polacy w iraqu
polacy w iraqu
wczoraj w tv były chyba ze 3 programy na ten temat... chodzi oczywiście o to czy wycofać - a jeśli tak to kiedy - wojska polskie z iraku... czy akcja ta była uzasadniona i co wogóle o tym sądzicie... w końcu to nasi rodacy... ale jakby nie patrzeć po drugiej stronie tesh są ludzie... czekam z niecierpliwością na małą debatę...
Możecie się tu podłączyć:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16365171
albo tu:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16408237
Można też kontynuować wątek o aborcji (bo zły moderator zablokował poprzedni):
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=15893569
Have fun!
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16365171
albo tu:
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=16408237
Można też kontynuować wątek o aborcji (bo zły moderator zablokował poprzedni):
http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=15893569
Have fun!
mój kumpel był na misji w Iraku i wrócił jakoś pod koniec lipca...opowiadał, że wtedy jeszcze było spokojnie, ale ogólnie to tylko wariaci tam powinni jechać....
a co do samej sytuacji to myśle, że Polska sie za bardzo miesza w inne sprawy...pojechali do iraku... za tą kase to mogliby jakąś normalną drogę wybudowac...i ciekawe po cholere oni tam pojechali? dlaczego akurat Polska musi być tym krajem wybranym...i zawsze musimu lizać tyłki USA...
a co do samej sytuacji to myśle, że Polska sie za bardzo miesza w inne sprawy...pojechali do iraku... za tą kase to mogliby jakąś normalną drogę wybudowac...i ciekawe po cholere oni tam pojechali? dlaczego akurat Polska musi być tym krajem wybranym...i zawsze musimu lizać tyłki USA...
Oczywistym jest fakt,że wojna sama w sobie już jest złem dlatego wkurzyłam się jak się okazało,że Polska-taki mały żuczek nagle pcha się do pomocy.Najbardziej denerwuje mnie jednak fakt,jakoby nasi żołnierze jechali tam na ochotnika.Jaką alternatywę ma ktoś,kto albo pojedzie (być może dać się zabić) albo straci pracę.To typowo uczciwe polskie podejście do sprawy.Ech można by jeszcze dużo na ten temat.....NIECH WRACAJĄ I TO JAK NAJSZYBCIEJ!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- ojoj nie wiem czy się nie zapędziłaś... z tego co wiem - a pracuję w sieradzu gdzie również jest jednostka uczestnicząca w tej akcji (dosłownie rzut beretem) - nie było żadnego przymusu - żołnierze pojechali tam głownie (jak nie tylko i wyłącznie) dla zarobków - ale z własnej woli...Iwona pisze:Jaką alternatywę ma ktoś,kto albo pojedzie (być może dać się zabić) albo straci pracę
podkreślam, że o żadnych powodach humanitarnych czy tworzeniu państwa (sic!) demoktratycznego raczej nikt z ochotników nie wspominał - liczyły się tylko apanaże - ale byli to jednak ochotnicy...
Wcale się nie zapędziłam,jedni jadą dla kasy a inni bo nie mają innego wyjścia.Był nawet program w TV na ten temat.Mała miejscowość,gdzie 90% możliwości pracy to wojsko;jeśli masz rodzinę , dzieciaki i staje nad tobą wybór :wyjazd na wojnę albo widmo bezrobocia to długo nie musisz się zastanawiać....sKoTi pisze:- ojoj nie wiem czy się nie zapędziłaś...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- a to zmienia postać rzeczy - ja zrozumiałem to tak: nie pojedziesz do iraku to wywalamy cię z jednostki... na bruk - czyli tracisz pracę...Iwona pisze:wyjazd na wojnę albo widmo bezrobocia
Ostatnio zmieniony pt 08 paź, 2004 przez sKoTi, łącznie zmieniany 1 raz.
Wracam do meritum, czy powinniśmy tam jechać, czy nie. Moja odpowiedź jest taka: rozpoczęcie wojny z Irakiem nie było uzasadnione, przynajmniej w świetle tych informacji, które teraz posiadamy. Nie wiem jakie informacje posiadali decydenci.
Ale w tej chwili nie należy się stamtąd wycofywać. Jak się już urządziło chaos, to trzeba to pomóc posprzątać, bo wyjazd teraz wojsk z Iraku oznaczałby kompletny chaos oraz wzmocnienie Teheranu, który i tak tam miesza i jest już nadto silny.
pozdrawiam
Marcys
Ale w tej chwili nie należy się stamtąd wycofywać. Jak się już urządziło chaos, to trzeba to pomóc posprzątać, bo wyjazd teraz wojsk z Iraku oznaczałby kompletny chaos oraz wzmocnienie Teheranu, który i tak tam miesza i jest już nadto silny.
Widzisz Hogarth tu się z Tobą nie zgodzę. Jesteśmy krajem dosyć słabym, narażonym cały czas na agresję, czy wpływy Rosji, jeśli dziś Rosja jest na to za słaba, to za jakiś czas się wzmocni. Musimy mieć sojuszników i płacić za to cenę (warto poczytać trochę przedwojennych wystąpień Becka). Zdecydowanie wolę sojusznika w postaci USA niż naszych "sojuznikow" z zachodu Europy, którzy palcem nie kiwną w naszej obronie, bo mają nas ... A co do możliwości Rosji, to popatrzcie co robią na Litwie. Nie wyszło z Paksasem, to będą mieli swoją partię, która wygra w wyborach - nie trzeba chyba specjalnie wiele bystrości, żeby stwierdzić, że za sznurki w tej partii pociągają daqwni koledzy Putina z KGB. Co tam zresztą Litwa - popatrzcie u nas - jakie związki gospodarcze (gaz, ropa) - jak będzie jakiś problem, to bezpieczeństwo energetyczne Polski jest jak dotąd żadno. Próbowano coś robić w tej sprawie przed 2001 rokiem, ale się nie udało, a obecna władza ma to ..., co można zrozumieć znając tej władzy proweniencję.Hogarth pisze:dlaczego akurat Polska musi być tym krajem wybranym...i zawsze musimu lizać tyłki USA
pozdrawiam
Marcys
- czy uważasz, że stany kiwną palcem gdyby (odpukać) coś się zaczęło dziać z Polską??? jestem przekonany, że nie...marcys pisze:Zdecydowanie wolę sojusznika w postaci USA niż naszych "sojuznikow" z zachodu Europy, którzy palcem nie kiwną w naszej obronie, bo mają nas ...
przyznaję ci natomiast całkowitą rację, że przystąpienie było nieuzasadnione i powiem więcej - ZUPEŁNIE NIEPRZYGOTOWANE... i to zarówno przez nas jak i innych naszych "sprzymierzeńców"...
zgodzę się również, że należy posprzątać po tym syfie - bo taki właśnie syf urządziliśmy naszym bliźnim... byleby szybko i sprawnie...
a sam nasz udział jest tylko i wyłącznie symboliczny, bo czy wojska w iraku będzie 200 tys (z polakami) czy 197,5 tys. (bez polaków) to nie jest zbyt duża różnica... chodzi o to, że dla zagrywek czysto politycznych dla pokazania, że Polska jest sojusznikiem USA giną nasi rodacy, że nie wspomnę o kosztach tej całej imprezy... amerykanie robią to z ewidentnych powodów - ropa/dolary - polacy nic nie zyskują - a tylko tracą i się ośmieszają... czy warto???
o tym za co nas mają w europie niech świadczy reakcja izby lordów w GB gdzie gdy Blair poinformował o tym, że polacy będą walczyć w iraku słychać było gromką salwę śmiechu... cóż najpierw weźmy się z porządkowanie gospodarki i finansów tu u nas w domu... sprawmy abyśmy byli silni gospodarczo, finansowo, militarnie - zacznijmy się liczyć na śiwcie - a dopiero później "pomagajmy" innym "tworzyć demokrację"...
reasumując - wybraliśmy się z motyką na księżyc - i za bardzo nie wiemy co dalej robić...
Wiecie,co mnie tak najbardziej w tym wszystkim wkurza?To,że niby jedziemy( my,Amerykanie) w celach pokojowych,pomagać godzić ludzi -takie są oficjalne wersje- a tak naprawdę to jak zwykle chodzi o ropę,kasę i inne profity.Samo życie!Szkoda gadać dokąd ten świat zmierza.Jedna wielka obłuda.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Zgadzam się ze zdaniem że nie przygotowaliśmy sie do tej interwencji ale uważam również że teraz nie powinniśmy wszystkiego rzucić i odejść bez słowa.Skoro już zaczęliśmy to teraz jedynie stopniowo, powoli należy wycowywać się z tamtąd.Poza tym boję się czy słowa naszego ministra o rychłym wycofaniu się wojsk nie spowodują że terroryści chcąc nas zmusić do szybszej decyzji nie zaatakuja również nas.OBY NIE!!!!!!!!
może i słusznie, ale jeśli my nie będziemy sojusznikiem USA, to wtedy na pewno nie kiwną palcem.sKoTi pisze:- czy uważasz, że stany kiwną palcem gdyby (odpukać) coś się zaczęło dziać z Polską??? jestem przekonany, że nie...
wcześniej też mieli tam niewesoło - Kurdowie z pewnością są zadowoleni z obecnej sytuacji, a i Szyici pewnie nie narzekają za bardzo. Wszystko jak zwykle jednak skupia się na zwykłych ludziach.sKoTi pisze:należy posprzątać po tym syfie - bo taki właśnie syf urządziliśmy naszym bliźnim...
a my mamy z tego korzyść taką, że pokazujemy swoje poparcie dla USA i możemy oczekiwać zwrotnie podobnej rzeczy.sKoTi pisze:sam nasz udział jest tylko i wyłącznie symboliczny, bo czy wojska w iraku będzie 200 tys (z polakami) czy 197,5 tys. (bez polaków) to nie jest zbyt duża różnica... chodzi o to, że dla zagrywek czysto politycznych dla pokazania, że Polska jest sojusznikiem USA
Tak nasi giną i to jest niestety realna cena - ludzi zawsze szkoda - o kasę bym się nie martwił, to jest żadna kasa...sKoTi pisze:giną nasi rodacy, że nie wspomnę o kosztach tej całej imprezy...
To jest powtarzane jak mantra, a ja nie jestem tego wcale pewien.sKoTi pisze:amerykanie robią to z ewidentnych powodów - ropa/dolary
Pierwsza wojna w zatoce była wojną o ropę, ale wtedy akurat myślę, że nie można było USA nic zarzucić, bo dot. to uwolnienia Kuwejtu. Biorąc pod uwagę obecne wydarzenia trzeba pamiętać szok i zupełną zmianę postawy USA po 11.09.2004. To naprawdę jest zupełnie inny kraj i zupełnie inna polityka. W Afganistanie nie było ropy i dolarów też się tam nie zarobi. A Saddam prowadził bardzo dziwną politykę drażnienia USA i udawania, że się zbroi także niekonwencjonalnie. Był przekonany (jak widać błędnie), że Amerykanie nie zaatakują.
pozdrawiam
Marcys
watpie, czy dostaniemy jakiekolwiek poparcie w razie czegoś....marcys pisze:a my mamy z tego korzyść taką, że pokazujemy swoje poparcie dla USA i możemy oczekiwać zwrotnie podobnej rzeczy.
tylko nie rozumiem, po cholerę brać kredyty na jakiej pieprzone helikoptery i samoloty jak naprawde są o wiele bardziej potrzebne rzeczy....drogi sie sypią...komunikacja się sypie...przemysł sie sypie...ale my mamy helikoptery i samoloty
- no tak - ale wiesz dlaczego bogaci są bogaci... bo dbają o każdą złotówkę... my niestety nie...marcys pisze:o kasę bym się nie martwił, to jest żadna kasa...
-niestety tylko MOŻEMY... a do tego bush wykorzystuje polskie poparcie w grze o fotelik...marcys pisze:a my mamy z tego korzyść taką, że pokazujemy swoje poparcie dla USA i możemy oczekiwać zwrotnie podobnej rzeczy
trzeba przypomnieć sobie że Saddam był winien Polsce około 500 mln dolarów. Wiele polskich firm nigdy nie odzyskało swojego ciężkiego sprzętu który służył do budowy dróg, cukrowni i innych takich inwestycji więc kiedy nadarzyła się okazja to Polska wykorzystała tę możliwość żeby coś z tego mieć. Czy było to słuszne posunięcie dowiemy się za lat kilka. Napewno jest to niezły poligon doświadczalny dla naszych chłopaków tylko że drastycznie sytuacja się odwróciła i znaleźliśmy się w pułapce z której nie należy się narazie wycofywać.
pozdrawiam
pozdrawiam




