Sylwester w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:Kto pozwala ?
Kto i jak miałby do tego nie dopuścić?
a chociażby opiekunowie schronisk.Rozumiem,że ciężko upilnować turystę,który wszedł na Giewont,żeby postrzelać w noc sylwestrową ale w schroniskach? Dla mnie to zwykłe przymykanie oka i zezwalanie na tego typu czyny. Po drugie chyba od razu widać z tego,kto bawi się w schronach.Prawdziwy miłośnik Tatr wiedziałby jakie są konsekwencje takich hałasów dla zwierząt.
Po trzecie- przepisy są jednoznaczne:
"Ze względu na ochronę przyrody ruch turystyczny na terenie parków narodowych regulują liczne przepisy i zarządzenia.
Zabrania się:
-zakłócania ciszy; "
i nie ma tu adnotacji,że w sylwestra przepisy nie obowiązują
http://www.tpn.pl/index.php?&sP=arty_sh ... iD_arty=77
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:"mam ochotę to zrobić", "mam takie marzenie"...
gb pisze:Ale natychmiast zostanie obwołany "donosicielem".
czyli,jeśli dajmy na to, zbiorę sobie grupę osób i będziemy średnio raz w miesiącu chodzić w Tatry i do schronisk,rąbiąc to,na co mamy ochotę,czyli np. trąbić na tubach (takich jakie mają przy skokach narciarskich) to taki opiekun schronu może mi przysłowiowo skoczyć,jeśli nie chce zostać donosicielem?
Przepraszam ale nie podoba mi się taka sytuacja. Wchodząc do parku jesteśmy tam gośćmi,więc uszanujmy gospodarzy-żyjące tam zwierzęta.

Również pozdrawiam :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

pewne forum walczy z petardami na sylwestra
z jakim skutkiem nie wiem
możesz np. zostać strażnikiem parkowym - wolontariuszem, pojechać na sylwestra do schroniska i uprzejmie upominać petardowiczów :D
z jakim skutkiem nie wiem :)

ale jak to często bywa w naszym kraju wszystko jest do załatwienia, tylko musi się komuś chcieć
więc jakby się komuś zechciało to zrobiłby użytek z przepisów parkowych i zrobiłby porządek z petardami
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:A przecież - tu już ktoś napisał, że nie sposób upilnować wszystkich, i tak ktoś powędruje na Giewont, Świnicę czy inny szczyt. Zamknąć Tatry na tę noc?
Ale jeśli nie będzie społecznego przyzwolenie na takie akcje, jeśli inni uczestnicy takiej imprezy chociaż oburza się na tych co strzelają, jeśłi zamiast widowni i podziwu spotkają sie ze zniesmaczeniem - więcej strzelać nie będą.

Niech ktoś zrobi ładne zdjęcie wypalonej racy leżącej na pięknym, czystym śniegu, albo pływającej w stawie na wiosnę, druknąc to na plakat i umieścić w schronie ze stosownym podpisem typu "nie wstyd Ci?"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Może wystarczy zdjecie jednego z moich psów, który na noc sylwestrową zaokupował kabinę prysznicową, zamieniając ją w TSPP /tymczasowy schron przeciwpetardowy/MOże to brzmi dość zabawnie ale zaręczam widok trzęsącego się ze strachu psa nie jest zabawny , a mieszkam raczej na uboczu i tych fajerwerków nie było zbyt dużo
Awatar użytkownika
Darycjusz

-#3
Posty: 140
Rejestracja: wt 19 wrz, 2006
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Darycjusz »

Z tym społecznym, zbiorowym "oburzaniem się :x " to chyba jeden z najlepszych pomysłów. Niestety najprawdpopdobniej pozostanie nadal niezrealizowany, bo jak tu spowodować, żeby wszyscy pozostali uczestnicy zabawy zgodznie oburzyli się na takiego lekkomyślnego delikwenta :think: . Chciałbym, żeby takie zachowanie (pouczanie ew. "oburzanie się") było normalnym, i żyby nikogo nie dziwiło, ale na początku chyba trzeba zacząć od jakiejś bardziej rozpowszechnionej akcji informacyjnej, (np. typu plakatów - mogą być również z tym psem w kabinie) szczególnie w okresie przedsylwestrowym. Tylko pojawia się nowy problem, kto miałby sponsorować taką akcje :? :think: , bo jednak jakieś nakłady trzeba ponieść, jeżeli całość ma być skuteczna

Precz z petardowacmi !!!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Darycjusz pisze:kto miałby sponsorować taką akcje
Koszt akcji to koszt druku plakatów. Z agencji foto korzystać nie trzeba, mamy mase zdolnych fotografików na forum, wystarczy, ze któryś wziąłby na wycieczkę wypaloną racę i kilka zużytych petard i sfotografował ją na śniegu i w stawie. W ostateczności można tez zrobić montaż fotografując racę w parku. Zdjęcie psa tez jest, dac dobry podpis i po sprawie.

Dalej są dwie opcje:
a) znajdujemy fundację proekologiczną, która wykłada kasę na druk (duża kasa to nie jest, kilaset złotych najzwyzej)
b) znajdujemy drukarnię, która wydrukuje to za free (Iwona - jaktam Twoje szefostwo? Moje dojście przez mamę chyba nie przejdzie, bo szef jest za gruby by łazić po górach)


PS Wstyd się przyznać, ale rok temu na Hali Górowej (Beskid Żywiecki) też jedną racę wystrzeliliśmy (moja wina to brak sprzeciwu) :/
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:wystarczy, ze któryś wziąłby na wycieczkę wypaloną racę i kilka zużytych petard i sfotografował ją na śniegu i w stawie. W ostateczności można tez zrobić montaż fotografując racę w parku. Zdjęcie psa tez jest, dac dobry podpis i po sprawie.
Ty powinieneś w jakimś Fakcie pracować-tu się marnujesz :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Wracając do hucznych zabaw na terenie parku, ktoś mi nawet opowiadał, że spędzał tam wesele, a konkretnie w schronisku Morskie Oko. Jak to usłyszałem, to już mnie nic nie jest w stanie zaskoczyć
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: Rozumiem,że ciężko upilnować turystę,który wszedł na Giewont,żeby postrzelać w noc sylwestrową ale w schroniskach? Dla mnie to zwykłe przymykanie oka i zezwalanie na tego typu czyny. Po drugie chyba od razu widać z tego,kto bawi się w schronach.Prawdziwy miłośnik Tatr wiedziałby jakie są konsekwencje takich hałasów dla zwierząt.
Widzisz, to jest tak, jak z chodzeniem poza szlak, w miejsca będące ostoją zwierzyny. Niby wszyscy wiedzą, że nie można, ale bardzo duże grono "prawdziwych miłośników Tatr" to robi. I ma ciche przyzwolenie pozostałej części górołazów, także bywalców górskich forów internetowych...
kszysiek

-#3
Posty: 206
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Horożelec

Mój Sylwester 2006/2007

Post autor: kszysiek »

To ja napisze jak minął mój ... w Bukowinie Tatrzanskiej.

Obudziliśmy sie około 8.00 (plan był o 6.00). Żarcie, ubranko, itp itd. i drepcemy na przystanek. Po drodze mija nas z trzy busy do Zakopanego. Na przystanku przed 1.5h nie przejezdza ani jeden :) Ostatecznie idziemy do sklepu i wychodzac z niego dostrzegam busa .... macham i tenze zatrzymuje się. Jest 11.00. Około 12.00 jestesmy na dworcu w Zakopanym. Czekamy na busa do Kuźnic. Około 13.20 stwierdzam, ze to miasto jest pojebane i nieprzyjazne turystom pieszym bo nie ma żadnego busa do Kuźnic. O 13.30 siedzimy juz w autobusie do Bukowiny. Około 14.15 łazimy z powrotem po Bukowinie ... sklep, zaopatrzenie i wszelkie akcesoria na wieczór zakupione. I tak wyglądało moje/nasze Sylwestrowe spotkanie z górami. I CHWD komunikacji publicznej w Zakopanym.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

warto odświeżyć temat - ktoś spedza w tym roku Sylwestra w górach? Zna jakiś dobry namiar?

Tam gdzie dotad dzwoniłem (Z-ne) nie schodza poniżej 60 PLN za łebka i zwykle wymagają min 5 dni.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

mefistofeles pisze:warto odświeżyć temat - ktoś spedza w tym roku Sylwestra w górach? Zna jakiś dobry namiar?

Tam gdzie dotad dzwoniłem (Z-ne) nie schodza poniżej 60 PLN za łebka i zwykle wymagają min 5 dni.
noo dokładnie to samo. Marzyłam o sylwku w Zakopanem tego roku, ale jeszcze nie wiem czy cos tego wyjdzie. I rzeczywiście jest tak jak mówisz z tymi min 60zł i 5-cioma dniami :/
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

moje poszukiwania na razie doprowadziły mnie do Piwnicznej (Sądecki). Gdyby ktoś chciał się do nas dołączyć to pewnie będzie raźniej imprezować większa grupą.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja ze znajomymi również coś kombinujemy odnośnie spędzania sylwka w Zakopcu...ale nie wiemy jeszcze co z tego wyniknie ;)
nas poszukiwania zaprowadziły do Chochołowa ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czy spędzanie Sylwestra w Zakopcu to coś przyjemnego? Tak sobie próbuję wyobrazić i już widzę ile tam jest ludzi. Jeden na drugim. Jeden wielki hałas. Pijaństwo i krzyki.
To takie moje zdanie. Fakt faktem nigdy nie byłam w tym czasie ;)

Co innego w jakiś niższych/mniej popularnych górach. Gdzieś, gdzie jest mała grupka ludzi.
Wiem, że Mefisto był w takim miejscu.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
ermen

-#4
Posty: 341
Rejestracja: śr 20 paź, 2004
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: ermen »

Nie pojmuję... Jak spedzenie Sylwestra w Zakopanem może być przyjemne. Byłem raz, jeden dzień i nigdy więcej tego błędu nie powtórzę. Mimo tego, życze wszystkim udanej zabawy...
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

ermen pisze:Nie pojmuję... Jak spedzenie Sylwestra w Zakopanem może być przyjemne. Byłem raz, jeden dzień i nigdy więcej tego błędu nie powtórzę. Mimo tego, życze wszystkim udanej zabawy...
co kto lubi.
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

gosieńka pisze: co kto lubi.
A co takiego jest do lubienia jeśli chodzi o Sylwestra w Zakopcu? :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Agaar pisze:Co innego w jakiś niższych/mniej popularnych górach. Gdzieś, gdzie jest mała grupka ludzi.
Wiem, że Mefisto był w takim miejscu.
ano byłem, ale dziołcha drugi raz na spanie na mrozie się zgodzić nie chce toteż szukamy czegoś bardziej cywilizowanego.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ