Oj tam, historia chrześcijaństwa krwią ociekała, więc o co chodzi?andy67 pisze:No jeżeli rzeczywiście Krwawy Mel nakręci film o bitwie pod Wiedniem to dopiero będzie niezła jatka. happy
A tak w ogóle był ktoś na dziele Mela? Warte to cuś?
- muzyka robi wrażenie. Pyszna jest także drugoplanowa rola Dustina Hoffmana(mistrz perfumeryjny Baldini). Zwróciłam uwagę też na zdjecia. Uważam, że są wyjątkowe. Natomiast obraz osiemnastowiecznego Paryża nie kojarzył mi się z czymś odrażającym( nie twierdzę,że przyjemnym), byc może dlatego,że współcześnie jest wiele mu podobnych? Także nie odebrałam aby przesłaniem filmu była samotność...raczej pasja, czy też obsesja. I jeszcze to,że piękno wymaga ofiar, tworzy się w bólu. I że ludzie rozgrzeszają okrucieństwo w imię piękna. I w realnym świecie, także teraz istnieją "pachnidła". Nie czytałam ksiązki....ale to chyba nie szkodzi. Film bowiem żyje własnym życiem.polecam dlatego, że muzyka w nim piękna, że aktorzy przyłożyli się do swojego zadania pierwszorzędnie (ze szczególnym wskazaniam na Bena Whishawa, odtwórcę głównej roli), że udało się realizatorom stworzyć niezapomniany, acz odrażający obraz osiemnastowiecznego Paryża, i wreszcie dlatego, że uzmysławia, że nie ma nic gorszego od samotności
- książka to tylko historia kryminalna? Dopytuję, bo nie wiem dlaczego, ale nie lubie czytać książek po oglądnięciu ich filmowych adaptacji.Główna różnica jest chyba taka że w książce bohater wydaje się być kimś odrażającym, zaś w filmie może nawet budzić sympatię czy współczucie.
Piękny film. Taki, przepraszam za wulgaryzmruda pisze:"Piknika pod wiszącą skała"- 1900rok, grupa pensjonarek wybiera sie na piknik. Kilka z nich znika bez śladu. Film na podstawie książki, która chciałabym przeczytać bo jednak nie do końca mi się podobał, akcja momentami była straaaaasznie rozwleczona.


