Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
strupek
Posty: 6 Rejestracja: ndz 15 sty, 2006
Lokalizacja: jastrzębie zdrój
Post
autor: strupek » wt 09 sty, 2007
czy da się wejść w tej chwili na wołowiec bez raków i czekana czy raczej jest to nieosiągalne
Maverick
Posty: 50 Rejestracja: ndz 03 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań miasto doznań:-)
Post
autor: Maverick » wt 09 sty, 2007
Powtarzasz sie
Maverick
Posty: 50 Rejestracja: ndz 03 gru, 2006
Lokalizacja: Poznań miasto doznań:-)
Post
autor: Maverick » wt 09 sty, 2007
Kurde jednak sie myslilem bo mi sie wyswietlilo ze napisałes to 3 razy
horolezec
Posty: 1608 Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:
Post
autor: horolezec » wt 09 sty, 2007
strupek pisze: czy da się wejść w tej chwili na wołowiec bez raków i czekana czy raczej jest to nieosiągalne
Tam się prawie zawsze tak da...Na samym podejściu na Wołowiec jeśli jest lód to się raki przydają, a poza tym to jest lajtowa trasa, ale uwaga - zajmuje dużo więcej niż w inne pory roku pomimo że to grań. Czekan w całych Zachodnich przydaje się rzadko, ale ja w sumie zawsze go mam ze sobą
dagomar
Posty: 4327 Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:
Post
autor: dagomar » wt 09 sty, 2007
horolezec pisze: ja w sumie zawsze go mam ze sobą
to może Ciebie widziałem latem na Brestowej ,bo szedł jakiś gość z czekanem....
horolezec
Posty: 1608 Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:
Post
autor: horolezec » śr 10 sty, 2007
dagomar pisze: horolezec napisał(a):
ja w sumie zawsze go mam ze sobą
to może Ciebie widziałem latem na Brestowej ,bo szedł jakiś gość z czekanem....
Wydawało mi się to oczywiste, no ale dodam...zawsze zimą