|
Izerskie biegówkowanie |
| Autor |
Wiadomość |
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004 Skąd: Pięknoduchowo
|
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007 Izerskie biegówkowanie
|
|
|
Ekipa Izerska w składzie: Meffi i MiG(sądząc po MMSie) oraz diablak1223 (dedukcja po opisie na gg) donoszą,że w tamtych rejonach śniegu dość. Meff ma wreszcie okazję przetestować swoje biegówki Szkoda,że nie mogę Wam wstawić tego MMSa na forum. Nasi panowie dumnie prezentują się na nartach |
_________________ http://i44.tinypic.com/rmu4cy.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..." |
|
|
|
|
 |
RARUTKA_GOLDI


Dołączył: 28 Lis 2005
|
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007
|
|
|
IWONKA spytaj ALANA jak to się robi. ON nasze mms wstawiał pozdrów chłopakow! |
|
|
|
|
 |
Keczup



Dołączył: 09 Sie 2005 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią 05 Sty, 2007
|
|
|
Zwyczajnie, tak samo jak zwykłe zdjęcie. Wystarczy wrzucić fotę do kompa irdą albo blutem i po problemie . Jeśli oczywiście się to przy kompie ma |
|
|
|
|
 |
Agaar



Dołączył: 07 Sie 2005 Skąd: wielkopolska
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2007
|
|
|
Ale mają dobrze |
_________________ "W życiu bowiem istnieją rzeczy, o które warto walczyć do samego końca" Paulo Coelho
http://szczyty.private.pl |
|
|
|
|
 |
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004 Skąd: Pięknoduchowo
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2007
|
|
|
Narciarze wodno-śniegowi pozdrawiają z Jizerki
| Keczup napisał/a: | | Zwyczajnie, tak samo jak zwykłe zdjęcie | Tego MMSa mam ma stronie orange,nie w telefonie :/ |
_________________ http://i44.tinypic.com/rmu4cy.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..." |
|
|
|
|
 |
Izabela



Dołączył: 27 Sty 2005
|
Wysłany: Sob 06 Sty, 2007
|
|
|
| Cytat: | | Narciarze wodno-śniegowi pozdrawiają z Jizerki | - i wzajemnie spodziewam się przedniej relacyjki Jeszcze nie mieliśmy chyba na forum przez narciarzy wodno- śniegowych pisanej... Niech im się szczęści!
Pozdrawiam
Izabela |
|
|
|
|
 |
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004 Skąd: Pięknoduchowo
|
Wysłany: Nie 07 Sty, 2007
|
|
|
Kolejne wieści: "Dziś po trasie biegu Piastów dotarliśmy do kopalni kwarcu" |
_________________ http://i44.tinypic.com/rmu4cy.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..." |
|
|
|
|
 |
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007
|
|
|
| Iwona napisał/a: | | Tego MMSa mam ma stronie orange,nie w telefonie :/ |
mogłaś na dysk zapisac i przez imageshacka wrzucić. No nic, niebawem będą lepsze
| Izabela napisał/a: | | i wzajemnie spodziewam się przedniej relacyjki |
A jak!
Teraz tylko powiem, ze farta mieliśmy, wczoraj miejscami było może pół centymetra śniegu na drodze, ale dało sie przejechac bez odpinania desek |
_________________ Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie.
_____
Góry Moje... :: :: Diabelskie sztuczki |
|
|
|
|
 |
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004 Skąd: Pięknoduchowo
|
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007
|
|
|
| mefistofeles napisał/a: | | mogłaś na dysk zapisac | jaasne..ale nie chciało mi pozwolić
| mefistofeles napisał/a: | | A jak! | to czekamy |
_________________ http://i44.tinypic.com/rmu4cy.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..." |
|
|
|
|
 |
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007
|
|
|
| Iwona napisał/a: | | jaasne..ale nie chciało mi pozwolić |
na klawiaturze masz guzik print screen (nad insertem), potem otwierasz program graficzny, robisz wklej i masz zrzut całego ekranu |
_________________ Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie.
_____
Góry Moje... :: :: Diabelskie sztuczki |
|
|
|
|
 |
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007
|
|
|
fotka dla niecierpliwych:
(na Jizerskiej magistrali, po czeskiej stronie granicy) |
_________________ Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie.
_____
Góry Moje... :: :: Diabelskie sztuczki |
|
|
|
|
 |
MiG


Dołączył: 03 Mar 2004 Skąd: Wawa
|
Wysłany: Wto 09 Sty, 2007 Re: Izerskie biegówkowanie (d. Pozdrowienia z gór)
|
|
|
| Iwona napisał/a: | | Ekipa Izerska w składzie: Meffi i MiG(sądząc po MMSie) oraz diablak1223 (dedukcja po opisie na gg) |
Wystarczyło zajrzeć do Kalendarza
Jest i trzecia uczestniczka:
 |
|
|
|
|
 |
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004 Skąd: Pięknoduchowo
|
Wysłany: Sro 10 Sty, 2007
|
|
|
| MiG napisał/a: | | Wystarczyło zajrzeć do Kalendarza | racja
Kiedy foty i relacja? |
_________________ http://i44.tinypic.com/rmu4cy.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..." |
|
|
|
|
 |
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: Sro 10 Sty, 2007
|
|
|
| Iwona napisał/a: | | Kiedy foty i relacja? |
Foty się obrabiają (dzis odebrałem skany - pierwszy jest w konkursie), a relacja - cóż - musimy najpierw ochłonąć |
_________________ Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie.
_____
Góry Moje... :: :: Diabelskie sztuczki |
|
|
|
|
 |
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004 Skąd: Inowrocław
|
Wysłany: Pon 15 Sty, 2007
|
|
|
1. Polowanie na śnieg. - 05.01.2007
"Jest na razie ponad 30 cm i cały czas pada" - taka informacja przekazana przez gospodarza schroniska Orle k. Jakuszyc brzmiała conajmniej surrealistycznie. Za moim nizinnym oknem termometr wskazywał 7 stopni, wszystkie media huczały, że w górach brak śniegu a tu masz - 30 cm. Podobne informacje przekazywali Czesi z Jizerki, 5 km dalej. Decyzja została podjęta - jedziemy do Jakuszyc. Szybki przegląd rzeczy i lista zakupów. W czwartek rano do Torunia na nudne zajęcia i wieczorem pakowanie. Taksówkarz, który miał mnie zawieźć na dworzec był co najmniej zdziwiony faktem, ze wiozę narty. Ech, ludzie małej wiary...
Gdzieś za Wrocławiem słyszę ze stacyjnego megafonu, ze mój pociąg jedzie z Warszawy - to znaczy, że po licznych rozczepianaich i zczepianiach jadę tym samym składem co Ewa i Michał, tylko muszę się przesiąść. Powoli robi się widno, a śniegu nie widać, gdzieś tylko pojedyncze płaty między drzewami, w Szklarskiej Porębie wcale nie lepiej. Jednak już w mikrobusie do Jakuszyc obserwujemy białe pobocze i padający śnieg. Jednak mieli rację. Śnieg jest! Zmiana butów przy ośrodku Biegu Piastów i wreszcie mogę przypiąć narty do nóg i wypróbować je na śniegu a nie na dywanie.
Zakładamy plecaki i raźno ruszamy drogą do Orla. Na początku trudno mi utrzymać równowagę, w czym wór wcale nie pomaga. Na odcinku pod górę zaliczam z 3 upadki, tyle samo na zjeździe. "Jak sie nie psewrócis to sie nie naucys"...
W drodze do Orla
W schronisku są trochę zdziwieni, że z góry zakładamy 3 noclegi. Kilka razy się dopytują czy to prawda. W końcu dostajemy klucz do pokoju (znajduje się on w budynku 200m od jadalni, o samym schronisku będzie potem). Szybkie przepakowanie do lekkiego plecaczka i w drogę, czas goni a dzień krótki. Wybieramy trasę na Halę Izerską, jedno z największych torfowisk w Sudetach. Cały czas prawie po płaskim. Hala wita nas wiatrem i pierwszymi górskimi widokami. Jako, ze teren podmokły parę razy brodzimy w płytkiej wodzie. W końcu docieramy do uroczego schroniska "Chatka Górzystów". Budynek prawie pusty, tylko gospodyni i para sympatycznych starszych Niemców. A! Zapomniałbym o psie.
Hala Izerska
Chatka Górzystów
A pies? A pies Ci mordę lizał! W "Chatce Górzystów"
Niegdyś na Hali Izerskiej była wieś. Gross Iser. Miała 400 mieszkańców, gospodę, kościół i szkołę. Ocalała tylko szkoła, wspomniana "Chatka Górzystów".
Niestety za oknem zmierzcha, a chcemy (precyzuję - ja chcę) opuścić otwartą przestrzeń za jasności. Droga powrotna mija nam dużo szybciej, mimo to pod koniec musze założyć czołówke. Obserwuję postępy w mym narciarstwie - upadki stają się nieco rzadsze Jeszcze tylko kiełbaska i można iść w kimę.
2. Jizerské knedlíčky - 06.01
Dzisiaj idziemy do Jizerki. Półtora roku temu otwarto wreszcie turystyczne przejście graniczne. Niestety śniegu na szlaku jest dziś mniej niż wczoraj, co rusz wystają kamienie, czasem trzeba odpiąć narty. Podobnie po czeskiej stronie - drogę przecinają liczne potoczki wymagające bardzo ostrożnego przeczłapywania na nartach. W końcu po mozolnym podejściu z mgły wyłaniają się zabudowania Jizerki.
na rozdrożu...
wezbrana Izera
Panorama Jizerki
Herbatka w restauracji i pędzimy do góry. Wybraliślmy trasę Izerską Magistralą, widokowym i świetnie utrzymanym szlakiem wybudowanym za unijne pieniądze. Śniegu masa, ludzi na biegówkach nie mniej. Podziwiamy na zmianę widoki (ja), przedwojenne bunkry (Michał), czeskich biegaczy (Ewa ).
herbatka na Jizerskiej magistrali
Niestety - zegarek pokazuje, że trzeba zawracać. Powrót dziurawą drogą po ciemku nie wchodzi w grę, a chcemy jeszcze coś zjeść i wypić.
Zjazd doliną Izerki okazuje się dość trudny. Co chwilę trzeba hamować, co czynię może mało efektowną ale 100% skuteczną metoda upadku na tyłek. O zmroku docieramy do schroniska.
3. Narty Wodne - 07.01
W nocy lał deszcz. Do reszty śniegu nie stopił, ale o cudownych warunkach z dnie poprzedniego możemy zapomnieć. Mimo to ruszamy - nasz cel - kopalnia kwarcu Stanisław. Początkowo trasa jest przyjemna, w jednym tylko miejscu trzeba się przeczłapać po kamieniach. Potem niestety zaczyna padać. Niby nieśmiało, ale równomiernie i bez litości.
W śladzie zaczęła się gromadzić woda skutkiem czego były moje totalnie przemoczone buty. Kopalnia wyglądała nawet fajnie, panorama Karkonoszy trochę mniej, więc po krótkim relaksie wróciliśmy po śladach. Na Rozdrożu pod Cichą Równią spotkaliśmy pewne małżeństwo z Olsztyna, gorąco nas namawiali na udział w rajdzie "Wędrówki Północy".
Pojedynek w kopalni
Teraz już zdrowo zapieprzaliśmy. Jeździć się jakoś dało, ale przyjemności z tego za wiele nie było, więc dopingowała nas myśl o kominku w Orlu. Oczywiści jak zwykle władowałem się w kamienie doszczętnie chyba demolując ślizgi, ale co tam. Kiedy już się cieszyłem, że udało mi się cały dzień ani razu nie wywrócić na zakręcie narty zjechały mi się w śladzie i zdrowo prasnąłem prosto w kałużę. Niech żyje odzież techniczna!
Zmokliśmy...
A teraz się grzejemy.
Jako, że była niedziela w jadalni było sporo ludzi, jednak z upływem czasu tłumek się rozrzedził. Pod wieczór została tylko nasza trójka, gospodarz i pies (i kot!).
Śnieżka i ja
kot
Nasza ekipa z panem Staszkiem - gospodarzem
Trochę o samym Orlu. Kiedyś była tu huta szkła. Nie takiego zwykłego ale ozdobnego. Wraz z kilkoma sąsiednimi hutami specjalizowała się w szkle filigranowym oraz tzw. millefiori (wł. tysiąc kwiatów) - barwnych szklanych pałeczkach zatapianych w większej bryle szkła – np przycisku do papieru. Stylowy budynek schroniskowej jadalni był administracją huty. W 1890 roku hutę zamknięto a osada podupadła. Główny budynek kilkadziesiąt lat służył jako leśniczówka. Budynki mieszkalne schroniska mają inną historię. Postawił je w latach '30 Grenzschutz - niemiecka straż graniczna. Także po wojnie używane były przez pograniczników (to nasi dzielni WOPiści wysadzili w stanie wojennym stary most na Izerze, będący perełką myśli technicznej).
Jadalnia
4. Pożegnanie - 08.01
pożegnanie z Orlem
Powrót...
Noc była mroźna i bezdeszczowa, co umożliwiło dojechanie na nartach (choć przy tej ilości lodu lepsze byłyby łyżwy) do samych Jakuszyc. Przy Biegu Piastów mała sesja zdjęciowa i kombinujemy jak wyjechać. Niestety - Jakuszyce mają to wspólnego z mafią, że choć trudno się tam dostać to jeszcze trudniej jest się wydostać. Na szczęście 2 godzinne oczekiwanie na autobus umiliło nam pyszne jedzenie w przydrożnej gospodzie. A w Szkalrskiej - deszcz i smutek...
Zwycięzcy
(MiG, diablak1223, mefistofeles)
Wyjazd nadzwyczaj udany. Pogoda, choć nie idealna, była najlepsza w całej Polsce do uprawiania narciarstwa. Szkoda tylko, ze owo śnieżne okno trwało tak krótko. Jeszcze wrócimy do Jakuszyc. Prawdziwą zimą, by pouprawiać zgodnie z wytycznymi ze ściany w schronisku, narciarstwo biegowe, piwno - leżakowe. |
_________________ Chcesz zmienić świat? Zacznij od siebie.
_____
Góry Moje... :: :: Diabelskie sztuczki |
| Ostatnio zmieniony przez mefistofeles Sro 17 Sty, 2007, w całości zmieniany 1 raz |
|
|
|
|
 |
Mariusz



Dołączył: 15 Wrz 2003 Skąd: Warszawa
|
|
|
|
|
 |
Szarotka



Dołączył: 07 Lut 2004 Skąd: Pięknoduchowo
|
Wysłany: Wto 16 Sty, 2007
|
|
|
Polak potrafi! Śniegu jak na lekarstwo a jednak nasza ekpia potrafiła postawić na swoim i połyżować. Meff, aż mnie skręca z zadrości. Sama rozważałam kupno biegówek ale jeszcze nie w tym(znaczy tamtym ) roku skoro śniegu u mnie totalne zero...
| mefistofeles napisał/a: | | Na Rozdrożu pod Cichą Równią spotkaliśmy pewne małżeństwo z Olsztyna, gorąco nas namawiali na udział w rajdzie "Wędrówki Północy". | Coś więcej na ten temat poproszę. |
_________________ http://i44.tinypic.com/rmu4cy.jpg
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..." |
|
|
|
|
 |
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004 Skąd: Inowrocław
|
|
|
|
|
 |
Danusia


Dołączył: 06 Lis 2005 Skąd: Gliwice
|
Wysłany: Sro 17 Sty, 2007
|
|
|
Bardzo fajny wypad i szczęście do śniegu jak widać macie. Ja w tym sezonie jeszcze nart na nogach nie mialam O "Wędrówkach Północy" tez myślałam, tylko do tego tez śneigu trzeba, bo głupio tak po trawie |
|
|
|
|
 |
ttomma


Dołączył: 17 Sty 2007 Skąd: Wrocław
|
Wysłany: Sro 17 Sty, 2007
|
|
|
Witam, widzieliśmy się z biegaczami w sobotę wieczór u Stacha przy kominku
Małe sprostowanie - Cymbał to nie imię kota ale słynnego psa z Orla, niestety w tym roku zakończył pies żywot. Między innymi słynny był z roli w filmie, jeśli ktoś oglądał serial "Wiedźmin" to wilk z tego filmu to właśnie Cymbał.
I jeszcze dla kronikarzy - pies z Chatki Gorzystów to Ziuta.
A wtej chwili po śniegu jest tylko wspomnienie, na Polanie łąka
Czekam na zimę i dwa tygodnie urlopu na bieżkach w Izerach i Karkonoszach.
Pozdr
Tomek |
|
|
|
|
 |
|
|