kto chodzi zimą?a kto nie?i dlaczego?

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Ale ile kalorii czlowiek gubi przy lazeniu w takich temperaturach
Ja akurat nie muszę (jeszcze!) :P
A z dwojga złego - mrozu i upału, wybieram upał! :)
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:A z dwojga złego - mrozu i upału, wybieram upał! smile
No ja zdecydowanie mróz :)) Może to jest kurcze kwestia kluczowa :think:
ekedz

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 21 kwie, 2005

Post autor: ekedz »

Janek pisze:Bo zimno. happy Niektórzy nie lubią.
Co prawda zima glownie jezdze na nartach, ale jesli juz wybiore sie na jakas wedrowke (zazwyczaj w nizsze partei Tatr) to ... wcale nie jest mi zimno :) Ciepla kurtka, spodnie (czesto takie ocieplane jak na narty:) ) i marsz w glebokim sniegu - to mi wystarcza! Czesto nawet maszeruje w rozpietej kurtce...
A Wy? Rzeczywiscie marzniecie podczas zimowego chodzenia po gorach?
Moje odczucie zimowego ciepla moze byc zwiazane z tym, ze na wyprawy wybieram dni w miare pogodne... raz tylko zdazylo mi sie isc w sniezycy...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

ekedz pisze:Co prawda zima glownie jezdze na nartach, ale jesli juz wybiore sie na jakas wedrowke (zazwyczaj w nizsze partei Tatr) to ... wcale nie jest mi zimno smile Ciepla kurtka, spodnie (czesto takie ocieplane jak na narty:) ) i marsz w glebokim sniegu - to mi wystarcza! Czesto nawet maszeruje w rozpietej kurtce...
Najwyraźniej nigdy nie zdarzyło Ci się kiblować w okolicach grani z powodu śnieżycy i widoczności na 1m ;)
Nie mniej przy dobrej w miare pogodzie i mrozach tak w okolicach -10 stopni człowiek idący pod górę rzeczywiście odczuwa ciepło jeśli jest dobrze ubrany. Ale wystarczy zatrzymać się na 10 minut i stać gdzieś w wysoko nieruchomo albo schodzić ze szczytu przy wiatrze i takim mrozie to wtedy już naprawde trzeba to lubić, więc Janek ma rację ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:A z dwojga złego - mrozu i upału, wybieram upał!
Mróz i jeszcze raz mróz. JAk były zima te piękne dwudziestostopniowe mrozy to tryskałem energia. Z kolei w tegoroczne letnie upały bym nie wychodził z łóżka.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:A z dwojga złego - mrozu i upału, wybieram upał!
zdecydowanie mróz...upał fatalnie znoszę :/
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

dodam jeszcze (pewnie już wspominałem), ze jestem wnukiem dziadka Mroza. I nie ma tu żadnej ściemy, można sprawdzić.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ekedz

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 21 kwie, 2005

Post autor: ekedz »

horolezec pisze:Ale wystarczy zatrzymać się na 10 minut i stać gdzieś w wysoko nieruchomo albo schodzić ze szczytu przy wiatrze i takim mrozie to wtedy już naprawde trzeba to lubić
Masz racje, ale zwroc uwage, ze nie jest to problem typowy dla zimy, bardzo podobnie mozna sie poczuc jesienia, wiosna, a nawet latem:)), jak zlapie nas porzadna ulewa... Tatry to nie Pireneje, bardzo rzadko, nawet latem, trafia sie upalny dzien pozwalajacy na noszenie krotkich spodenek i T-shirtu.. Pomimo tego chlodku, Tatry i tak sa najcudowniejsze ze wszystkich gor :) niezaleznie od pory roku :) :)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

ekedz pisze:Tatry to nie Pireneje, bardzo rzadko, nawet latem, trafia sie upalny dzien pozwalajacy na noszenie krotkich spodenek i T-shirtu..
Tu się nie zgodzę. Czerwiec,Lipiec a i Sierpień bywają nieznośnie upalne.
mefistofeles pisze:Mróz i jeszcze raz mróz. JAk były zima te piękne dwudziestostopniowe mrozy to tryskałem energia. Z kolei w tegoroczne letnie upały bym nie wychodził z łóżka.
Iwona pisze:zdecydowanie mróz...upał fatalnie znoszę :/
No proszę! No to w góry mili Państwo.Ta was energia będzie rozpierać :))
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Tiaaa. Horolezec mieszka w Trójmieście więc w zatoce to tego nie zna. Ale jak ktoś tak jak ja prawie nad brzegiem otwartego morza to wie, że najgorzej wcale nie jest przy temperaturach poniżej minus 10 ale w przy tych cholernych od plus 3 do minus 5 przy jednoczesnej "nordwestce" wiejącej taką cholernie zimno-mokrą mżawką. Kolega w czasie wojny był "turystycznie" na Syberii i twierdzi, że przy tamtejszym suchym powietrzu to przy minus 30 jest "cieplej" (oczywiście przy walonkach i kufajce na sobie). Tak więc zima mi się raczej kiepsko kojarzy.
Dodatkowy element to przeszło 30 lat w drogownictwie i dyskomfort związany z tym, że każdego roku prasa zawsze ogłaszała jak mantrę - "drogowców znów zima zaskoczyła" - wrrrr!!!!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Czerwiec,Lipiec a i Sierpień bywają nieznośnie upalne.
Cooooooooooooooooo? Czy są może jakieś drugie Tatry? :D
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

ekedz pisze:Tatry to nie Pireneje, bardzo rzadko, nawet latem, trafia sie upalny dzien pozwalajacy na noszenie krotkich spodenek i T-shirtu..
niezdarzylo mi sie jeszcze niechodzic w krotkich spodenkach i rekawku,nawet w pazdzierniku :)
ekedz pisze: Pomimo tego chlodku, Tatry i tak sa najcudowniejsze ze wszystkich gor :) niezaleznie od pory roku :) :)
całkowita racja :D

natomiast co do zimy,a bylem juz w paru wyzszych miejscach,to oczywiscie komunikaty topru sa wazne,wazne jest tez wlasne doswiadczenie i samoocena warunkow: isc czy nie isc>>,pamietam kiedys w 2003 pod koniec kwietnia w mokrym sniegu wybralismy sie z kumplem na Rysy,tak patrzac z perspektywy czasu to byl to idiotyczny pomysl(niemielimsy rakow ani kijkow nawet...)no ale cos ciagnie do takiego lazenia,teraz niezdecydowalbym sie na taka wyrype.
Aha,planujac wyjazd,staram sie byc na bierzaco z warunkami i nie planuje np ze wyjade za 2 czy 3 mce.Wyklaruej sie w miare ladny zimowy wyzyk to zaczynam myslec:)
pozdro
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

ekedz pisze:Tatry to nie Pireneje, bardzo rzadko, nawet latem, trafia sie upalny dzien pozwalajacy na noszenie krotkich spodenek i T-shirtu..
:? Ja praktycznie zawsze noszę krótkie spodenki i T-shirt latem. Oczywiście w plecaku mam także ciepłe rzeczy, ale zazwyczaj wystarczają te lekkie ubrania, zwłaszcza jeżeli się podchodzi lub schodzi.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ekedz

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 21 kwie, 2005

Post autor: ekedz »

horolezec pisze:Tu się nie zgodzę. Czerwiec,Lipiec a i Sierpień bywają nieznośnie upalne.
no to Ci zazdroszcze :) jak dla mnie to sierpniowe sloneczko moze przygrzewac przez dzien caly, ale i tak kiedy siedze na szczycie wystarczy lekki wiaterek albo slonko schowane za malenka chmurka i juz zakladam kurtke i swetrzysko :)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:horolezec napisał(a):
Czerwiec,Lipiec a i Sierpień bywają nieznośnie upalne.


Cooooooooooooooooo? Czy są może jakieś drugie Tatry?
No słuchaj - w tym roku to była masakra.W sierpniu to może aż tak nie, ale czerwiec i lipiec - nie dało się wytrzymać. I te muszki!!!blee
heniek

-#2
Posty: 56
Rejestracja: czw 29 gru, 2005

Post autor: heniek »

horolezec pisze:czerwiec i lipiec
Dla tego jeżdzi się wrzesień/pażdziernik pogoda względna no i muszek mniei ;) .
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

heniek pisze:Dla tego jeżdzi się wrzesień/pażdziernik pogoda względna no i muszek mniei
Jeszcze jeden taki tekst i masz bana ;)

Ludzie. Jeżdzi się w lipcu i pierwszej połowie sierpnia. Wtedy na pewnonie będzie się samemu na szlaku, spotka się wielu miłych ludzi i ogólnie będzie morowo.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:Ludzie. Jeżdzi się w lipcu i pierwszej połowie sierpnia. Wtedy na pewnonie będzie się samemu na szlaku, spotka się wielu miłych ludzi i ogólnie będzie morowo.
Tak jest! :P A we wrześniu i październiku to już się ludzie nie jeździ bo wtedy straszno i niebezpieczono ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

horolezec pisze:No proszę! No to w góry mili Państwo
też na to wpadłam..jakiś czas temu ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ludzie. Jeżdzi się w lipcu i pierwszej połowie sierpnia. Wtedy na pewnonie będzie się samemu na szlaku, spotka się wielu miłych ludzi i ogólnie będzie morowo.
Tiaaa! Zobaczymy co powiesz jak się ożenisz z dziewczyną też lubiącą Tatry i w dodatku będziecie mieli dzieci w wieku szkolnym a jak powszechnie wiadomo wakacje szkolne są w lipcu i sierpniu.
Teraz jesteście wszyscy mądrale bo "wolni strzelcy" ale poczekajcie - też Was zaobrączkują!!! :P :P :P
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ