Czyżby w Tatry wreszcie zawitała prawdziwa zima?
Czyżby w Tatry wreszcie zawitała prawdziwa zima?
TOPR ogłosił 4. stopień zagrożenia lawinowego... i wciąż pada śnieg...
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=3933
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/modul ... e&sid=3933
Lepiej późno niż wcale.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
no własnie,zapowiadaja sie dosc mrozne noce i dni..moze to cos pomoze...Ale za to wiatr nad Tatrami nie cichnie..2 tygodnie temu były dobre warunki sniegowe (II),nie wielka warstwa sniegu,ale ten cholerny wiaterek 120km/h pokrzyżował mi plany..Plecak był juz spakowany,jednak zawsze jeszcze w ostatniej chwili zerkam na strony TOPR..horolezec pisze:z drugiej strony jest mróz duży, więc jest nadzieja,że przy korzystnym układzie planet dość szybko zrobi się stabilnie.
Akurat tym razem to kwestia bardziej wiatru niż śniegu. Opad nie jest ektremalnie duzy. Natomwiats wiatr robi swoje. Nawet w tych moich przydomowych górkach wczoraj w nawianych miejscach łamało bloki grubości rzedu 25 cm, a potrafiły osiadać tafle 3x4 metry.horolezec pisze:Jak tyle śniegu nawali to minie sporo czasu zanim się to ustabilizuje.
No, akurat duży mróz źle wróży. Najlepsza temperatura do stabilizacji pokrywy to -3/-5 do 0. Niższe od -8, -10 temperatury powodują "konserwację" śniegu (nie zachodzi korzystna przemiana niszcząca, mniej tworzą mostki między kryształami, osiadanie jest zwolnione). Dodatkowo w miejscach gdzie jest cienka pokrywa grasuje przemiana budująca tworząca niekorzystne gatunki śniegu.Choć z drugiej strony jest mróz duży, więc jest nadzieja,że przy korzystnym układzie planet dość szybko zrobi się stabilnie.
Jeżeli temperatury będa takie niewiele niższe niż zero przez dłuższy czas to ogolnie pokrywa się zestabilizuje szybko, z tym, że po takiej operacji wiatru jaką mieliśmy ostatnio liczba miejsc z depozytami jakiegoś gówna będzie potężna, co również źle wróży.
Pozdrawiam,
Kuba
no jest zima... w Kraku co prawda w ciagu dnia jest na plusie i pada deszcz ale w Tatrach sypie i sypie.
Mam pytanko, bo cos mi sie kojarzy, że ostatnimi czasy zaniechano zamykania szlaków (leziesz-trudno, na własną prośbę), a wcześniej zamykano przy 5. stopniu. Teraz jest 4. stopień i w mediach słyszalem, że szlaki powyżej schronisk są zamkniete. Wrócili do zamykania szlaków?
Mam pytanko, bo cos mi sie kojarzy, że ostatnimi czasy zaniechano zamykania szlaków (leziesz-trudno, na własną prośbę), a wcześniej zamykano przy 5. stopniu. Teraz jest 4. stopień i w mediach słyszalem, że szlaki powyżej schronisk są zamkniete. Wrócili do zamykania szlaków?
Też. Podtapianie powoduje pojawianie się wody która następnie zamarza i scala kryształki nawet śniegu gruboziarnistego który generalnie spójny nie jest. Natomiast jak za bardzo podtopi to woda może pełnic funkcję smaru, czy wręcz podmyć jakąś warstwę (np. płynąc po jakieś zasypanej szreni).tomek.l pisze:Czyli najlepiej jak w dzień trochę podtopi a w nocy zmrozi?
Genralnie jest tak, że pewne przmeiany zachodzą szybciej gdy pokrywa ma temperaturę bliższą zera. Są to głownie przemiany które wspomagają osiadanie śniegu. Z kolei "złe" rzeczy dzieją się tam gdzie występuje duża różnica temperatur w pokrywie, czyli generalnie najczęściej wtedy gdy są duże mrozy (ziemia pod sniegiem ma zawsze około 0). Szczególnie to widac wtedy gdy pokrywa jest cienka (np. poczatek sezonu).
Nie jest to więc tylko efekt podtopienia ale jakby całościowego bilansu energetycznego w pokrywie - tam gdzie jest ona dostarczana bywa lepiej.
Tak, z zastrzeżeniami jak wyżej. Należy tylko pamiętac, że tak jest na normalnych wysokościach (do 4tys circa), w czasie normalnej zimy, i w normalnych szerokościahc geograficznych. Wyjątki to:Dlatego na południowych stokach gdzie słońce w dzień podtapia szybciej się stabilizuje?
1. Nagła gwałtowna operacja słoneczna po kilku dniach innych - gwałtowne nagrzanie może powodować destabilizację.
2. Ciągłe rozgrzewanie pokrywy przez słonce - widac to zwykle późną wiosną - wtedy ruszają południowe stoki efekt kombinowany tu jest zwykle z dużą ilością wody podmywającą pokrywę.
3. Rejony artkyczne i duża wysokość - promieniowanie jest tak silne, że może destabilizować. Ten efekt występuje mniej w naszych górach ale jest widoczny na duzych wysokościach. Może też być tak, zwłaszcza w rejonach arktycznych, że temperatura jest za niska nawet na te przemiany dla nas niekorzystne i wtedy dopływ energii uruchamia tworzenie się niekorzystnych form (sniegu gruboziarnistego, szronu wgłębnego).
Zwłaszcza ze względu na punkty 1 i 2 ze słońcem też należy uważać.
Innym efektem pozytywnym słońca jest niszczenie płatków szronu powierzchniowego które w cieniu mogą się uchować a jak zostaną zasypane mogą tworzyć świetną warstwę poślizgową.
Pozdrowienia,
Kuba





