cyfraki i duzy minus

Tradycyjna i cyfrowa: galerie, techniki, sprzęt, fotozagadki.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Mecenas

-#5
Posty: 519
Rejestracja: śr 09 sie, 2006
Lokalizacja: Chełmno/Toruń

cyfraki i duzy minus

Post autor: Mecenas »

wybaczcie mi moje laickie pytanie, alem glupi ;)
zawsze przy wiekszych mrozach polegalem na swoim nieocenionym zenicie, niemniej w tym roku mysle o zabraniu cyfraka i tu budza sie moje watpliwosci, bowiem w dokumentacji do niego w zakresie temperatur podane jest od 0 st. C do ilus tam. Uzywalem go juz nie raz przy mrozie, ale nigdy nie byl narazony na dlugotrwale dzialanie zimna. Czy faktycznie lepiej sobie darowac czy warto zaryzykowac? Dodam jeszcze, ze mam Canona s1 is, jesli to istotne... z gory dzieki :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Minolta Z1 sprawdziła się w minusowych tatrzańskich warunkach już kilka razy. W warunkach alpejskich letnich(porównywalne nocą do tatrzańskich zimowych ;) ) też mnie nie zawiodła.Oczywiście trzeba za wszelką cenę chronić akumulatorki i najlepiej zabrać ładowarkę+zapasowe baterie. Zimno jednak bardzo "żre"prąd. Używać wizjera a nie LCD.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

moją Minoltą A2 robiłem przy -28 i mgle - bez problemów mimo ,że zachodziłem do ciepłego schroniska po drodze. Stara practica jednak zaparowywała bardziej. Akumulatorów mimo ,że robiłem cały dzień w tych warunkach ,wymienić nie musiałem (choć miałem)
fam

-#3
Posty: 124
Rejestracja: czw 22 gru, 2005
Lokalizacja: Kozłowa Góra
Kontakt:

Post autor: fam »

akumulatorki rzeczywiscie szybko klękają jeśli nie są w ciepełku, w moim canonie padły po paru godzinach w temp. 0 stopni.
ODPOWIEDZ