Kilimanjaro

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Kilimanjaro

Post autor: Janek »

Nim jacyś nasi, Iwona z Dorianem, jak sądzę bo Oni są najbardziej zaawansowani w wyjazdach zagranicznych, pojadą na Kilimanjaro i nam tutaj relację przedstawią to może inna, "cudza", relacja:
Warto zwrócić uwagę jaka ilość miejscowych "obsługuje" chyba tylko piątkę turystów. Podobno Kilimanjaro z okolicą przynosi 60% dochodu narodowego Tanzanii. Ostatnio ponoć mniej bo niestety osławione "śniegi Kilimanjaro" (kto pamięta jeszcze ten film) intensywnie zanikają i czasami w ogóle ich nie ma.

http://www.pbase.com/escog/kilimanjaro&page=all
Jestem gorszego sortu...
Dorian

-#5
Posty: 995
Rejestracja: ndz 31 paź, 2004
Lokalizacja: Jaworzno

Post autor: Dorian »

Janek pisze:Nim jacyś nasi, Iwona z Dorianem, jak sądzę bo Oni są najbardziej zaawansowani w wyjazdach zagranicznych,
Dzięki Janek że mnie tam widzisz, ale raczej pociąga mnie Ameryka Płd. :D choć nie mówie nie :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:bo Oni są najbardziej zaawansowani w wyjazdach zagranicznych
a gdzie tam my! Zipi,dzikus... ;)
Kilimanjaro jest piękne ale nie na moją kieszeń :/ Wiem jednak,że kilka osób z forum mocno się nim interesuje :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

ale tam są po drodze zaje... komary, malaria itd :D
ja tam bym się bał, a jak ten wulkan wybuchnie
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Kilimanjaro jest piękne ale nie na moją kieszeń
Czy ono jest piękne czy też raczej było piękne, bo podobno taki obrazek jak ten z żyrafą w tym wątku życzeniowym dla Doriana już nie jest do zobaczenia - śniegu mało, czasem go podobnie nie ma. Ale to jest góra magiczna. Są takie góry zwykłe, takie Świnice, piękne, czasami niebezpieczne, ale zwykłe. Ale są i góry magiczne - Kilimanjaro, Olimp, chyba jednak Mont Blanc. No i Ida, którą opiewał Homer w Iliadzie (tam akurat byłem - nic nadzwyczajnego, właściwie to pagór).
Jako młody chłopak poznałem człowieka, starszego już pana, który w Kenii pracował, jeszcze przed wojną, za angielskich czasów, przy budowie kolei. Miał służbowy samochód z kierowcą, Masajem. No i ten kierowca mu opowiedział, że na Kilimanjaro przebywają dusze zmarłych, ale tylko dobrych ludzi i jak ktoś jest dobrym człowiekiem to jak pójdzie na górę to może się zdarzyć, że ich, te duchy, zobaczy. Mój rozmówca przerwał opowiadanie, chwilę milczał a potem powiedział - a wie pan, młody człowieku, ten Masaj mówił prawdę, byłem tam.
Można wierzyć lub nie, ale nie wolno rezygnować. W Twoim wieku to jest wszystko możliwe, wystarczy tylko mocno i bardzo chcieć.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:na Kilimanjaro przebywają dusze zmarłych, ale tylko dobrych ludzi
brzmi zachęcająco. W sumie jeszcze nie umieram,może faktycznie kiedyś będzie mi dane tam być :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

Przereklamowane te Kilimanjaro i tyle.
Chyba że komuś bardzo zależy by móc powiedzieć:

ZALICZYŁEM PIĘCIOTYSIĘCZNIK!!!
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mr Hooligan pisze:Przereklamowane te Kilimanjaro i tyle.
dlaczego tak mówisz,byłeś?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mr Hooligan pisze:Przereklamowane te Kilimanjaro i tyle.
Chyba że komuś bardzo zależy by móc powiedzieć:

ZALICZYŁEM PIĘCIOTYSIĘCZNIK!!!
O Kolego (a może Koleżanko, trudno zgadnąć) - strasznie upraszczasz. Pomińmy całą otoczkę, nazwijmy to "ideolo" bo kto nie czytał książki Hemingwaya, kto nie widział słynnego filmu z Avą Gardner.
Oczywiście trudności alpinistycznych tam brak, pani Czerwińska (a może Palmowska - już nie pamiętam) o tym pisała, tych duchów pewnie też nie ma, ale i tak miejsce jest "magiczne". Dlaczego "magiczne"? Abo to kto wie dlaczego to czy inne miejsce jest magiczne? Ale są! W Tatrach zapewne każdy z nas ma takie. Moje np. jest w miejscu bardzo popularnym - ostatnie metry ścieżki boczańskiej, przełęcz i widok na Gąsienicową i Pańszczycę. Tylko kilka sekund i potem powszednieje. Ale warto dla tych kilku sekund.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

Iwona pisze:
Mr Hooligan pisze:Przereklamowane te Kilimanjaro i tyle.
dlaczego tak mówisz,byłeś?
Niestety tak.
Szkoda czasu i pieniędzy, górskich wrażeń jak na lekarstwo, do tego ta cała eskorta. Gdyby nie Serengeti to chyba bym się pociął...
Żal tym większy że alternatywą był Tien-Szań :x
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

Janek piszesz o magicznym miejscu. Największym magikiem tam to kucharz był.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

a jak jest z tym śniegiem? Jestli on czy go nie ma?

Napisz coś więcej na ten temat.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

Ponoć z roku na rok tego śniegu ubywa, aczkolwiek nieprawdą jest że go już nie ma. Jest całkiem sporo w kraterze szczytowym, zresztą to kilka kraterów jest. W tym największym wyrasta mniejszy stożek z własnym kraterem, a w nim jeszcze mniejszy. Z tego najmniejszego siarą zieje. No i jest lodowiec - zapomniałem nazwy - całkiem spory.

Ja po prostu strasznie się zawiodłem na tym Kilimandżaro, ale fakt że oczekiwałem górskich wrażeń. No cóż, tak to jest jak się kobiety słucha 8) Mnie najbardziej denerwowała ta wieczna asysta, tam nie wolno, tu tak, a tam siak. A potem jeszcze kumpel mnie dobił relacją z Tien-Szań, wolność, góry, przygoda.
ODPOWIEDZ