niemal 35 lat po górach
28 04 2007 - 05 05 2007 Murowaniec -> St. Roztoka -> Plesnivec
Do zobaczenia na szlaku
50-latkowie góry w maju są wasze !
50-cioletni MK
35 lat deptania
Było różnie
Było różnie
- najczęściej 'boso ale w ostrogach'
- jak najdalej od kuracjuszy, jak najbliżej nieba
- niespełnione przejście Grani Karpat
- kasa mała, wyrypy 'po bandzie'
- przebój sezonów smalec domowy z dodatkami, grzaniec wg najbliższej roślinnosci
- krach kulinarny - makaron na Pol. Rogoźniczańskiej - Baca, pies dozorcy również nie chciał go zjeść
- Wielkie Żarcie malinowe - Kacwin > Łapszanka
- głupota - zostawienie brata na Czerwonych Wierchach w mżawce - był tam pierwszy raz
- chwalba - Riła - transport na barana chorej koleżanki do Partizanckiej Polany
- dzień radości wielkiej - przepustka z milicji w Tatry - stan wojenny !
- dzień sromoty - też w tym ~ czasie - czekanie do 13 00 za otwarciem monopolowego w Zakopanem
- było groznie - pioruny pod Krywaniem, mosty snieżne pod Wagą, włosy dęba stające na Kozim W.
- było honornie - szampan od przewodnika w Popradskim PL. za wejście w deszczu na Wysoką
- chciało się choć nie wierzyli - nocleg na stokach Gubałówki - wyjscie 6 00, PKS -> M.Oko 8 00, Schronisko 9 30 , Rysy 13 00, powrót 17 00 z parkingu z wycieczką -> Zakopane 18 00, Gubałówka 20 00
- było wesolo - taborisko Pod Lesom - Zlaty Bazant z Borowiczką - smakuje po 2 kuflu
- bylo magicznie Przełęcz nad Osterwą 7 00 nad chmurami, lub Symbolicki Cintorin po zmierzchu
- były opowieści niezwykłe - Hejnał Mariacki słyszany na Wołowcu - był to ułan , trębacz odtrąbił koniec sezonu GOPRU i pobutki i ciszę nocną w 5 Stawach
- było po trapersku - Chatka Wielkanocna w Karkonoszach wędzarnia do szpiku kości
- słodkie improwizacje pod namiotem z WOPem na Spiszu lub na Siwej Polanie w Chochołowskiej, Beskid Wyspowy ślizg nabiałowy
- szczegóły 28 05 2007-05 05 2007 Murowaniec Roztoka Plesnivec
- najczęściej 'boso ale w ostrogach'
- jak najdalej od kuracjuszy, jak najbliżej nieba
- niespełnione przejście Grani Karpat
- kasa mała, wyrypy 'po bandzie'
- przebój sezonów smalec domowy z dodatkami, grzaniec wg najbliższej roślinnosci
- krach kulinarny - makaron na Pol. Rogoźniczańskiej - Baca, pies dozorcy również nie chciał go zjeść
- Wielkie Żarcie malinowe - Kacwin > Łapszanka
- głupota - zostawienie brata na Czerwonych Wierchach w mżawce - był tam pierwszy raz
- chwalba - Riła - transport na barana chorej koleżanki do Partizanckiej Polany
- dzień radości wielkiej - przepustka z milicji w Tatry - stan wojenny !
- dzień sromoty - też w tym ~ czasie - czekanie do 13 00 za otwarciem monopolowego w Zakopanem
- było groznie - pioruny pod Krywaniem, mosty snieżne pod Wagą, włosy dęba stające na Kozim W.
- było honornie - szampan od przewodnika w Popradskim PL. za wejście w deszczu na Wysoką
- chciało się choć nie wierzyli - nocleg na stokach Gubałówki - wyjscie 6 00, PKS -> M.Oko 8 00, Schronisko 9 30 , Rysy 13 00, powrót 17 00 z parkingu z wycieczką -> Zakopane 18 00, Gubałówka 20 00
- było wesolo - taborisko Pod Lesom - Zlaty Bazant z Borowiczką - smakuje po 2 kuflu
- bylo magicznie Przełęcz nad Osterwą 7 00 nad chmurami, lub Symbolicki Cintorin po zmierzchu
- były opowieści niezwykłe - Hejnał Mariacki słyszany na Wołowcu - był to ułan , trębacz odtrąbił koniec sezonu GOPRU i pobutki i ciszę nocną w 5 Stawach
- było po trapersku - Chatka Wielkanocna w Karkonoszach wędzarnia do szpiku kości
- słodkie improwizacje pod namiotem z WOPem na Spiszu lub na Siwej Polanie w Chochołowskiej, Beskid Wyspowy ślizg nabiałowy
- szczegóły 28 05 2007-05 05 2007 Murowaniec Roztoka Plesnivec
Re: Było różnie
dla mne to tez był przeżycie jak kochana milicja pozwoliła w Tatry chodzićMK pisze:Było różnie
- dzień radości wielkiej - przepustka z milicji w Tatry - stan wojenny




