Twój górski zestaw foto.

Tradycyjna i cyfrowa: galerie, techniki, sprzęt, fotozagadki.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Twój górski zestaw foto.

Post autor: Szarotka »

Co ze sprzętu foto zabieracie na górskie wędrówki? Macie jakiś standardowy zestaw,czy też jest on uzależniony od tego,czy jedziecie typowo na focenie w góry, czy też na łażenie, w którym fotografowanie jest sprawą drugorzędną?

Na dzień dzisiejszy mam małe foto-minimum,czyli moją Z1 i filtr UV i polar. Na gwiazdkę sprawię sobie jeszcze statyw oraz zastanawiam się nad osłoną przeciwsłoneczną(tulipan). W ciut dalszej perspektywie są filtry:szary i tabacco
A'propo filtrów. Spotkałam się ze stwierdzeniem,że nie warto inwestować w filtry. Z powodzeniem można je zastosować na kompie w odpowiednich programach. Tylko,że taka forma mnie osobiście nie bawi. Jakie jest Wasze zdanie?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Canon EOS 500n w kaburze i szmatka do obiektywu. W perspektywie polar i statyw.

Co do filtrów - w czasach fotografii cyfrowej nie ma sensu noszenie filtrów barwnych - zdjęcie nieprzefiltrowane to lepszy materiał do późniejszej obróbki. Tak samo jak nie ma potrzeby robić cyfrzakiem zdjęć w cz-b (analogiem to inna bajka). Natomiast są filtry, które w kompie zasymulować bardzo trudno - polaryzacyjny (jest na to sztuczka, ale efekt dość mizerny*) oraz połówkowy szary - (też się da, ale na 99% źle naświetlisz zdjęcie, czego żaden Photoshop już nie uratuje)


*przykład fałszywki polaryzacyjnej:
Obrazek
(w skrócie: kolor selektywny -> blue -> w nim black na maksa; cyan -> black na maksa, może troche magenty wiecej)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Minolta A2 + filtr uv Hoya na stałe + 4G pamięci + zapasowy akumulator + soczewka macro. Przyznaję ,że te dwie ostatnie rzeczy nigdy nie zostały użyte
Co do filtrów ,dobrze chronią soczewkę ;) ,zmniejszają niebieskie światło ,ale to się da zrobić z powodzeniem w kompie. Jedynie ,kiedy robiłem zimą na 3500 na ostrym słońcu bez filtra ,to efekt był gorszy i trudny do naprostowania
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:Spotkałam się ze stwierdzeniem,że nie warto inwestować w filtry. Z powodzeniem można je zastosować na kompie w odpowiednich programach. Tylko,że taka forma mnie osobiście nie bawi.
Iwona, mnie dopiero od włączenia Photoshopa zaczyna to bawić. Wszyscy zawodowi fotografowie to robią. Mam przewodnik po Toskanii wydany przez National Geografic a więc firmę renomowaną a w nim zdjęcia z miejsc w których byłem. W komputerze mam zdjęcia z trzech aparatów - mojego (SONY H1), córki (też SONY ale nie pamiętam typu, starszy model ale z zeissowską optyką no i takiego skromnego CANONA A-520 wnuczki. Ani jedno zdjęcie z tych trzech aparatów nie odpowiada kolorystycznie tym z przewodnika.
To wspaniała zabawa! Nie musi być Photoshop. Jest taki b. fajny Photo Filtre, no i całkiem darmowy GIMP, odpowiadający walorami Photoshopowi. Chyba nawet go wolę.

Teraz co do pytania - Aparat już podałem. Filtr polaryzacyjny muszę kupić. Córka ma go do swojego i widziałem zdjęcia porównawcze tego samego motywu - z filtrem i bez. Nie ma porównania w niektórych przypadkach (motywach).

Feler mojego aparatu jest taki, że jest on duży geometrycznie. Ale dzięki temu ma duży ekran - 2 cale i coś na nim widać. Nie ma też niebezpieczeństwa robienia zdjęcia... własnego palca o co w tych mikrusach nietrudno.
Co mnie najbardziej w nim denerwuje? A no to, że staniał o 40% od daty zakupu, czyli niespełna roku. Ale to nieuniknione w tym biznesie.
Inna zaleta - zrzut zdjęć na komputer bez żadnego programu pomocniczego. Kabelek i leci.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:To wspaniała zabawa! Nie musi być Photoshop. Jest taki b. fajny Photo Filtre, no i całkiem darmowy GIMP, odpowiadający walorami Photoshopowi
Mam "szopa" i Photo F. ale generalnie nie lubię ingerencji komputerowej w zdjęcie.Wiem,że to może jakieś dziwactwo ale na dzień dzisiejszy nic na to nie poradzę ;)
dagomar pisze:4G pamięci
ja mam dwie kary 256 i 512, wystarczają na 2tyg pobyt w górach, aczkolwiek 1Giga jest kuszące
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Iwona pisze:Mam "szopa" i Photo F. ale generalnie nie lubię ingerencji komputerowej w zdjęcie.Wiem,że to może jakieś dziwactwo ale na dzień dzisiejszy nic na to nie poradzę
Ja mam taką zasadę (jak z jej przestrzeganiem to inna bajka), ze to, co dało się zrobić na kliszy na kompie jest dopuszczalne. Czyli wszelkie filtry barwne, kontrast, ekspozycja etc. Drobny retusz (np wymazanie kawałka paska od aparatu z rogu zdjecia) też.
Rzadko jednak robię to po to, by zmienić rzeczywistość -przeciwnie - staram się dostosować zdjęcie do tego co sam widziałem, a niedoskonałości aparatu/filmu/laboratorium nie pozwoliły wiernie oddać.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Iwona pisze:Co ze sprzętu foto zabieracie na górskie wędrówki?
ja tylko mały aparacik - Zorka 5 i 40 GB pamięci + akumulator 72 Ah :D
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

tomek.l pisze: mały aparacik - Zorka 5D
http://www.cs.net.pl/~heretyk/rejs/relay.php?id=2045
:D
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Iwona pisze:ja mam dwie kary 256 i 512, wystarczają na 2tyg pobyt w górach,
jedno zdjęcie do 10M po kompresji ,film w dużej rozdzielczości też ma wymagania ,muszę mieć tyle pamięci
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:muszę mieć tyle pamięci
@Dagomar. Jest lepsze rozwiązanie. Ty chyba jeździsz samochodem i na kwaterę a zatem nie ma problemu, że się w plecaku nie mieści. Za dwie, góra trzy setki kupujesz na rozmaitych pchlich targach starego laptopa, będzie miał te 5 do 10 giga. Co dzień wieczór zrzucasz cały bieżący "utarg" do pamięci. Dodatkowo w tym laptopie instalujesz sobie pierwszą lepszą przeglądarkę i masz szansę dokonać przeglądu (i eliminacji) zdjęć na czymś lepszym od ekraniku na aparacie. Proste?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

mozna tez kupić jakiegoś I-Poda czy pochodną - pamieci nawet wiecej i do tego lżejsze. Większośc może współpracować zchyba z aparatami bezpośrednio. Kiedyś były tez przenośne banki pamięci - wyglądało jak I-Pod ale nie odtwarzało muzyki.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Ja targam ze sobą Canona EOS 500 28-80 + UV na stałe, polaryzacyjny w gotowości, dodatkowo tamron 70-300 (+UV) na wypadek jakiegoś kamzika, no i statyw, miniaturowy zawsze a czasami taki większy, ale franca waży ok kg. Lepiej nosić niż się prosić. (A prosi to się świnia 2 razy do roku :D) No i oczywiście tak ze 3 rolki filmu.
Photoshopami się nie bawię, jak wyjdzie tak wyjdzie. Po za tym zdjęcia i tak muszę skanować a cholera wie co mój skaner zrobi ze zdjęciem :think:
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

krakus pisze:No i oczywiście tak ze 3 rolki filmu.
Podstawa :D

krakus pisze:Po za tym zdjęcia i tak muszę skanować a cholera wie co mój skaner zrobi ze zdjęciem think
Ja ze względów ekonomiczno estetycznych zrezygnowałem z brania odpbitek. Koszt 100 zdjęć 10x15 to 50 PLN, a widoków z gór i tak się nie da oglądać na takim małym powiększeniu. Dlatego tylko wywołuje negatyw i od razu zlecam skan w zakładzie.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

mefistofeles pisze:Dlatego tylko wywołuje negatyw i od razu zlecam skan w zakładzie.
Jednak nawet przyzwoity skan wygląda marnie w porównaniu z tym co widać na tekturce. Tylko połysk, rzecz jasna.
A czym focę? Staruszkiem nikonem f801 z optyką 3.5-4.5/35-105 nikkora. Stara dobra szkoła szkieł. Ale ciężkie jest to cholerstwo.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

krakus pisze:Po za tym zdjęcia i tak muszę skanować a cholera wie co mój skaner zrobi ze zdjęciem
o ile skanowanie robi się samemu na takim skanerze za ok. 200 zł to tak. A jak na profesjonalnym skanerze skanerze to można potem być miło zaskoczonym.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Keczup pisze:Jednak nawet przyzwoity skan wygląda marnie w porównaniu z tym co widać na tekturce.
To Cię zmartwię większość nowych minilabów nie naswietla odbitek bezpośrednio z negatywu tylko cyfrowo - czyli i tak masz skan.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Janek pisze:A jak na profesjonalnym skanerze skanerze to można potem być miło zaskoczonym.
W pełni się zgadzam. Odbitki zlecam w konkretnym punkcie, na którym się jeszcze nie zawiodłem lecz nie cholery nie mają pojęcia o skanowaniu, a konkretnie o korzystaniu z funkcji jakie posiada, uchodząca tam za najlepszą w Radomiu, maszyna Fuji Frontiera. Skany zatem zlecam w innym punkcie
Ostatnio zmieniony sob 09 gru, 2006 przez Keczup, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

mefistofeles pisze:To Cię zmartwię większość nowych minilabów nie naswietla odbitek bezpośrednio z negatywu tylko cyfrowo - czyli i tak masz skan.
Hmm, polemizował bym. Ale nawet jeśli to i tak końcowy efekt na odbitce robi większe wrażenie niż skan, który widać na monitorze
Awatar użytkownika
krakus

-#5
Posty: 710
Rejestracja: sob 19 mar, 2005
Lokalizacja: inąd

Post autor: krakus »

Na użytek domowy trzymam zdjęcia w klasycznych albumach, a jak czasem trzeba zawiesić gdzieś jakąś fotę ;) to domowy skaner za 200 zł wystarczy. Póki nie przesiądę się na cyfraka pozostanę wierny tekturce.
Janek pisze:A jak na profesjonalnym skanerze skanerze to można potem być miło zaskoczonym.
lub niemiło. Właśnie w takim profesjonalnym labie zjeb... mi kliszę aż mi się płakać chciało. Cała jakaś porysowana, wyświniona, ehh...
:(
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Znajomy laborant robi mi skany nie w JPG a w BMP. Fakt, fota ma od 2. do nawet 6. MB ale wrażenie robi lepsze niż JPG nawet w wysokiej rozdzielczości
ODPOWIEDZ