Orla Perć tylko dla orłów?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mefisto ma rację - co najmniej 90% ludzi chodzi tam gdzie jest szlak, szczególnie powyżej górnej granicy lasu, bo niżej to i owszem, na grzybki, jagódki lub parami w poszukiwaniu samotności. Nie będzie szlaku (wystarczy, że zniknie z mapy i nie będzie tabliczek) i się skoczy chodzenie.
Tomek I. - popełniasz podstawowy błąd w rozumowaniu - patrzysz na to przez swoje okularki i jesteś zapaleńcem a te 90% wcale tymi zapaleńcami nie jest. Przykład z innej beczki - jak będziesz na Wawelu (zamku warszawskim, w Malborku itd) to zwróć uwagę ile osób jest tak naprawdę zainteresowanych tym co ogląda - znikomy procent. Reszta przyszła bo Wawel jest, bo wypada go obejrzeć itd. No i im zabytek szacowniejszy i bardziej znany a Muzeum z słynną nazwą to jest to bardziej widoczne, w maleńkich muzeach, mniej głośnych zabytkach itd ludzi mało, bo mało kto o nich słyszał ale ci co przyszli są autentycznie zafascynowani, bo oni naprawdę są tym zainteresowani, oni to lubią i kochają. Obserwowałem to kiedyś w Luwrze, potem w British Muzeum, Muzeach Watykańskich a ostatnio w Galerii Uffizi. W każdym z nich jest kilkanaście obiektów, które są na fotografiach w każdym z drukowanych przewodników. No i ludzie pędzą jak oszalali przez kolejne sale a gdy wreszcie trafią na ten obiekt z przewodnika to stają i sterczą udając jacy to są zainteresowani. A wszystko to czasami jest pic i fotomontaż bo taka kaplica sykstyńska jest tak wysoka, że żadnych szczegółów fresków Michała Anioła nie można dojrzeć - za to można je obejrzeć dokładnie ale na olbrzymich i znakomitych technicznie reprodukcjach wyłożonych na stołach rozstawionych w korytarzu prowadzącym do Sykstyny. A głupie ludziska sterczą, błyskają swoimi cyfrowymi zabawkami by potem stwierdzić, że im nic nie wyszło porządnego bo wyjść nie mogło bez zawodowego aparatu i na statywie.
To samo jest w Tatrach - lezą bo jest ścieżka i szlak, bo Rysiu z Krysią byli itd. Nie będzie szlaku to Rysiu i Krysia nie pójdą i nie będzie trzeba komu dorównać i frekwencja wróci do dobrej przedwojennej normy.
Scieżka na Baranią Przełęcz od Terinki jest widoczna jak cholera, podobnie jak zejście do Bramcalki, filance tego nie pilnują bo się skupili na Gierlachu, Lomnicy i Wysokiej a ludzi tyle co kot napłakał. Mają poprowadzić szlak, oby nie, za chwilę zobaczycie co się będzie działo - tłumy jak w Mięguszowieckiej na Koprową Przełęcz i Koprowy (Rysy to inna sprawa - kultowa góra dla Słowaków).
A tak na wszelki wypadek to bym jednak założył tą ferratę (choć trzeba pamiętać że ferrata to ruch w jedną stronę. I tak bym poprowadził na dwóch połówkach - jedna z Krzyżnego do środka a druga od Zawratu - wreszcie by to wytępiło maniakalnych szybkościowców co z wywalonym na wierzch ozorem ciężko dysząc przemierzają całą w jeden dzień. :D
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Tak? To teraz ja dam mały przykładzik zagadkę.
Na Wrotach Chałubińskiego było 6 osób. Ile z nich poszło w stronę Szpiglasowego Wiechu?
Wskazówka - tam nie ma szlaku.
Orla Perć jest na tyle znanym szlakiem, że takie pseudo likwidacje oznakowań nie zmniejszą aż tak radykalnie ruchu bo (będę się powtarzał ale trudno):
- szlak jest znany od dawna
- popularny (pseudo honorny tak jak Rysy) czyli większość chce tam poleźć bo najtrudniej a na Rysach najwyżej
- perć jest tak wydeptana i widoczna, że brak kolorków nie spowoduje, że ktoś z Krzyżnego czy Zawratu na nią nie trafi. Dalej już mogą być problemy, ale łańcuchy i klamry pokażą którędy iść
- specyfika naszego narodu - leźć tam gdzie się tylko da.

Więc jak zdejmować oznaczenia to też i żelastwo i zamknąć to w pieruny dla turystycznego luda. A zostawić jako graniową drogę taternicką
Zostawić tak jak jest.
Zmienić na stalowe liny
Albo położyć asfalt
Jak kto woli
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Albo położyć asfalt
Tak nawiasem, w wielu miejscach w Słowacji na ścieżkach widziałem takie łaty z asfaltobetonu. Mogą nie podpadać bo nie są jak stół, widać wylane byle jako (np. w okolicach wodospadów Zimnej Wody). Jak się nie zwraca uwagi to można nie zauważyć, wystarczy jednak ciepły dzień i padające nań słońce i zaraz się czuje, że miękko pod butem. No i teraz zagadka - kto wpadł na taki pomysł i jak to wtargali na górę. Wiem oczywiście, że masę asfaltową można zrobić na miejscu w prymitywnych warunkach ale jednego się nie przeskoczy - doniesienia płynnego asfaltu w beczce - komu się też chciało i po co.
A w sprawie tej podobno jak twierdzisz nieodpartej atrakcji Orlej Perci to Ci mówię Tomku, że jesteś w błędzie - to tylko małpi pęd bo szlak.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Janek pisze:Nie będzie szlaku (wystarczy, że zniknie z mapy i nie będzie tabliczek) i się skoczy chodzenie.
W 100% się zgadzam. Ogromna większość "turystów" idzie tylko tam gdzie są znaczki.. wystarczy, że ich przez chwilę nie ma i od razu wpadają w panikę, że się zgubią. Często można to zaobserwować. Co więcej... widząc to co się na Orlej dzieje, śmiem twierdzić, że połowa osób, które nią wędrują nie ma zielonego pojęcia o Tatrach i nawet czasem wątpię czy słyszała samą nazwę "Orla Perć".

Co do Baraniej to jak ostatnio byłem pod koniec września nad Zielonym Stawem to aż mnie wcięło z wrażenia... ruch na owej ścieżce był chyba większy niż na Magistrali w stronę Skalnatego plesa... ale to chyba musiał być jakiś wyjątkowy dzień, normalnie na szczęście tak nie ma.
tomek.l pisze:perć jest tak wydeptana i widoczna, że brak kolorków nie spowoduje, że ktoś z Krzyżnego czy Zawratu na nią nie trafi
Czy naprawdę sądzisz, że PRZECIĘTNY turysta odwiedzający Tatry w ogóle wie, że Orla Perć zaczyna się na Zawracie, względnie Krzyżnem? Nie zobaczy drogowskazu to ścieżkę zignoruje i na nią nie wejdzie... nie będzie nawet wiedział gdzie prowadzi.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Rafał pisze:Czy naprawdę sądzisz, że PRZECIĘTNY turysta odwiedzający Tatry w ogóle wie, że Orla Perć zaczyna się na Zawracie, względnie Krzyżnem? Nie zobaczy drogowskazu to ścieżkę zignoruje i na nią nie wejdzie... nie będzie nawet wiedział gdzie prowadzi.
Ja się nigdy jakoś nad tym nie zastanawiałem jaka jest wiedza tego "przeciętnego turysty", ale muszę przyznać Ci rację.Chyba rzeczywiście jest tak jak piszesz :think:
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

No ale jak uregulować stan prawny takiego szlaku, którego nie ma? Hmmm..No chyba, że tak samo jak jest teraz taternictwo uregulowane. Czyli będzie to rejon dostępny do działalności dla osób z "odpowiednim wyposażeniem i umiejętnościami" i każdy sam decyduje, że idzie. Słuchajcie to jest naprawdę dobry pomysł. Frekwencja się zmniejszy o 70% :think:
Awatar użytkownika
Adam B

-#2
Posty: 98
Rejestracja: pt 02 cze, 2006

Post autor: Adam B »

Ja też popieram Janka. Zlikwidwać ten szlak i spokój... Filance to mniejszy problem...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:No ale jak uregulować stan prawny takiego szlaku, którego nie ma? Hmmm..No chyba, że tak samo jak jest teraz taternictwo uregulowane. Czyli będzie to rejon dostępny do działalności dla osób z "odpowiednim wyposażeniem i umiejętnościami" i każdy sam decyduje, że idzie. Słuchajcie to jest naprawdę dobry pomysł. Frekwencja się zmniejszy o 70% think
Banalnie proste a tak trudne do przyjęcia. A co do zmniejszenia frekwencji - podejrzewam, że nie będzie to 70% a 90%.
Rafał pisze:Co do Baraniej to jak ostatnio byłem pod koniec września nad Zielonym Stawem to aż mnie wcięło z wrażenia... ruch na owej ścieżce był chyba większy niż na Magistrali w stronę Skalnatego plesa... ale to chyba musiał być jakiś wyjątkowy dzień, normalnie na szczęście tak nie ma.
Nieprawdopodobne!!! Ale... Tak to jest gdy się przesadza i likwiduje legalne połączenie dwóch sąsiednich i uczęszczanych dolin. Natura nie znosi próżni.
Jestem gorszego sortu...
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

a ja jestem za tym aby całkiem zamknąć park i będzie po kłopocie
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

marti pisze:całkiem zamknąć park
tak, dla blondynek
:P
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

[zaciągając ze wschodnia pytam: ]
a na Kononowicza Ty nie głosowała, a?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

tak, dla blondynek
i wysokich blondynów ;)
mefistofeles pisze:a na Kononowicza Ty nie głosowała, a?
jak nie jak tak :D
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Wydaje mi się, że tylko jedna kategoria osób wchodzi w grę - blondynki o wzroście siedzącego psa :P
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

a ha ha ha. pękam Haniusiu ze śmiechu
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:o wzroście siedzącego psa
ratlerka czy foxteriera?
:P

PS.
mam problem - czy jamniki umieją siadać?

PS2.
Mefisto - zrobił się offtopic - proponuje przenieść i nazwać - "o blondynkach i siedzących pieskach"
Jestem gorszego sortu...
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

bardzo ciekawy temat. kolejnym mógłby być jego wysokość Januś. i forum się rozkręca
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Rafał pisze:Czy naprawdę sądzisz, że PRZECIĘTNY turysta odwiedzający Tatry w ogóle wie, że Orla Perć zaczyna się na Zawracie, względnie Krzyżnem? Nie zobaczy drogowskazu to ścieżkę zignoruje i na nią nie wejdzie... nie będzie nawet wiedział gdzie prowadzi.
Mnie zasadniczo nie interesuje co wie przeciętny turysta. Ale nie rób z przeciętnych turystów jakiś kompletnych ignorantów. Przeciętni turyści robią sobie łatwe trasy, mają często mapy a nawet czasem przewodniki. W dużej części jak ktoś już idzie w tamten rejon to wie po co idzie. W większości ludzie o istnieniu Orlej Perci nie dowiadują się z tabliczek przy szlaku. Zlikwidują tabliczki to jeden nie pójdzie a inny pójdzie. Sądzenie, że nagle z tego powodu nikt lub prawie nikt nie będzie tam chodził jest naiwne.

Więc jak już, to zamknąć szlak dla turystyki, pozdejmować łańcuchy i koniec. A nie bawić się w półśrodki ze zdejmowaniem tabliczek. Choć nawet jak nie będzie tam szlaku to i tak sporo osób będzie tam chodzić. Bo istnienia Orlej Perci nie da się wymazać z pamięci. Odpadną tylko ci przypadkowi turyści. A na pewno nie odpadną wszyscy z tej reszty świadomych istnienia OP turystów. Nie chce mi się znowu tego wszystkiego powtarzać.

Po za tym i tak te wszystkie dyskusje są bezcelowe bo ani nie znikną tabliczki ani nie zniknie szlak.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

marti pisze:kolejnym mógłby być jego wysokość Januś
Ja mam prawie 2 metry i w związku z tym zakaz wstępu do jaskiń czyli już jestem objęty sankcjami. Natomiast koncepcja zakazu wstępu dla blondynek jest wielce obiecująca bo automatycznie spowoduje absencję wielbicieli blondynek a to już może prawdopodobnie wystarczyć dla rozwiązania problemu nadmiaru turystów w TPN
Ambitne blondynki mają dwa wyjścia:
- przestać się farbować na blondynki,
- przefarbować się na rude

Jak by nie było dyskusja rozwija się owocnie a ustalenia będą miały szanse realizacji mniej więcej równe szansom likwidacji OP.
:D
Jestem gorszego sortu...
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

cóż, mój drogi dwu-metrowy Janku, wart byłby świat bez blondynek? a cóż warte byłyby szlaki bez urodziwych, małych i niewinnych blondynek? kogo Panowie by ratowali, komu pomagali? oj Janku Janku
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

marti pisze:cóż warte byłyby szlaki bez urodziwych, małych i niewinnych blondynek?
znasz może jakąś?
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ