Orla Perć tylko dla orłów?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Po co odrazu tak drastyczne zmiany. Może najpierw trzeba postawić na edukacje i ostrzeżenia. Przecież zdecydowana większość ludzi idzie na OP nie wiedząc co ich tam czeka (mówie o tych co idą tam pierwszy raz) Przecież brak wyobraźni nie równa się jeszcze głupocie. Myśle że czytając tablice informacyjne np poparte zdjęciami z szlaku nie jednego by zawróciły. A na kozaków, totalnych ignorantów i ludzi po prostu nie myślących nie ma znaczenia czy ten szlak będzie zamkniety, z łańcuchami czy stalowymi linami.I tak jak będą chcieli to pójdą.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

ekedz pisze:Za jakimi zmianami w statusie OP jestescie?
A ja chciałbym aby położyli tam asfalt, aby każdy biedny żuczek turystyczny mógł zrobić OP w 2 godziny i zdażył jeszcze na browar do Murowańca.
W końcu góry są dla wszystkich i browar też :D
Awatar użytkownika
ml

-#3
Posty: 168
Rejestracja: sob 11 mar, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: ml »

Miro pisze:Po co odrazu tak drastyczne zmiany. [...] Myśle że czytając tablice informacyjne np poparte zdjęciami z szlaku nie jednego by zawróciły.
Ale ferrata nie jest po to, aby kogokolwiek odstraszac. Jest po to, aby poruszanie sie po szlaku bylo bezpieczniejsze.
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

dagomar pisze:umiejętności wspinaczkowe uczestników
ja swoje zawzięcie szkole, a że narazie tylko na sztucznych skałkach - cóż od czegoś zaczynać trzeba
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Miro pisze:Przecież zdecydowana większość ludzi idzie na OP nie wiedząc co ich tam czeka (mówie o tych co idą tam pierwszy raz)
Nie zgadzam się. Zdecydowana większość idzie bo wie, że tam sa tony łańcuchów i jest "straszno i trudno ale jest się zawsze czego złapać".
Miro pisze:Po co odrazu tak drastyczne zmiany. Może najpierw trzeba postawić na edukacje i ostrzeżenia.
Tablice można sobie stawiać, ale zamiast zdjęć ze szlaku musiałyby być tam zdjęcia śmiertelnych ofiar, czyli dużo krwi i takie tam...Wtedy może byłby jakiś skutek...A jeśli chodzi o drastyczność zmian to zdaje się, że jeśli dojdzie do wymiany zabezpieczeń to najpierw wywalą łańcuchy z pewnego odcinka i zobaczą jak to będzie funkcjonować.
Miro pisze:A na kozaków, totalnych ignorantów i ludzi po prostu nie myślących nie ma znaczenia czy ten szlak będzie zamkniety, z łańcuchami czy stalowymi linami.I tak jak będą chcieli to pójdą.
Tu się zgadzam. A ignorantom krzyż na drogę.
tomek.l pisze:A ja chciałbym aby położyli tam asfalt, aby każdy biedny żuczek turystyczny mógł zrobić OP w 2 godziny i zdażył jeszcze na browar do Murowańca.
W końcu góry są dla wszystkich i browar też
Tomek świetnie oddał sposób pojmowania wolności u większej części polskiego społeczeństwa pojawiającego się w Taterkach.
marti pisze:narazie tylko na sztucznych skałkach
A gdzie to się znajdują sztuczne "skałki"? :think:
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Miro pisze: A na kozaków, totalnych ignorantów i ludzi po prostu nie myślących nie ma znaczenia czy ten szlak będzie zamkniety, z łańcuchami czy stalowymi linami.I tak jak będą chcieli to pójdą.
Ale ma znaczenie czy szlak jest wyznakowany czy też nie. Dlatego sposobem na nie dopuszczenie tych "ignorantów" na OP byłaby likwidacja oznakowań (przy jednoczesnym pełnym udostępnieniu perci dla turystów na dotychczasowych zasadach). Jeśli nie ma wyznakowanego szlaku i tabliczek informacyjnych w terenie, to trochę trzeba się o takiej trasie zawczasu dowiedzieć - po pierwsze żeby ją w ogóle znaleźć a po drugie żeby nie zgubić. No i się ludziska wyedukują.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

MiG ma rację. Nawiasem mówiąc wystarczyłoby zlikwidoowac porzadnie oznakowania tylko w okolicach węzłowych, gdzie indziej robiac to trochę niechlujnie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Pomysł całkowicie mylny
Albo szlak jest albo go nie ma. Nie może być znakowany ale tylko trochę.
I. W prawie wszystkich miejscach gdzie dochodzą do OP szlaki wejście na perć rzuca się ewidentnie w oczy. Ze Skrajnego, z Krzyżnego, nawet z Zawratu więc i tak ludzie pójdą. Zwłaszcza jak pozostaną łańcuchy, które wskażą drogę. A brak oznakowania zwiększy tylko niebezpieczeństwa takiej wędrówki.
Więc jak już ktoś chce zdejmować znaki to razem z całym żelastwem.
I tak powstanie droga taternicka, ewentualnie z przewodnikiem.
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

mefistofeles pisze: Nawiasem mówiąc wystarczyłoby zlikwidoowac porzadnie oznakowania tylko w okolicach węzłowych, gdzie indziej robiac to trochę niechlujnie.
Akurat uważam, że jak juz robić, to porządnie, ale mniejsza o to :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomek - to pójdą, nikt im nie broni. Ale gwarantuje Ci, ze 90% odpuści wiedząc, że tam nie ma szlaku, który ich poprowadzi po sznurku. NA Słowacji to się sprawdza (choć oni dodatkowo wymuszają haracz dla przewodników)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Mimo wszystko czuję tutaj niewidzialną rękę przewodników.Zazdroszczą Słowakom tego zarobku na Gerlachu czy innych zakazanych dla zwykłych ludzi górkach.Najchętniej zdjęliby wszystkie łańcuchy,zamazali znaki,wstawili w kluczowych miejscach parę linek udających "ferratę" i dutki same się będą pchały do kieszeni. Ile średnio rocznie jest śmiertelnych ofiar tego "szlaku-zabójcy" czy jak tam OP nazywają goniący za sensacją? Dwie,trzy czy może pięć?
To jest zwykłe robienie z igły wideł.
Moim zdaniem dobrze jest jak jest-trzeba tylko dbać o to by ubezpieczenie były w dobrym stanie.
I rozśmieszają mnie teksty typu "większość idących tam nie wie co ich czeka" lub tez narzekanie na mijane tam "panie w sandałach".
Orlą Perć złaziłem wte i we wte dziesiątki razy i "pań w sandałach" jakoś wielu nie pamiętam.99% spotykanych tam ludzi ma odpowiednie obuwie i inne potrzebne rzeczy.Ale oczywiście najprościej wyłowić z tłumu jednego gościa w adidasach i pomstować że "ludzie idą nieprzygotowani".
I jeszcze jedno-będzie ferrata to i pewnie zrobią jednokierunkowy szlak.
Naprawdę tego chcecie?
I dodam jeszcze to co już parę razy pisałem-przeszkadza ci tłok w górach?
To nie jeździj tam i innych też nie zachęcaj.
Proste...
Każdemu jego Everest...
marti

-#5
Posty: 944
Rejestracja: pt 10 lut, 2006

Post autor: marti »

horolezec pisze:sztuczne "skałki"?
na sztucznej sciance ;) przepraszam za lierowke
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

andy67 pisze:czuję tutaj niewidzialną rękę przewodników.Zazdroszczą Słowakom tego zarobku na Gerlachu czy innych zakazanych dla zwykłych ludzi górkach.Najchętniej zdjęliby wszystkie łańcuchy,zamazali znaki,wstawili w kluczowych miejscach parę linek udających "ferratę" i dutki same się będą pchały do kieszeni
Byćmoże jest faktycznie tak, że pomysł pochodzi od lobby przewodnickiego.Ale,ale...Porównanie do regulacji słowackich nijak się ma do naszej koncepcji. Na Słowacji jak masz kartę klubową albo alpinistyczne ubezpieczenie to de facto możesz sobie iść gdzie chcesz (pomijam już te regulacje o konieczności wchodzenia drogą III i więcej, bo to z tego co wiem jest martwy przepis). Poza tym nie jeden Gerlach jest objęty takimi obostrzeniami, ale wiele innych super pików typu Wysoka, Lodowy,Łomnica,Durny...I są one "zakazane" od zawsze w zasadzie (na Gerlach szlak chyba był ale zamknęli w latach 60-tych). Gdyby nawet zrobili ferratę na OP to, jak już chyba wspomniała Iwona, nie będzie żadnego wymogu pójścia z przewodnikiem(podstawowa koncepcja na Słowacji), a jedyne co nas będzie ze Słowakami łączyć to to, że będzie na szlaku więcej przewodników niż dotychczas...Ale Ci co jak Andy schodzili szlak dziesiątki razy i tak będą tam chodzić...A jaka edukacja! Gdyby była ferrata to chociażby przed wyjazdem w Dolomity byłoby gdzie się zapoznać z takim szlakiem. O emocjach i prestiżu wspomniałem już poprzednio.
andy67 pisze:przeszkadza ci tłok w górach?
To nie jeździj tam i innych też nie zachęcaj.
Proste...
Nie bierzesz pod uwagę motywacji wielu osób, które tak źle mówią o tłoku w Tatrach...Osobisty dyskomfort to jedno, patrzenie na tony śmieci, rozdeptane szczyty, niszczone polany i wszechobecny hałas to drugie.

Pozdrawiam

Łukasz
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:(na Gerlach szlak chyba był ale zamknęli w latach 60-tych).
Owszem był, na pewno przez Próbę Wielicką ale przez Batyżowiecką chyba też ale został zlikwidowany jeszcze przed I wojną światową, podobnie zresztą jak wiele innych szlaków - wystarczy spojrzeć na stare mapy wystawione w muzeach górskich w Słowacji.
W sprawie ferrat mam mieszane uczucia - z jednej strony uważam, że czas najwyższy na Orlej Perci, choćby dla celów szkoleniowych przed spotkaniem się z nimi w Alpach (Dolomity to część Alp) co jest "pisane" wszystkim poważniej traktujących turystykę górską a z drugiej strony boję się, że w ten sposób "dorobimy" się ferrat na ścianach, na których ich być nie powinno i faceci z krajów alpejskich by pewnie się nieźle zdziwili gdyby zobaczyli gdzie się chce je stawiać (z Słowacji docierają wieści o zachodniej ścianie Łomnicy i Galerii Gankowej) - niestety "pomysłowość" niektórych lokalnych "organizatorów turystyki" w Tatrach, zatrwożonych nieuniknionym odpływem części turystów w Alpy, jest godna najwyższego "podziwu".
Wszystkim domagającym się "wolności" dostępu do Orlej Perci gratuluję dobrego samopoczucia. Andy, naprawdę nieważnym jest czy te kilkaset ludzi, którzy bywają na niej w pogodny dzień ma na sobie odpowiednie buty czy też klapki lub zgoła idzie boso. Powiedziałbym nawet, że ci w klapkach są mniej szkodliwi bo ich obuwie mniej niszczy ścieżkę. Proszę uważnie spojrzeć podczas najbliższej wizyty - ten szlak się po prostu rozlatuje, setki butów powodują erozję gruntu a tłok powoduje skłonność do wydeptywania prywatnych "wariancików" i słynna drabinka jest chyba jedynym miejscem, gdzie 100% turystów idzie stricte szlakiem.
Słowem - czas na ferratę i zastanowienie się nad formułą prawną - czy ferrata to szlak czy też nie.
A tak zupelnie nawiasem - czy "ospitowana" droga to w dalszym ciągu droga wspinaczkowa czy kolejna ewolucja ferraty?


Tu są reprodukcje starych map:
http://www.vysoketatry.com/mapy/mapy/mapy.html

co ciekawe na żadnej z nich nie ma pokazanej znakowanej ścieżki na Gierlach. A ja te znaki jeszcze widziałem (raczej ich resztki) - dokładnie w 1965 roku.
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

mefistofeles pisze:Ale gwarantuje Ci, ze 90% odpuści wiedząc, że tam nie ma szlaku, który ich poprowadzi po sznurku.
Nie jestem pewien czy aż tylu by zrezygnowało. Nawet bez znaków ślady ścieżki są bardzo wyraźne.
andy67 pisze:Mimo wszystko czuję tutaj niewidzialną rękę przewodników
O tak. Zarobią na tym krocie. Nie opędza się od chętnych.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomek.l pisze:Nawet bez znaków ślady ścieżki są bardzo wyraźne.
Ścieżka na Mnichowe Plecy też jest bardzo wyraźna, nawet zaznaczona na wielu mapach. Odchodzi od ruchliwego szlaku, chodza tamtędy taternicy, ale tłumów turystów nie stwierdziłem.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Jakiego ruchliwego szlaku? Na Wrota?
A turyści to niby po co by mieli tam iść? Na Mnicha? Na MSW czy Cubrynę? A może Zadniego Mnicha? Tam nie ma łańcuchów i innych ułatwień. Nie mówiąc o tym, że znakowanych szlaków nigdy nie było.
Orla Perć to co innego.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

tomek.l pisze:Jakiego ruchliwego szlaku? Na Wrota?
Na Szpiglasową. Ściezka na Mnicha odchodzi w bok po kilkudziesięciu metrach od rozgałęzieia żółtego i czerownego (fakt, ze od czerwonego, ale z żółtego widac jak na dłoni).

Drugi przykład: ile osób chodzi z Przełączy pod Chłopkiem na MSC? Ścieżka dość wyraźna (na początku, potem już nie), szlak kiedyś był, widok ładny, więc warto.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Dresik

-#3
Posty: 168
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Dresik »

mefistofeles pisze:Drugi przykład: ile osób chodzi z Przełączy pod Chłopkiem na MSC? Ścieżka dość wyraźna (na początku, potem już nie), szlak kiedyś był, widok ładny, więc warto.
No okey, ale ile osób jest w samym rejonie przełeczy a ile w rejonie OP :? Zapewne stosunek ilości byłby zdecydowanie na korzyść OP.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

mefistofeles pisze:Drugi przykład: ile osób chodzi z Przełączy pod Chłopkiem na MSC? Ścieżka dość wyraźna (na początku, potem już nie), szlak kiedyś był, widok ładny, więc warto.
A są łańcuchy? Ułatwienia? Ilu turystów słyszało o MSC?
Tam był szlak? Znakowany?
Orla Perć to co innego.
ODPOWIEDZ