Sylwester w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

KasiaGórska pisze:Rezerwcaje miejsc na Sylwestra robi się w Morskim Oku w poprzedniego Sylwestra, a 90% składu powtarza się co roku.
Czyli (teoretycznie) jeśli jest się nowym to żeby się wkręcić trzeba zadzwonić najpóźniej 1 stycznia (tzn rok naprzód)?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

KasiaGórska pisze:W Morskim Oku nigdzie nie ulokują i powiedzą, żeby iść precz. (...)
Niekoniecznie. Są przypadki, które z dosyć wysokim prawdopodobieństwem będą pozytywnie rozpatrzone.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

KasiaGórska pisze:W Morskim Oku nigdzie nie ulokują i powiedzą, żeby iść precz
Akurat nie Moko miałem na myśli bo tam to akurat wiem ,że jest sylwester taternicki. A np. Murowaniec albo 5 stawów?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hannibal pisze:Niekoniecznie. Są przypadki, które z dosyć wysokim prawdopodobieństwem będą pozytywnie rozpatrzone.
Zaryzykujesz sprawdzenie ? :D

horolezec - o Sylwestrze w Murowańcu słyszałemsporo niedobrego, choć była to bardzo subiektywna relacja.
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

mefistofeles pisze:Czyli (teoretycznie) jeśli jest się nowym to żeby się wkręcić trzeba zadzwonić najpóźniej 1 stycznia (tzn rok naprzód)?
Niezupełnie - pierwszeństwo i tak mają osoby które przyjeżdżają tam od lat. Zasada jest taka, że stali uczestnicy rezerwują sobie po południu 1 stycznia tyle miejsc ile potrzebują (z naddatkiem dla swoich przyjaciół), a rezerwacje dla tzw. "reszty" startują we wrześniu - tylko, że dla owej reszty jest przeznaczone co najwyżej 2-3 łóżka w starym schronisku. Oba pokoje na piętrze w S.S. są zarezerwowane zawsze dla tych samych osób, a pokój na parterze bierze prawie w całości jedna ekipa.

Hannibal pisze:Niekoniecznie. Są przypadki, które z dosyć wysokim prawdopodobieństwem będą pozytywnie rozpatrzone.
Jeśli jesteś kimś z rodziny obsługi albo bliskim znajomym stałego uczestnika to od biedy cię przyjmą. Takie osoby mają jednak rezerwacje robione w odpowiednim czasie, a jak są z rodziny to po prostu wchodzą. Nie ma szans na wkręcenie się, jeśli się jest człowiekiem "znikąd". Ja tam spędzę w tym roku 11 Sylwestra (licząc od dzieciństwa), a mój przyjaciel dziesiątego z rzędu - często widzieliśmy gruki próbujące wkręcić się na zabawę, ale zawsze je stanowczo przeganiano. 3 lata temu byli tacy natarczywi, to po prostu przyjechał skuter ze Straży i ich zgarnął na Palenicę.

horolezec pisze:A np. Murowaniec albo 5 stawów?
W Stawach jest najłatwiej się wkręcić, a w Murowańcu jest najwięcej miejsc. Ze Stawów nie wyrzucą w nocy, z Murowańca poślą na dól drogą do Brzezin.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

W Sylwestra nie ma noclegów na podłodze? :think:
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

W Sylwestra w ogóle nie ma noclegów :-) A tak na serio to te które są (oczywiście tylko w Starym Schronisku) są porezerwowane też - przez ludzi którzy spali na tych miejscach przez poprzednie dni. Ogólnie jest tak, że "nowych" podłóg się nie sprzedaje. Wydaje mi się, że wiem co mówię bo do matury w każde wakacje pracowałam w tym schronisku :-)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

KasiaGórska pisze:Wydaje mi się, że wiem co mówię
Rozumiem Kasia.Dzięki na info.Mój plan jednak wciąż pozostaje taki sam - przywitać Nowy Rok na Świnicy :D
Najwyżej zejdę prosto do Zakopca na pociąg ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

KasiaGórska pisze:Wydaje mi się, że wiem co mówię bo do matury w każde wakacje pracowałam w tym schronisku
Ha, to ja już Cię chyba kojarzę. :)
Ale, wybacz, nie rozumiem jednego - znasz z tej pracy wszystkich "gigantów" wspinaczkowych, a tu u na, skromnym forum maluczkich, co to - Droga nad Reglami, Czerwone Wierchy, magistrala na Słowacji i Kościelec w "porywach" szukasz wiedzy o drogach wspinaczkowych? Jak tu w ogóle trafiłaś. Z googli? Jak w google wklepać Tatry oraz wspinaczka i wspinanie to możesz długo szukać adresu tej strony; ja przejechałem cztery odslonięcia i nic a potem mi się to znudziło. Ale to Twoja sprawa, może przypadek

Ja mam inne pytanie. Już o nim w tym "Twoim" wątku wspominałem. Mieszkasz w Witowie, tak przynajmniej podajesz. Urodziłaś się tam? A jeśli tak czy Ty lub Twoi bliscy wiedzą coś na temat tzw. "diabła witowskiego" czyli barona Kajetana Borowskiego z Wysokiej pod Jordanowem. Od lat zbieram materiały na jego temat i każda, nawet najmniejsza informacja jest dla mnie bardzo cenna. Jeśli coś wiesz to byłbym bardzo zobowiązany. Szczególnie czy Kajetan miał może brata Andrzeja.
Jestem gorszego sortu...
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Znam niby wiele osób, ale teraz jestem w mieście w którym nie znam nikogo. Na internetowych forach się nigdy nie udzielam, to i spytałam tutaj, a na forum trafiłam przypadkowo zupełnie i mnie wzięło, żeby spytać. Porównać trzy takie drogi może ktoś kto na nich był, a liczyłam na szczęśliwy zbieg okoliczności, że na kogoś takiego tu trafię. Znalazłam w międzyczasie forum na stronie www.wspinanie.pl i spytam oczywiście tam.

Co do diabła Borowskiego to on nie jest od nas, ale z Dzianisza przecież :-) Mówi się "dzianiski diabeł" o nim. Mało wiem, praktycznie tyle co nic, ale w Święta spytam w domu to i tu napiszę.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

KasiaGórska pisze:to on nie jest od nas, ale z Dzianisza przecież Mówi się "dzianiski diabeł" o nim.
Oj, Kasiu, Kasiu - to w google pierwsza informacja jak się wklepie "Kajetan Borowski". Raczej nie wiesz o nim nic, co zresztą trudno mieć Ci za złe - przeszło 150 lat minęło. Dzianisz nie był jedynym majątkiem Borowskiego. Tym głównym była Sieniawa, miał jeszcze kilka innych folwarków, w tym m. in Wysoką (Wysokie?) pod Jordanowem. O przydomku "diabeł witowski" mówił mi wiele lat temu proboszcz z Witowa. Baronowstwo Borowskich jest młodziutkie, ojciec(?) Kajetana, Józef, kupił je w 1808 roku od cesarza Austrii, dwór wiedeński zbijał majątek na sprzedaży tytułów, podobnie zresztą jak Watykan, ale był szlachcicem herbu Jastrzębiec (albo herbu Lubicz). No i właśnie szukam informacji czy przypadkiem w tej okolicy nie byli i Borowscy herbu Jastrzębiec i Borowscy herbu Lubicz. Takie małe hobby.
Jestem gorszego sortu...
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Google??! Ja tam mam pół rodziny :-) W Dzianiszu mówią o diable witowskim, u nas o dzianiskim - chyba zrozumiałe to? Jak będę w domu to się czegoś dowiem i napiszę tutaj. Temat ten mnie specjalnie nie interesował nigdy, ale dzianiskim diabłem się dzieci straszyło.
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Z serii "gry i zabawy ludu polskego" : :think: http://wiadomosci.onet.pl/1457462,11,item.html
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Tak się bawi , tak się bawi .... stolica :-P
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Notatka mówi o województwie mazowieckim, czyli może to być Radom albo Ostrołęka. Tak powstaje stereotyp...
A kibice Jagiellonii - słynący z chuligańskich wybryków - wrócili z Sylwestra pod Giewontem bez ran ciętych i siniaków, tudzież innych obrażeń ciała. Uduchowili się Chochołowską, Strążyską, Gąsienicową, teatrem na motywach Narkotyków i Niemytych Dusz, licznymi ciastkarniami i unoszącym się nad Zakopanem smogiem. Obejrzeli Aqua Park (fajny ino nietani) ale nie skorzystali i wymienili życzenia noworoczne z niejakim Michałem Jagiełło.
Miło było, tyle, że ludzi, że ojeeeeeeeeej. 50 zł za noc od głowy też nie mało, ale Zakopane to nie Syberia. Może znowu za rok.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

oskar pisze:Tak się bawi , tak się bawi .... stolica
ja sie bawilem w Gorcach
jak to czesto bywa - wyjazd sylwestrowy trwa kilka dni
przyznaje - jeden dzien (30.12.06) to wspaniala pogoda i piekne widoki na Podhale oraz okoliczne pasma w tym Tatry
i co wazne - bylo troche sniegu!!!

Obrazek
pozdrawiam
Alan
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

Wczoraj wróciłem z Zakopanego. Moim zdaniem dla szukających tam spokoju i nastrojowego klimatu "Sylwester" jest terminem fatalnym. Pewnie też po części dlatego, że zabawy są raczej słabe towarzystwo wychodzi "na miasto". W pojedynke ryzykownie się przemieszczać, stolicą Tatr zawładnęła hołota.
Na mieście ciężko się załapać do jakiejś knajpy, wszędzie ścisk, a imprezy otwarte albo są słono płatne, albo kiepskie, albo jest strasznie zimno.
W knajpie to łatwiej niż piwo, można w ryja dostać.

Co do tych typów z Szymoszkowej, to albo więcej takich się przemieszcza albo trafiliśmy na tą samą ekipe. Tylko dzięki telefonowi do zaprzyjaźnionych chłopaków z Jastrzębia, którzy pod Tatrami zawitali mocną bandą, udało nam się rozpędzić towarzycho.

Podsumowując - Zakopane tak, ale dla poszukujących mocnych wrażeń.
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

Jak wszystkie spędy masowe , sylwester rządzi sie swymi prawami. Bydła zawsze na takim czymś nigdy nie brakuje
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Dziś w TV był program przyrodniczy(nie pamiętam tytułu).Była też wzmianka o tym,że ostatnio modne jest spędzanie Sylwestra w tatrzańskich schroniskach, a co za tym idzie fajerwerki o północy( stosowny filmik z Morskiego Oka).Dyrektor TPN opowiadał o szkodliwości tego działania dla tatrzańskiej zwierzyny. Dlaczego zatem pozwala się na tego typu rzeczy?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mr Hooligan

-#2
Posty: 52
Rejestracja: wt 07 lis, 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Mr Hooligan »

ostatnio jakby z tym lepiej
w pięcistawach obeszło się bez strzelaniny
nie wiem jak jest w moku, swego czasu prowadzona była tam akcja "z bani petardowcom" 8)
ODPOWIEDZ