lodowe Tatry, 02.12.2006

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Keczup, a buty pod automaty masz, że je oglądasz? :think:
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

bez obaw, wiem o czym piszę. Moje następne buty będą pod automaty :)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Ja za swoje automaty Austrialpin to moich Scarpa Titlis rozmiar 45 dałem 200zł :D
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

Keczup pisze: dwie i pół stówy trzeba wyrzygać co najmniej na najtańsze paskowe, Chyba jednak allegro.
ja jakies 3 lata temu,w Wawie w Sklepie Pozdroznika kupilem paskowe Ravetlika(czeska firma) za 125zl,a dlatego taka cena bo mieli promocje na niektore rzeczy:),ale najpierw trzeba bylo wyrobic karte tego Sklepu,kupujac jakas rzecz np,nawet najtansza-mape albo jakis przewodnik(ja wziolem WHP t.VII)i z karta byl rabat 25%:-)Za dwie pary rakow zaplacilismy 250 pln,jak narazie spisuja sie bez zarzutow.
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Do autora relacji. Jak w tym stroju i z tym sprzętem chciałeś teraz przejść Szpiglasową Przełęcz, to świadczy to delikatnie mówiąc o Twojej niewiedzy w pewnych tematach. Do tej dziewuszki, która sama jedzie w Tatry - nie korzystaj z jego oferty, bo coś się nie daj Bóg może stać.(złego)
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Hansio pisze:Do autora relacji. Jak w tym stroju i z tym sprzętem chciałeś teraz przejść Szpiglasową Przełęcz, to świadczy to delikatnie mówiąc o Twojej niewiedzy w pewnych tematach. Do tej dziewuszki, która sama jedzie w Tatry - nie korzystaj z jego oferty, bo coś się nie daj Bóg może stać.(złego)
znalazł sie mądrala który krytykowac tylko potrafi.... że bez raków na taką pogode to nie dobrze ale póki w miare prosty i względnie bezpieczny teren iść można, a skoro potem już sie wycofał bo stwierdził że pzresada to chyba dobrze o nim świadczy nie?


a co do tematu raków to takowych nie posiadam i nie zamierzam gdyz Tatry zimą to nie dla mnie zabawa.. Jak już gdzieś wczesniej pisałam nie znosze śniegu i brodzenia w nim.. więc raki mi raczej nie potrzebne. chyba ze mi sie w przyszłości odmieni :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

gosieńka pisze:znalazł sie mądrala który krytykowac tylko potrafi....
A bo pewnie wie, że jak zimą się człowiek wybiera w góry to musi mieć ze sobą to i owo. Ciężkich warunków należy się spodziewać dlatego trzeba mieć zawsze ze sobą wszystko co potrzebne a nie liczyć na to, że może bez raków i czekana się uda.
Więc skoro nie mam raków to nie wybieram się na przełęcze, szczyty czy wyżej położone doliny tylko co najwyżej grzecznie sobie chodzę po dolinkach, lub ewentualnie próbuje załoić Gęsią Szyję.
Takie proste rozumowanie.
I fakt rozsądnego wycofu specjalnie nie zmaże grzechu wyjścia w zimowe góry bez odpowiedniego sprzętu.
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

no jak napisał o nich to widać że wiedział.. ja na jego miejscu, nie posiadająć raków poszłabym z taką zasadą.. ide, jesli ocenie że wychodząc z doliny (w której raki nie są jeszce konieczne) coraz wyżej taki sprzęt bedzie mi niezbedny to w tym miejscu robie odwrót. i ja w ten sposób odebrałam treść notatki krzyska.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

gosieńka pisze:i ja w ten sposób odebrałam treść notatki krzyska.
Ja też, a reszta się czepia, ot tak. :think:
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Toż przecież napisałem, że to jest błędne rozumowanie. Bo w górach trzeba przewidywać. A skoro idzie się gdzieś wyżej to należy się spodziewać, że raki będą potrzebne. To nie jest lato.
Dlatego uważam, że jak ktoś nie ma sprzętu i nie umie się nim posługiwać to w ogóle nie powinien w takie miejsca wychodzić i liczyć na względnie dobre warunki.
Trzeba być przygotowanym w tym okresie na oblodzenia. Koniec i kropka. Inaczej można sobie zrobić krzywdę.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Tomek, ogólnie się zgadzam, ale piszemy tu o konkretnym przypadku krzyśka, z czego wnioskuję, że z góry pewnie założył, że dojdzie do momentu gdzie nie będzie sprawiał sobie zagrożenia. Można i tak. Ja też jeszcze nie mam raków i postąpiłbym tak samo, po prostu wróciłbym się. Dolinki się zbyt opatrzyły
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Keczup pisze:że dojdzie do momentu gdzie nie będzie sprawiał sobie zagrożenia. Można i tak. Ja też jeszcze nie mam raków i postąpiłbym tak samo, po prostu wróciłbym się.
należy jeszcze założyć poprawkę,że pogoda w górach może zmienić się gwałtownie i powrót tą samą trasą może wyglądać drastycznie inaczej...
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Ale nie wynikało z jego zdjęć i opisów, że posiadanie raków mogłoby coś zmienić w razie gwałtownej zmiany pogody. Nie szedł po takich miejscach, gdzie każdy posiadacz raków od razu by je założył, bo jak napisał - ZAWRóCIł
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

nie zapominajmu że same raki przy upadku w stromym terenie nic nam nie dadzą a wręcz przeciwnie,tak więc do ekwipunku dorzućmy jeszcze ze trzy stówy na czekan :D
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona pisze:należy jeszcze założyć poprawkę
No dokładnie. Nie wystarczy wejść. Trzeba jeszcze zejść. Przyjmijmy, że były w miarę warunki i dało się wejść bez raków. Ale pogoda się trochę zmieniła i już bez raków trudno.
Zimą nie mam miejsca na liczenie na dobre warunki. Ten podstawowy sprzęt trzeba ze sobą mieć i już. Choćby nawet cały czas miał leżeć w plecaku.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Keczup pisze:Ale nie wynikało z jego zdjęć i opisów, że posiadanie raków mogłoby coś zmienić w razie gwałtownej zmiany pogody.
Odniosłam się ogólnie do tematu,nie do tego konkretnego przypadku.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

tomek.l pisze:Choćby nawet cały czas miał leżeć w plecaku.
-
dokładnie-setki razy niesiony w plecaku okaże sie nieprzydatny-tylko raz może go zabraknąc i....,to jak z kurtką przeciwdeszczową z tą różnicą że jej brak cię przemoczy a brak czekanu i raków może skończyć się o wiele gorzej.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

To sprawa oczywista, tylko nie każdy zdoła się od razu osprzętowić, choćby ze względów finansowych. I właśnie chodzi po górach podobnie jak krzysiek
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Niestety taki lajf.
Chodzenie zimowe jest droższe.
Jeśli kogoś nie stać na sprzęt to niestety musi sobie pewne rzeczy odpuścić.
Braku sprzętu nie da się przeskoczyć. A chodzenie bez sprzętu w wyższe partie gór jest wysoce niebezpieczne.
Jeśli Tatry latem są prawie dla wszystkich to zimą są niestety dla znacznie mniejszej grupy osób. I także z powodów finansowych.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomek.l pisze:Ten podstawowy sprzęt trzeba ze sobą mieć i już. Choćby nawet cały czas miał leżeć w plecaku.
No i tu Tomek ma rację w 100%. Albo, albo. Albo się ma (i umie używać - liczba tych co sobie rakami portki i łydki uszkodzili jest dość znaczna) i można pójść gdzieś wyżej, albo Strążyska, Białego, Za Bramką, Kościeliska itp. Tyż piknie!
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ