zawsze przy wiekszych mrozach polegalem na swoim nieocenionym zenicie, niemniej w tym roku mysle o zabraniu cyfraka i tu budza sie moje watpliwosci, bowiem w dokumentacji do niego w zakresie temperatur podane jest od 0 st. C do ilus tam. Uzywalem go juz nie raz przy mrozie, ale nigdy nie byl narazony na dlugotrwale dzialanie zimna. Czy faktycznie lepiej sobie darowac czy warto zaryzykowac? Dodam jeszcze, ze mam Canona s1 is, jesli to istotne... z gory dzieki
cyfraki i duzy minus
cyfraki i duzy minus
wybaczcie mi moje laickie pytanie, alem glupi 
zawsze przy wiekszych mrozach polegalem na swoim nieocenionym zenicie, niemniej w tym roku mysle o zabraniu cyfraka i tu budza sie moje watpliwosci, bowiem w dokumentacji do niego w zakresie temperatur podane jest od 0 st. C do ilus tam. Uzywalem go juz nie raz przy mrozie, ale nigdy nie byl narazony na dlugotrwale dzialanie zimna. Czy faktycznie lepiej sobie darowac czy warto zaryzykowac? Dodam jeszcze, ze mam Canona s1 is, jesli to istotne... z gory dzieki
zawsze przy wiekszych mrozach polegalem na swoim nieocenionym zenicie, niemniej w tym roku mysle o zabraniu cyfraka i tu budza sie moje watpliwosci, bowiem w dokumentacji do niego w zakresie temperatur podane jest od 0 st. C do ilus tam. Uzywalem go juz nie raz przy mrozie, ale nigdy nie byl narazony na dlugotrwale dzialanie zimna. Czy faktycznie lepiej sobie darowac czy warto zaryzykowac? Dodam jeszcze, ze mam Canona s1 is, jesli to istotne... z gory dzieki
Minolta Z1 sprawdziła się w minusowych tatrzańskich warunkach już kilka razy. W warunkach alpejskich letnich(porównywalne nocą do tatrzańskich zimowych
) też mnie nie zawiodła.Oczywiście trzeba za wszelką cenę chronić akumulatorki i najlepiej zabrać ładowarkę+zapasowe baterie. Zimno jednak bardzo "żre"prąd. Używać wizjera a nie LCD.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."



