-To moze sie spotkamy. Od 18 lutego bede w Murowancu.
Pozdrawiam
Izabela
zdaje się,że masz racjęDorian pisze:W tym terminie to zdaje się że i ja i Iwona też tam będziemy
Plan A: Powałęsać się po jakichś polskich górach późną wiosną.Iwona pisze:proszę o podzielenie się swoimi planami-jeśli już takowe są-na najbliższy rok.
Aha, chyba, że tak.horolezec pisze:Wybrałem rozwiązanie może mniej trafione ale niekoniecznie złe chyba...Nawiązałem kontakt z taternikami
Bo drogi chyba nietrudne. Chociaż "trudne", "łatwe", to pojęcie względne.horolezec pisze:Chociaż powiem Ci, że te moje kontakty to na te moje drogi mówią "wspinanie turystyczne"
Trudności między II a IV więc niby fakycznie łatwo, ale powiem Ci, że nie mogę się już doczekać i będę w siódmym niebie jak uda mi się sprawnie przejść i poprowadzić te drogi. W skałkach robiłem V+, ale raczej z trudem, więc nie ma sensu porywać się na coś większegoAgaar pisze:Bo drogi chyba nietrudne.
Napisałam wcześniejAgaar pisze:Dość pewny jest kurs w skałkach
A co, za pierwszym razem chciałbyś robić trudniejsze? Ehhhh...horolezec pisze:W skałkach robiłem V+, ale raczej z trudem
Ja to nie miałem takich ambicji nawet, ale moi instruktorzy takAgaar pisze:A co, za pierwszym razem chciałbyś robić trudniejsze? Ehhhh...
Pierwszy raz się wspinał?horolezec pisze:Był w mojej grupie na kursie chłopak, który przeszedł VI.1 czy nawet VI.2.