Oryginalne podejście...
Jeśli chodzi o Zakopane ,to już dawno doszedłem do wniosku ,że nie można łączyć pobytu w Górach i na Krupówkach - teraz jeżdżę w Tatry (głównie Słowackie) raz ,dwa razy do roku ,ale do Zakopanego gdzieś tam na dwa ,trzy dni też się chętnie pojedzie i między Gubałówką a pomnikiem Zamojskiego parę razy pokursuje
Są!!! Co się czepiliście Kasprowego? Niech sobie będzie Kasprowy, kolejka i ci wszyscy ludzie, którzy tam chodzą, jeżdżą czy cokolwiek innego robią. Przynajmniej w tym czasie nie ma ich np. na Świnicy i dzięki temu są miejsca w Tatrach gdzie jest mniej ludzisków. Kolejka już się tak wtopiła w krajobraz, że stała się jego elementem. Mi osobiście ona nie przeszkadza, a nawet chętnie bym się nią przewiózł. Chciałem już dawno, tylko zawsze jak przyjechałem do Zakopca na narty to kolejka była nieczynna z powodu silnych wiatrów.Leszek pisze:Precz z kolejką !!Czy wśród forumowiczów są narciarze ?
Pozdrowienia dla tych co jeżdżą na nartach i dla tych co jeszcze nie bo nie spróbowali.
Właśnie dlatego, że jest kolejka to są na Świnicy. Z Kuźnic mają 1300 mPiotr pisze:Przynajmniej w tym czasie nie ma ich np. na Świnicy
podejścia i pewnie by sobie darowali.
Ale możemy sobie gadać. Kolejka była, jest i będzie.
Podobno pojawij się pomysł, żeby pasażerowie kolejki nie mogli rozłazić się po szlakach. Tylko widok z tarasu i do domu. Może to jest rozwiązanie ?
A narciarze ?. Narciarze zjeżdżają zimą i niczemu nie szkodzą.
Eeee, ja tam do Zakopca nic nie mam, ma swój urok, zgadzam się z Iwoną
Bywam tam stosunkowo rzadko, zwykle w pierwszym dniu, kiedy przyjeżdżam w góry, i w ostanim, kiedy wyjeżdżam, więc Zakopiec to dla mnie taki pierwszy zwiastun
- może dlatego wcale źle mi się nie kojarzy.
A kulturę góralską (której sporo jeszcze zostało w okolicznych wioskach, takich jak Białka T. czy Bukowina) samą w sobie baaaardzo lubię
Uwielbiam góralskie skrzypki i śpiewy, wszystkie te ich ciuszki, no i gwarę oczywiście!
Samych górali też lubię generalnie
.
Sympatia do odludnych szlaków wcale się u mnie nie gryzie z sympatią do imprezki takiej jak np. Sabałowe Bajania w Bukowinie
A kulturę góralską (której sporo jeszcze zostało w okolicznych wioskach, takich jak Białka T. czy Bukowina) samą w sobie baaaardzo lubię
Sympatia do odludnych szlaków wcale się u mnie nie gryzie z sympatią do imprezki takiej jak np. Sabałowe Bajania w Bukowinie
Ja także bardzo lubię muzykę góralską,nie słucham jej codziennie ale tak od czasu do czasu w długie jesienne wieczorki....no i kolędy góralskie są ekstra(a raczej siła ich wykonania).Podoba mi się też fakt,że górale nie wstydzą się swojej gwary i te ich tradycje z pokolenia na pokolenie-popieram.Trochę mnie tylko ''boli", że nas Ceprów traktują czasem z góry i z tego co się mówi to raczej jesteśmy tam mile widziani na okres wypoczynku ale tak na stałe to już inna bajka.no ale gdybym tak wygrała w Toto Lotka to na bank kupiłabym sobie jakiś mały przytulny domek na uboczu z widokiem na Wysokie Taterki 
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Odkąd z Małego Cichego zrobiło się Duże Głośne, już tam nie jeżdżę. Ale to była jedna z miejscowości, do której jeździli prawie wyłącznie warszawianie. Bodaj w 1993 roku w czasie wakacji można już tam było w każdym sklepie kupić lody z zielonej budki (Fuj!), co nie było wtedy takie powszechne. A i wtedy te lody jeszcze były zjadliwe...
pozdrawiam
Marcys
pozdrawiam
Marcys
Człowiek jest rozerwany rzeczywiście pomiędzy nudą południowych kurortów ,ale jednak chyba piękniejszymi Słowackimi górami. A propo's kururtów :Niektóre miejsca ,n.p. restauracja Sybiranka w Nowym Smokowcu jest warta ,by gdzieś obok zamieszkaćIwona pisze:Jeśli chodzi o same góry to nasze i słowackie są powrównywalnie piękne(chociaż ja osobiście wolę nasze).Niektóre schroniska SK przypominają nasze na Kalatówkach,co niekoniecznie mi się podoba.
Chyba nie będę pierwszą osobą, która napisze, że NIE LUBI Zakopanego
Za dużo tych wszystkich ludzi chodzących po Krupówkach, a potem chwalących się w domach, że byli w górach
Ja wolę Tatrzańską Łomnicę, która kojarzy się z kurortem dla cudzoziemców. A w przyszłości wygram na loterii na Słowacji, kupię domek i z mojego męża uczynię przewodnika górskiego
)))
Pozdrawiam
Pozdrawiam






