnych schodach. A 29 kwietnia byłem nad Czarnym Gąsienicowym. Droga szła około 40 metrów niżej niż zwykły szlak pod Małym Kościelcem. Ciekawie było widzieć Obelisk Kasprowicza z dołu .
I jak widać na załączonym obrazku śniegu było mało