andy67 pisze:Kilka osób jest Ci wdzięcznych? Musiałeś mieć niezłe przygody w tych górach
Przygody akurat nie moje, bo w takiej kategorii nie traktuje pomocy niesionej komus potrzebującemu jej ( a do tego czasem potrzebne wbrew pozorom ostrze)
Dzięki p. Zygmuncie za wsparcie duchowe
Jak widac na Bałuciarzach można polegać. Jakiś czas temu chodziłem z jednym takim z Bałut po górach - spoko gość, tylko poszedł w aktory i warszawke podbija
Blekot - czas znormalnieć , powiedział Jendrek i.....
Jagiellonia w Tatrach pisze:Jak nas pamięć nie myli na Nosalu doszło rok czy dwa temu do napadu rabunkowego i pobicia.
Na szczęście to tylko incydent i póki co im dalej od miejsc, gdzie o % łatwo, tym bezpieczniej.
Rzeczywiście. Ale Nosal to trochę jak alejka parkowa więc jako hasło do robienia rabanu - "męty atakują Tatry" przypadek ten służyć raczej nie może.
Jak już wspominamy kryminalia - w Tatrach doszło w latach po 1945 chyba do trzech morderstw ale wyleciały mi z głowy szczegóły. Jedno chyba na pewno było na podłożu erotycznym - zawiedziona miłość lub coś w tym stylu. <oże ktoś pamięta i przypomni.
To bylo chyba w Dolinie Chochołwoskiej lub Koscieliskiej jakas dzieczyna poszła w góry z nowo poznanym znajomym i on podajże ja zabil czy cos takiego mi sie kojarzy ale pewny nie jestem
Maverick pisze:To bylo chyba w Dolinie Chochołwoskiej lub Koscieliskiej jakas dzieczyna poszła w góry z nowo poznanym znajomym i on podajże ja zabil czy cos takiego mi sie kojarzy ale pewny nie jestem
zgadza się.To było całkiem niedawno. Na dniach wznawiano też proces tego mordercy,bo jakiś sędzia zapomniał podpisać wyrok....
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Tak, to niedawne. Na forum www.topr.com.pl nawet jakiś facet poszukiwał informacji.
Ale tak mi coś chodzi po głowie, że był jakiś mord w dolinie Kasprowej, to znaczy tam znaleziono zwłoki, a do tragedii doszło na grani Uhroci Kasprowych. Facet zepchnął dziewczynę.
Pierwsze słysze ale ja młody jestem to mało wiem ja mam tylko info na temat tego wypadku w Chochołowskiej co facet zgwalcil i zabil dziewczyne. w kazdym razie nie ciekawa sytuacja .....
Maverick pisze:To bylo chyba w Dolinie Chochołwoskiej lub Koscieliskiej jakas dzieczyna poszła w góry z nowo poznanym znajomym i on podajże ja zabil czy cos takiego mi sie kojarzy ale pewny nie jestem
zgadza się.To było całkiem niedawno. Na dniach wznawiano też proces tego mordercy,bo jakiś sędzia zapomniał podpisać wyrok....
Rzeczony proces odbywa się akurat w Białymstoku i prowadzi go obecnie nowy skład orzekający, w którym jest kolega męża.
Poprzedni sędziowie dostali upomnienie tzw. wytyk i ich dalsza kariera zawodowa (awanse) stoi pod znakiem zapytania.
Z kolei oskarżony to kolega szkolny naszego innego kolegi. Chłopak zdaje się wychowywał się w domu dziecka.
Dziewczynę poznał przez internet, lubiła góry, umówili się w Zakopanem, poszli do Chochołowskiej i...
Jagiellonia w Tatrach pisze:umówili się w Zakopanem, poszli do Chochołowskiej i...
No i właśnie te trzy kropki. Słyszałem, że w tej sprawie nic nie trzyma się kupy (oczywiście o ile można mówić o "trzymaniu się kupy" w przypadku morderstwa a może i gwałtu), podejrzany o morderstwo ma ponoć znakomite opinie środowiskowe, ofiara też. Co też tam takiego mogło zajść, że doszło do tak drastycznego finału.
z reguły takie wypadki dotycza ldzi którzy maja taka opinie, nie wiem ale mi sie wydaje ze facet moze liczył na coś wiecej a ona szukała tylko przyjaciela podobno spali w jednym z szałasów razem z tego co pisza, a opinie to on mogł mieć nigdy nie widamo co siedzi w człowieku...
Pamietam. Zadyma była wtedy wielka , a miałem ją okazję śledzić na bieżąco, bo mieszkałem byłem w TOPR-e i jako inwalid z nogą w gipsie siedziałem w okolicy dyżurki. Jeden z dramatów , o ktyórych się nie zapomina, podobnie jak inej tragedi, zimowego zejścia lawiny z Doliny Pustej, w której zginęłęli dwaj bracia / rodzeni / i jeden tzw " cioteczny"