Samemu w Tatrach w zime - gdzie?

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Magdalena

-#1
Posty: 24
Rejestracja: sob 16 wrz, 2006
Lokalizacja: Włocławek

Jednak sama!

Post autor: Magdalena »

:( Nie mam z kim! Koleżanka wyjechała. Ja kocham góry, wiec nie mając z kim jade sama! Nie mam wyjścia. Bede uwazała na siebie. Moze przyłacze sie do jakiejś grupy na szlaku i pojdziemy razem w góry, a jak nie to ogranicze sie do dolinek. Najważniejsze aby byc w Tatrach. :) :D ;)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

W odróżnieniu od innych osób na tym forum nie będę Cię zniechęcał, bo tak jak ci pisałem to wszystko jest to zrobienia. Mam też nadzieję, że jak nie kupisz to wypożyczysz raki i czekan i choćby podpatrzysz na szlaku jak ludzie tego używają ;)
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Idź na NOSAL moja imienniczko. Możesz uderzyć w doline 5 stawów polskich. Możesz uderzyć w zachodnie i przy pogodzie na Grzesia wejść. Albo Morskie Oko i wejśc na Czarny Staw. Piękna jest Dolina Kościeliska. Warto też wybrać sie na Gubałówkę skąd piekną panoramę tatr widać (przy dobrej pogodzie). JEśli spotkasz schronisko, zawitaj i spytaj toprowca na dyżurze czy można iśc dalej czy nie.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

RARUTKA_GOLDI pisze:Możesz uderzyć w doline 5 stawów polskich
Tu bym się sprzeczała. Tam wejście dyktują warunki. Tej doliny zimą nie da się wrzucić do jednego wora z Chochołowską,Kościeliską,czy nawet dojściem do Murowańca przez Boczań.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Iwona pisze:Tam wejście dyktują warunki.
No, tu się zgadzam w pełni. Mam kolegę, który dosłownie o minutę wyprzedził potężną lawinę z Wołoszyna.
Awatar użytkownika
Asik

-#6
Posty: 1714
Rejestracja: wt 07 wrz, 2004

Post autor: Asik »

horolezec pisze: Mam też nadzieję, że jak nie kupisz to wypożyczysz raki i czekan i choćby podpatrzysz na szlaku jak ludzie tego używają ;)
tak,dobra rada,a wskaźnikiem czy dobrze podpatrzyłaś będzie rak wbity w łydke lub nie. Powinieneś dorzucić jeszcze jedną cenna rade: nogi szeroko jak masz raki na stopach ;)
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

ASIK CZESC!!!!!!!!!!! babo :)))))
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Iwona pisze:Tu bym się sprzeczała
ależ ja zaznaczyłam że przy pogodzie, Iwonko.
nie będe się sprzeczać.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

RARUTKA_GOLDI pisze:ależ ja zaznaczyłam że przy pogodzie
przy pogodzie dotyczyło Grzesia ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Dodam jedno - informacja, informacja i jeszcze raz informacja. Nic na żywioł, żaden tam spontan. Chodzić wpierw do TOPR się pytać lub choćby zadzwonić. Ale lepiej pójść osobiście - nic nie zastąpi bezpośredniego kontaktu. To co tutaj Ci radzą to zaledwie "przegląd możliwości" - nikt nie jest w stanie wiedzieć jakie będą warunki za dwa tygodnie. mogą być idealne a równie dobrze IV lub nawet V lawinowa.
No i jeszcze jedno - wierzyć TOPR-owcom a nie tak - "a oni zawsze straszą bo nie chcą mieć kłopotu" - to nieprawda. A jeśli nawet coś przejaskrawią to zawsze lepiej się później "rozczarować" na plus niż na minus.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:Chodzić wpierw do TOPR się pytać lub choćby zadzwonić
Rada oczywiście sama w sobie jest dobra, ale muszę Ci Janku powiedzieć, że Ci Toprowcy to nie zawsze są pomocni dla turystów. Ja się w Moku spotkałem z traktowaniem bardzo lekceważącym. Ludzie się pytali czy mogą gdzieś tam iść a jeden z drugim się z nich posmiali i powiedzieli - "a jak chcecie to idźcie, proszę bardzo, co nam do tego.." Nie wiem o co chodziło w tamtym przypadku dokładnie ale wiem, że czasem mają gdzieś turystę...Co innego koledzy taternicy..Dla nich to zawsze otwarte ręce :x
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:że Ci Toprowcy to nie zawsze są pomocni dla turystów
Nie prawda, nie prawda i jeszcze raz nie prawda. To kwestia jak kto się pyta. Bo jak przyjdzie taki i się zapyta - "a gdzie by tu iść" to trudno się spodziewać sensownej odpowiedzi. Schemat rozmowy musi być taki - mam doświadczenie takie i takie, sprzęt taki i taki, byłem już w zimie tam i tam, teraz chciałbym tu i tu - co pan o tym sądzi, jakie są mniejwięcej warunki (bo w Morskim może być np III a na Małej Łące I ). I na pewno wtedy sie dogadasz.
A rada "kolegów taterników" może być dla początkującego dosłownie zabójcza jak ów taternik będzie radził przez pryzmat własnych doświadczeń. Mało razy tak było na różnych forach?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:A rada "kolegów taterników" może być dla początkującego dosłownie zabójcza
Źle mnie zrozumiałeś. Nie pisałem nic o radzie taterników dla początkujących.Raczej o radzie toprowców dla taterników :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

horolezec pisze:Co innego koledzy taternicy..Dla nich to zawsze otwarte ręce
horolezec pisze:Raczej o radzie toprowców dla taterników
To znaczy jaka jest ta rada? Bo te ikonki nie są jednoznaczne. Taka uczynna i solidna czy też wręcz przeciwnie?
Jestem gorszego sortu...
Magdalena

-#1
Posty: 24
Rejestracja: sob 16 wrz, 2006
Lokalizacja: Włocławek

TOPR czy GOPR

Post autor: Magdalena »

Dziękuje Janku. Zawsze przed wyprawą konsutuje sie z ratownikami osobiście. Mieszkając na Piłsudskiego w Zakopanym mam blisko wiec nie nadrabiam drogi. Pytam sie o warunki na danym szlaku i o zapowiadaną pogode. Na szlaku próbuje sie dołączyc do jakiejs grupy, chocby nawet rodzinki. Co do raków nie mam ale chce wypozyczyć. Bym kupiła ale nie wiem czy w zimie mi sie spodoba wiec na jedna wyprawe nie che wydawac 350 zł na raki. Jak w zimowych Taterkach sie zakocham to kupię.

Pytanko. Gdzie mogę wypozyczyc raki i czekan?
Magdalena

-#1
Posty: 24
Rejestracja: sob 16 wrz, 2006
Lokalizacja: Włocławek

Coś Wam powiem!

Post autor: Magdalena »

JESTEŚCIE KOCHANI :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

horolezec pisze:Mam też nadzieję, że jak nie kupisz to wypożyczysz raki i czekan i choćby podpatrzysz na szlaku jak ludzie tego używają
Proszę. Przestań pisać takie głupoty bo jeszcze czasem koleżanka to uczyni i może sobie zrobić krzywdę.
RARUTKA_GOLDI pisze:ależ ja zaznaczyłam że przy pogodzie, Iwonko.
Co znaczy przy dobrej pogodzie? Jak nie schodzą lawiny z Wołoszyna? Iwona ma rację. DPS raczej nie.
Czytałaś to:
Magdalena pisze:Wybieram sie w Tatry. Sama, bo nie mam z kim. Znam wszystkie doliny i ścieżki i niektóre szczyty ale zlatem.Zimą w Tatrach nigdy nie byłam.
Magdalena pisze:Co do raków nie mam ale chce wypozyczyć. Bym kupiła ale nie wiem czy w zimie mi sie spodoba wiec na jedna wyprawe nie che wydawac 350 zł na raki. Jak w zimowych Taterkach sie zakocham to kupię.

Pytanko. Gdzie mogę wypozyczyc raki i czekan?
Jeśli chcesz wypożyczyć raki to musisz mieć kogoś kto poświęci Ci swój czas i pokaże jak się w nich chodzi. Nie licz na to, że nauczysz się sama. Ktoś Ci to musi pokazać i musisz sobie poćwiczyć. Bo inaczej możesz sobie zrobić poważną krzywdę. Od wbicia raków w nogę do zaczepienia rakiem o rak i zjazdu w dół.
I musi Ci tez ktoś pokazać jak się zachować z rakami na nogach gdy już się zdarzy poślizgnięcie i zjazd. Bo inaczej możesz sobie zrobić poważną krzywdę. W ogóle jak ktoś chce chodzić zimą musi sie nauczyc hamowania w przypadku zjazdu. Hamowania czekanem i hamowanie bez czekana na tzw. kocura.

Dlatego podejdź do tego z rozsądkiem i nie bierz pod uwagę wszystkiego co Ci wypisują w internecie. Wybierz się tylko na bezpieczne dla Ciebie trasy. Skoro zimą będziesz pierwszy raz. Czyli dolinki. Oprócz Doliny 5 Stawów. Rusinowa Polana. Moko. I takie tam. Ewentualnie Gąsienicowa przez Boczań. W Chochołowskiej możesz spróbować Grzesia, ale powrót ta samą drogą. Nie pchaj się w stronę Wołowca.
No i musisz mieć kijki.
Magdalena

-#1
Posty: 24
Rejestracja: sob 16 wrz, 2006
Lokalizacja: Włocławek

Tomuś - do Ciebie

Post autor: Magdalena »

Dziekuje Tobie za radę i innym również. Co do raków i czekan to masz racje, bo to bedzie mój pierwszy raz, ale nie bede wypozyczała je sama. Mam kolege w Zakopanym, który jest przewodnikiem i od niego dostane pierwszą lekcję. Na poczatku po mału, ostrożnie pozniej zobaczymy.Zawsze zostaje dolina Kościeliska lub Morskie Oko. Nie bedzie zle. Na pewno opowiem Wam jak było bo wróce cała i zdrowa.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Magdalena pisze:Mam kolege w Zakopanym, który jest przewodnikiem i od niego dostane pierwszą lekcję
No to jesteśmy o Ciebie spokojni :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

tomek.l pisze:Nie licz na to, że nauczysz się sama. Ktoś Ci to musi pokazać i musisz sobie poćwiczyć. Bo inaczej możesz sobie zrobić poważną krzywdę. Od wbicia raków w nogę do zaczepienia rakiem o rak i zjazdu w dół.
Nie przeginaj.Jest mnóstwo osób, które się tego same uczyły, podpatrując bardziej doświadczonych i żyją. Ja się uczyłem zupełnie sam - mam za sobą 5 zimowych sezonów i się o własne raki jeszcze nie przewróciłem :P
ODPOWIEDZ