Za wszelkie informacje będę b. wdzięczna!
Pytanie o salomona
Pytanie o salomona
Nie wiecie przypadkiem, jak dotrzeć do jakiegoś serwisu albo do dystrybutora firmy salomon, najlepiej w Krakowie? Bo w sklepie nikt nie jest w stanie pomóc w tym zakresie... (chodzi o reklamację butów, która utknęła w martwym punkcie, i nie wiemy, jak to ruszyć dalej...)
Za wszelkie informacje będę b. wdzięczna!
Za wszelkie informacje będę b. wdzięczna!
Reklamacja z tytułu gwarancji. Koleżanka kupiła sobie super-buty górskie, za 450zł, po czym po jednym założeniu i wyjściu na szlak okazało się, że nie da się w nich chodzić, bo są źle zrobione i uwieraja tu i ówdzie.
Teraz stara się je reklamować w sklepie, w którym kupiła (roczna gwarancja producenta), ale jakoś sparawa cała utknęła (jest tydzień po terminie, w którym mieli rozpatrzyć reklamację i nadal cisza...) i chciałyśmy znaleźć, gdzie by tu można zadzwonić i kogo zaptać, co dalej, poza panią ze sklepu, która nie jest w stanie udzielić żadnych bliższych informacji.
Próbowałyśmy wczoraj szukać po Internecie telefonu jakiegoś serwisu salomona czy czegos w tym rodzaju, ale niestety, strona salomona, jaka jest, każdy widzi... - nic na niej nie ma...
Dokopałyśmy się tylko do info, że dystrybutorem salomona na Polskę jest spółka Bachledy, ale do nich też kontaktu nigdzie nie ma...
Koniec
Teraz stara się je reklamować w sklepie, w którym kupiła (roczna gwarancja producenta), ale jakoś sparawa cała utknęła (jest tydzień po terminie, w którym mieli rozpatrzyć reklamację i nadal cisza...) i chciałyśmy znaleźć, gdzie by tu można zadzwonić i kogo zaptać, co dalej, poza panią ze sklepu, która nie jest w stanie udzielić żadnych bliższych informacji.
Próbowałyśmy wczoraj szukać po Internecie telefonu jakiegoś serwisu salomona czy czegos w tym rodzaju, ale niestety, strona salomona, jaka jest, każdy widzi... - nic na niej nie ma...
Dokopałyśmy się tylko do info, że dystrybutorem salomona na Polskę jest spółka Bachledy, ale do nich też kontaktu nigdzie nie ma...
Koniec
proponuje wycieczke do sklepu i STANOWCZE ZAZADANIE natychmiastowego rozpatrzenia z tytulu rekojmi - nie wiem tez czy jesli producent nie odpowiedzial w terminie to czy nie oznacza to ze reklamacja zostala przyjetaAnda pisze:ale jakoś sparawa cała utknęła (jest tydzień po terminie, w którym mieli rozpatrzyć reklamację i nadal cisza...)
jesli nadal bedzie sprzedawca stawial opor ... nalezy przedstawic pismo do podpisania ... gdzie w tresci bedzie podany czas zlozenia i czas do kiedy nie zostala rozpatrzona reklamacja, jesl nie zechce podpisac - nalezy postraszych PIHem ... wypadaloby tez podac kilka artykulow z KC potwierdzajacych nasze prawa ....
Darujcie sobie dochodzenie u producenta - najszybciej bedzie wywalczyc cokolwiek u sprzedawcy, to jemu powinno zalezec na opinii, jesli kobita w sklepie nie jest wlascicielem - zazadac rozmowy z wlascicielem albo kierownikiem.
Jesli wie sie o co walczyc - to zawsze mozna cos wywalczyc!!
na priv podsylem mailem krotkie komentarze do KC i praw konsumenckich - mi sie przydaly, jedna reklamacje odpuscilem na buty AKU, ale druga na buty Invicty skonczyla sie tak jak chcialem - zwrot kasy po 2 tygodniach bo producent jeszcze nie odpowiedzial wiec natychmiast z tytulu rekojmi sprawa zostala rozpatrzona.
Jerry, wielkie dzięki za bardzo fachową pomoc!
Dagomar, ja tam nie wiem, czy Diora, czy nie Diora, sama mam buty kompletnie niemarkowe, kupione na jakiejś promocji i trzymają się świetnie, są wygodne i jestem b. zadowolona.
A koleżance tak się akurat zdarzyło z tymi salomonami, nie ma co roztrząsać, bo już i tak po filipie, trzeba coś z tym zrobić i już
Dagomar, ja tam nie wiem, czy Diora, czy nie Diora, sama mam buty kompletnie niemarkowe, kupione na jakiejś promocji i trzymają się świetnie, są wygodne i jestem b. zadowolona.
A koleżance tak się akurat zdarzyło z tymi salomonami, nie ma co roztrząsać, bo już i tak po filipie, trzeba coś z tym zrobić i już
Anda.
Kwestia wygody (uwierania) obuwia zgodnie z obecnymi przepisami reklamacji nie podlega.
Zadzwoń do najbliższego PIH-u powiedzą Ci jak masz się zachowywać. Zadne straszenie itd. itp. sprzedawcy nic nie pomoże , bo tytaj wypowiedzieć się będzie musiał najprawdopodobniej rzeczoznawca.
I bądź przygotowana , że to wszystko potrwa.
seba
Kwestia wygody (uwierania) obuwia zgodnie z obecnymi przepisami reklamacji nie podlega.
Zadzwoń do najbliższego PIH-u powiedzą Ci jak masz się zachowywać. Zadne straszenie itd. itp. sprzedawcy nic nie pomoże , bo tytaj wypowiedzieć się będzie musiał najprawdopodobniej rzeczoznawca.
I bądź przygotowana , że to wszystko potrwa.
seba
ale konkretne przedstawienie swoich oczekiwan poparte znajomoscia przepisow Kodeksu Cywilnego moze zdzialac juz cuda.seba pisze:Zadne straszenie itd. itp. sprzedawcy nic nie pomoże
Wiem - bo mi sie udalo
Kiedy sprzedawca widzi ze rozmawia z klientem uswiadomionym i zdeterminowanym - zmienia rowniez swoje podejscia bo wie ze nie moze olac sprawy.
To ja się tylko wtrącę, że w większości przypadków nie będziemy stosować przepisów kodeksu cywilnego (mam tu na myśli roszczenia oparte na rękojmii) tylko ustawę o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej..., ale jeśli sprzedawca się uprze, to wtedy sprawa będzie się musiała oprzeć o sąd, a z tego większość ludzi rezygnuje, bo przecież komu się chce miesiącami dochodzić swoich praw jeśli w grę wchodzi raptem 450 zł? Poza tym sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową, więc zaraz się zacznie ustalanie, czy buty nie mogą uwierać itd. Oczywiście, jeżeli but jest niewłaściwie wykonany, to sprawa jest do wygrania.
Ale najważniejsze może się dla Ciebie okazać to:
Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
...
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione...
pozdrawiam
Marcys
Ale najważniejsze może się dla Ciebie okazać to:
Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną naprawę albo wymianę na nowy, chyba że naprawa albo wymiana są niemożliwe lub wymagają nadmiernych kosztów. Przy ocenie nadmierności kosztów uwzględnia się wartość towaru zgodnego z umową oraz rodzaj i stopień stwierdzonej niezgodności, a także bierze się pod uwagę niedogodności, na jakie naraziłby kupującego inny sposób zaspokojenia.
...
3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione...
pozdrawiam
Marcys
i mysle ze tutaj lezy pies pogrzebany i szansa na najszybsze odzyskanie pieniedzy lub nowych butow ... ja bym oparl sie na tym na poczatek i zobaczyl co powie sprzedawcamarcys pisze:3. Jeżeli sprzedawca, który otrzymał od kupującego żądanie określone w ust. 1, nie ustosunkował się do tego żądania w terminie 14 dni, uważa się, że uznał je za uzasadnione...




