Przewodnicy tatrzańscy

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Przewodnicy tatrzańscy

Post autor: Hogarth »

Chciałbym poznać Wasze zdanie na temat przewodników...zarówno polskich jak i słowackich...czy są potrzebni? Jeśli tak, to komu Waszym zdaniem? jaka jest ich wiedza? Co sadzicie o wynagrodzeniach?
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hmmm, bardzo ciekawy temat.Jak dla mnie to przewodników może nie być,ale nie mam absolutnie nic do nich.Najczęściej jest tak,że jak idzie grupa z przwodnikiem to kilka osób słucha o czym on opowiada a reszta "zalicza" trasę.Na pewno można się od nich dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy.Są też potrzebni aby wejść na nieznakowane szlaki,ale to chyba raczej wynika z przepisów a nie konieczności.Jeśli zaś chodzi o cennik to jak dla mnie stanowczo za dużo sobie cenią, no ale oni poniekąd z tego żyją więc...i jeszcze jedno: przewodnik przewodnikowi nierówny;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Są potrzebni. Jednego znam osobiście.
Iwona pisze:Są też potrzebni aby wejść na nieznakowane szlaki,ale to chyba raczej wynika z przepisów
Ja bym się nie odważył pójść na Gerlach czy Wysoką bez przewodnika, nawet jak by to było dozwolone. A ich stawki to poniekąd wynik przepisów zabraniających samodzielnego chodzenia.
Ten znajomy o którym wspomniałem opowiadał mi, że przewodnicy tatrzańscy mają taki plan: zdjąć wszystkie ubezpieczenia z OP i dopuścić tylko opcje "przewodnik + klient + lina". Podobno jest za dużo przewodników a za mało klientów. No coż w każdej branży ludzie mają ten problem i to nie powód żeby kogoś zmuszać do korzystania ze swoich usług. Tak mu odpowiedziałem i właściwie przyznał mi rację.
anmenka

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 10 sty, 2004
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: anmenka »

Według mnie przewodnicy są ważni, w końcu bez nich żadna większa grupa nie może już wchodzić na teren TPN-u. Przewodnikom bardzo współczuję 'przewodzenia' koloniom dzieci, których nic a nic nie interesuje to co widzą na terenie Parku... Ale z kolei wycieczka z mniejszą grupą osób bardzo zaaferowanych w Tatry musi być czystą przyjemnością :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Leszek pisze:przewodnicy tatrzańscy mają taki plan: zdjąć wszystkie ubezpieczenia z OP i dopuścić tylko opcje "przewodnik + klient + lina".
o nie, co to to nie!!!!!!!! Nie zgadzam się na takie pomysły :obrazony: Orla mi odpowiada w aktualnej wersji.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Ooo, ale tak na przykład bardzo bym się ucieszyła,gdyby na Gerlach zamiast przewodnika prowadziła via ferrata....
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Zapomnij Iwona o tym. Nikt tak sobie nie odda miejsca tłuczenia kasy.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

anmenka pisze:Ale z kolei wycieczka z mniejszą grupą osób bardzo zaaferowanych w Tatry musi być czystą przyjemnością

no ja nie wiem, chyba bym oszalał idąc 50 razy w roku zwiedzać Giewont i non stop gadać to samo...... co innego takie wycieczki bez szlaku, tu trzeba wykazać się inwencją twórczą i myśleniem,,,,
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Hogarth pisze:chyba bym oszalał idąc 50 razy w roku zwiedzać Giewont i non stop gadać to samo......
Znam ludzi którzy codziennie chodzą do roboty po to by codziennie robić to samo.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Nikt tak sobie nie odda miejsca tłuczenia kasy.
No niestety jestem raczej realistką i zdaję sobie z tego sprawę...ale przyjemnie jest pomarzyć...
Hogarth pisze:no ja nie wiem, chyba bym oszalał idąc 50 razy w roku zwiedzać Giewont i non stop gadać to samo......
.....a ja mam dziką radość z tego jak "robię" za przewodnika-od jakiegoś czasu co roku udaje mi się przekonać na wyjazd w Taterki kogoś,kto jest tam po raz pierwszy....a potem w nagrodę wybieram się zupełnie sama i spotykam się z forumowiczami :D
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

Leszek pisze:
Znam ludzi którzy codziennie chodzą do roboty po to by codziennie robić to samo.
no ok, ja rozumiem, ale na pewno takie coś nie byłoby dla mnie , jak napisała Anmenka - "czystą przyjemnością"
sKoTi

-#5
Posty: 606
Rejestracja: pn 19 kwie, 2004
Lokalizacja: Zduńska Wola

Post autor: sKoTi »

Iwona pisze:Jak dla mnie to przewodników może nie być
by za chwilę
Iwona pisze:Na pewno można się od nich dowiedzieć dużo ciekawych rzeczy.Są też potrzebni aby wejść na nieznakowane szlaki
- kurcze - czegoś tu nie rozumiem... ale iwona zaraz mi tą sprzeczność napewno wyjaśni... prawda???
MZ to tak jakby się spytać, czy księgowi, pielęgniarki, hutnicy, taksówkarze są potrzebni... oczywiście, że są potrzebni
Komu??? - o to zupełnie jest inne pytanie... myślę, że ich zawód można porównać do zawodu nauczyciela... bo są w pewnym sensie opiekunami, wychowawcami oraz osobami przekazującymi wiedzę... a jednocześnie przepisy wymagają aby korzystać z ich usług... czyli odpowiadając na pytanie MZ potrzebni są przede wszystkim grupom młodzieży i dzieciaków kolonijnych itp...
Co do wiedzy - to na pewno mają wielką...
Co do zarobków - to nie mam zielonego poja - ale jak im starcza na godne życie - to w sumie piękny zawód - nawet jak się 50ty raz wchodzi na giewont... wolałbym to aniżeli np po raz 50 sporządzać bilansu w firmie...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

sKoTi jak zwykle nie pozwala mi się nudzić i pisząc posty muszę być stale czujna :P ale oki-nawet mi się to podoba.Tak jak napisałam wyżej mi oni do szczęścia w górach nie są potrzebni i nie mam do nich absolutnie nic,chyba że faktycznie wpadną na genialny pomysł,aby każdy poruszał się po górach tylko i wyłącznie w grupach z przewodnikiem-wtedy...będę musiała góry zmienić.Zgadzam się ze sKoTim,że dla wycieczek,młodzieży i osób,które chcą korzystać z ich usług są jak najbardziej potrzebni.Za ich wiedzę chylę czoła.Tyle. :D
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Bardzo często na forum roztrząsamy sprawy na które kompletnie nie mamy wpływu. Ale pogadać można.
sKoTi pisze:to tak jakby się spytać, czy księgowi, pielęgniarki, hutnicy, taksówkarze są potrzebni... oczywiście, że są potrzebni
Dzięki sKoti. Ja jestem jednym z tych wymienionych. ;)
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

ale górników opuscił :gwizd: znaczy się nie jestem potrzebny.... :))
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

....acha,zapomniałam jeszcze w tym temacie dodać,że mam jednego kolegę-przewodnika(szlaki ogólnodostępne w Tatrach Pol. i SK) więc jeśli ktoś wybierałby się z wycieczką i szukał przewodnika to chętnie podam kontakt.

info z ostatniej chwili: mam też tel. do przewodnika,który ma uprwnienia do wejść na Gerlach i Baranie Rogi.
oficjalny cennik:http://kpt.zakopane.pl/cgi/cennik.htm
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

250 zł od osoby przy 3-osobowej grupce? W moim odczuciu to jest drogo. W dodatku trzeba przewodnikowi opłacić koszt przejazdu dajmy na to do Smokovca i postawić mu obiad? A jak zacznie lać, to bulić mu 190 zł za 1 dzień czekania? (trochę lepiej to wygląda przy grupie 5 osób, wychodzi 180 zł per capita, ale trudniej taką grupę zebrać i skoordynować chyba).

Ciekawe jak do tego mają się ceny słowackich vodców...
Leszek

-#2
Posty: 89
Rejestracja: czw 05 sie, 2004
Lokalizacja: Płońsk

Post autor: Leszek »

Jak pisałem w innym wątku, można wejść na np Baranie Rogi lub na Jaworowy za 500 zł. Znam młodego i fajnego przewodnika który za tyle może się wybrać. Wychodzi po 166 zł gdy idą 3 osoby. Mówił, że więcej nie zabierze.
ODPOWIEDZ