Przygotowanie kondycyjne

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

kilgor pisze:Swoją drogą to dziwne - chodziłem na dwóch nogach a boli mnie tylko jedno kolano

Ja mam to samo z prawym kolanem. Podejrzewam, że ma to związek ze sposobem schodzenia ze szczytu. Jestem ogólnie prawonożny (jeśli chodzi np. o fussball spielen) i chyba na tą nogę przyjmuję większy ciężar - nią się bardziej zapieram przy schodzeniu. Od jakiegoś czasu staram się o tym pamiętać i schodzić rozważniej i np. na ostatnim wypadzie w Beskidy było już ok, zero bólu. Ale Beskidy to jednak nie Tatry.... Zobaczymy juz za 1,5 tygodnia :) Kondycje ćwicze już od wiosny- rower, czasem basen, naciskanie pedału gazu w samochodzie ;)
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Ja też miewam problemy z kolanami podczas schodzenia w dół i wynika to pewnie z mojej dość dużej wagi jak na turyste górskiego (176 cm i 104 kg) ale radze sobie w dwojaki sposób. Pierwszy to przy wiekszych "stopniach" w dół o ile istnieje taka możliwość to schodzenie bokiem a właściwie pół bokiem a drugi sposób który odkryłem w tym sezonie to bardzo szybkie schodzenie w dół i tyczy się to raczej tych brdziej płaskich terenów (taki półbieg) Wtedy schodze bardziej na prostych nogach (im niżej schodze z ciężarem ciała na ugiętym kolanie tym bardziej boli) i ból kolan jest wtedy mniejszy. No i sprawdza się jeszcze zasada aby poprostu nie "zajeżdżać " kolan. Tzn po intesywnym dniu chodzenia po górach dać im odpocząc na drugi dzień a wtedy na trzeci dzień śmiało można iść znowu w góry.
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Miro pisze: No i sprawdza się jeszcze zasada aby poprostu nie "zajeżdżać " kolan. Tzn po intesywnym dniu chodzenia po górach dać im odpocząc na drugi dzień a wtedy na trzeci dzień śmiało można iść znowu w góry.
Proponuję wypróbowac system stopniowego rozchodzenia. Pierwszy dzień rozruch 4-5 godzin. Drugi dzień nieco cięższy 5-6. Potem kolana już nie powinny doskwierać, nawet przy dużym obciązeniu.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

http://www.bularz.com/movies/1/Prawdziwa%20MOC.mov
To jest "podstawowe" ćwiczenie dla wspinaczy i nie tylko
Jak komuś za łatwo idzie to zakłada plecak z jakimś obciążeniem i zasuwa
A to taki zupełny elementarz, od którego trzeba zacząć, jak ktoś nie radzi sobie z poprzednim ćwiczeniem - http://www.linha.esp.br/movies/dica_campus_st.mov
;)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

A ja przy problemach z kolanami poddał bym pod rozwage coś takiego - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=299
i koniecznie to - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=298
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
erlinee

-#1
Posty: 4
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: erlinee »

w temacie stawów - też miałam kłopot z dosyć dotkliwym bólem w stawach kolanowych, zwłaszcza przy schodzeniu... to z resztą częsty problem nie tylko przy chodzeniu po górach, ale też dolegliwość przytrafiająca się wyczynowym sportowcom. a powodem według medyków jest ścieranie się chrząstki stawowej i dlatego, aby pomóc, zaleca się przyjmować preparat z glukozaminą, która bierze udział w odbudowie chrząstki i wzmacnia stawy. spróbowałam i po miesiącu stosowania ból przeszedł jak ręką odjął. bardzo polecam. specyfików z glukozaminą jest całkiem spory wybór, dostępne w każdej aptece. ja wybrałam najtańszą z opcji..
no i kijki trekkingowe. ich głównym zadaniem też właśnie jest to, by odciążyć stawy...
ot tak trochę profilaktyki.
:)
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Pozdrowienia dla geriatryków stosowanych.
Mnie nic nie strzyka ,nie boli ,na kondycję nie narzekam ,jakbyśmy się ewentualnie spotkali ,to podam ramię i pomogę zejść :D
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

dagomar napisał:
Mnie nic nie strzyka ,nie boli
- to tak jak w tym kawale ;) Ale serio gratuluje zdrowia!
Problem chyba jednak istnieje, może układ kostny młodego pokolenia jest słabszy? Byc może wszystko to przez te atomy? ;-) Faktem jednak jest, że na szlaku co rusz widzę, chłopców i dziewczęta z obwiązanymi kolanami, i samą mnie to dziwi, że juz w tym wieku maja taki problem.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Bo na codzień mało się ruszają. Ileż to młodych osób jeździ windami, nawet na dół, nawet 2 piętra. Potem pojadą w góry i kontuzja gotowa. Do tego dochodzi jeszcze słabe odżywianie, jakieś fastfoody i inne shity.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
erlinee

-#1
Posty: 4
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: erlinee »

Hannibal pisze:Bo na codzień mało się ruszają. (...) Do tego dochodzi jeszcze słabe odżywianie, jakieś fastfoody i inne shity.
oj wypraszam sobie :D ruszam się dużo, lubię aktywny tryb życia, o zdrowe odżywianie dbam bardzo, a jednak po pewnym czasie cotygodniowego chodzenia w góry coś mnie w tych kolanach nieszczęśnych przy schodzeniu boleć zaczęło.. taka felerna uroda widocznie :think:
pozazdrościć wszystkim, którym nic nie szczyka :)
buzka
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Bo to tylko (a może aż) zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia takiej, czy innej kontuzji. Do tego dochodzą jeszcze uwarunkowania genetyczne.
A jesz może galaretki? :)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
erlinee

-#1
Posty: 4
Rejestracja: sob 10 lut, 2007
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: erlinee »

no właśnie galaretkami i glukozaminą sobie pomogłam, stąd i polecam :) od jakiegoś pół roku (odpukać) boleć przestało
:)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Jest jeszcze takie cudo jak Joint Therapy Plus. Tanie nie jest, ale chyba najlepsze pod tym względem na rynku.
http://trec.com.pl/red/produkty/jointtherapy.html
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Izabela pisze:Problem chyba jednak istnieje, może układ kostny młodego pokolenia jest słabszy? Byc może wszystko to przez te atomy?
Hannibal pisze:Bo na codzień mało się ruszają
Tutaj się zgodzę z Hannibalem. Kiedy człowiek uprawia mało sportu przed wyjazdem w góry to potem mogą być problemy z kolanami, zakwasy itd. Wiem z autopsji (pod koniec wyjazdu delikatnie czułam kolana) i już się nie będę więcej lenić ;)
erlinee pisze:ruszam się dużo, lubię aktywny tryb życia, o zdrowe odżywianie dbam bardzo, a jednak po pewnym czasie cotygodniowego chodzenia w góry coś mnie w tych kolanach nieszczęśnych przy schodzeniu boleć zaczęło..
Tak też niestety bywa.

Jednak główną przyczyną u młodych jest brak ruchu.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Jednak główną przyczyną u młodych jest brak ruchu.
chyba nie do końca - największe problemy z kolanami mają ci z moich znajomych, którzy regularnie uprawiają sport.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:chyba nie do końca - największe problemy z kolanami mają ci z moich znajomych, którzy regularnie uprawiają sport.
Wszystko co w nadmiarze też szkodzi ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

mefistofeles pisze:
Jednak główną przyczyną u młodych jest brak ruchu.
chyba nie do końca - największe problemy z kolanami mają ci z moich znajomych, którzy regularnie uprawiają sport.
Sport wyczynowy może być jak najbardziej przyczyną licznych dolegliwości i kontuzji. Mówiliśmy tutaj o sporcie rekreacyjnym.
A jaki sport uprawiają ci twoi znajomi, którzy mają problemy z kolanami? No i w jakich okolicznościach tych kontuzji się nabawili?
Agaar pisze:Wszystko co w nadmiarze też szkodzi ;)
Tylko co to jest ten nadmiar? Dla jednej osoby będzie na jednym poziomie, a dla drugiej na zupełnie innym.
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hannibal pisze:Mówiliśmy tutaj o sporcie rekreacyjnym.
A jaki sport uprawiają ci twoi znajomi, którzy mają problemy z kolanami? No i w jakich okolicznościach tych kontuzji się nabawili?
Ja tez mówię o rekreacyjnym. Najczęściej rowerek kilkanaście kilometrów dziennie, w porywach kilkadziesiąt, w miarę regularnie (3-4 razy w tygodniu).
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

OK. A czy przed tym rowerkiem była zawsze solidna rozgrzewka?
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hannibal pisze:OK. A czy przed tym rowerkiem była zawsze solidna rozgrzewka?
To znaczy? Wiadomo, że nigdy nie rusza się od razu na maksa, na początku jest spacerowo.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ