Nie dla mnie Tatry...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Nie dla mnie Tatry...
pisałem o nowym rozkładzie PKP już trochę. Nie przyjrzałem mu się wówczas wystarczająco dokładnie.
Owszem mam połaczenie, nawet ładne, Wystarczy jednak odhaczyć "oprócz IC, Ex, TLK" (które to pociągi wymagają osobnego biletu, miejscówki i sa oczywiscie duzo drozsze) i okazuje sie, ze najkrótszy dojazd w Tatry zajmie mi 15 godzin.
Tak więc zostaje mi wybór: tłuc się 15 godzin i tracić cały dzien, który mógłbym spedzic w górach albo płacić za bilet studencki do Zakopanego łącznie 60 PLN zamiast dotychczasowych 35. Podejrzewam, ze sa pociagi sezonowe, ale tzw 'sezonem' akurat kompletnie zainteresowany nie jestem...
Owszem mam połaczenie, nawet ładne, Wystarczy jednak odhaczyć "oprócz IC, Ex, TLK" (które to pociągi wymagają osobnego biletu, miejscówki i sa oczywiscie duzo drozsze) i okazuje sie, ze najkrótszy dojazd w Tatry zajmie mi 15 godzin.
Tak więc zostaje mi wybór: tłuc się 15 godzin i tracić cały dzien, który mógłbym spedzic w górach albo płacić za bilet studencki do Zakopanego łącznie 60 PLN zamiast dotychczasowych 35. Podejrzewam, ze sa pociagi sezonowe, ale tzw 'sezonem' akurat kompletnie zainteresowany nie jestem...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
na pewno nikt wazny poza tobą w Twojej miejscowości nie mieszka - u nas rozkłady też podlegają rozdzielnikowi politycznemu - jak już pisałem z Łodzi zlikwidowano ranny pociąg jadący przez Tomaszów 3 h do Krakowa ,wprowadzając w jego miejsce jadący w środku dnia 7 h przez Piotrków tylko dlatego ,że z piotrkowa pochodzi kilku sekretarzy stanu w ministerstwie transportu..
TLK to cena II klasy pośpiechu(ode mnie 54zł normalny)-w którym jest mało przyjemnie nocą i czasem trudno o miejsce-miejscówka 3zł,jak dla mnie super. Kolejne 20zł to miejsce leżące. Wolę taką opcję niż pośpiech klasa I bez miejscówki -coś ponad stówkę. Inny wariant to Expres IIkl, cena I pośpiechu.mefistofeles pisze:Wystarczy jednak odhaczyć "oprócz IC, Ex, TLK" (które to pociągi wymagają osobnego biletu, miejscówki i sa oczywiscie duzo drozsze)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Iw- wszystko by grało, gdybym miał TLK na całej trasie. Ale jedyna możliwosc to kombinacja Pospiech i TLK, czyli musze kupic dwa osobne bilety. Sprawdzam jeszcze opcję autobus, ale to koszt porównywalny - 52 PLN + 5 PLN bagaż
dag - ewidentna gosiewszczyzna. Kiedyś przez Inowrocłąw jexdziło kilka pociagów dziennie do Katowic, Krakowa, był nawet bezpośrednu do Zakopca (jeszcze w 2003 jeździł) Potem wszystko puścili przez Toruń (bo dyrektor regionalnej dyrekcji KP był z Torunia) i Łódź Kaliską. Do niedawna miałem z Ina sensowne połączenie z górami z przesiadkami w Poznaniu i Krakowie - też już nie ma
dag - ewidentna gosiewszczyzna. Kiedyś przez Inowrocłąw jexdziło kilka pociagów dziennie do Katowic, Krakowa, był nawet bezpośrednu do Zakopca (jeszcze w 2003 jeździł) Potem wszystko puścili przez Toruń (bo dyrektor regionalnej dyrekcji KP był z Torunia) i Łódź Kaliską. Do niedawna miałem z Ina sensowne połączenie z górami z przesiadkami w Poznaniu i Krakowie - też już nie ma
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ten autobus jedzie dalaej - do Zakopanego, ale nawet ze zniżką bilet kosztuje 52 PLNAdam B pisze:Mefisto, autobus z Torunia do Krakowa jedzie jakieś 7h
Jest sensowna opcja - pociąg do Krakowa (via Poznań) i prywatny autobus - wychodzi trochę taniej.
Politycy i relikty socjalizmu. Wiadomo, że PKP jest jednym z miejsc gdzie umieszcza się 'kolesi'. Poza tym nie rozumiem jednego. Wiele połączeń obsługiwanych pociągami pośpiesznymi przez PRzewozy Regionalne zaminione na TLK opsługiwancyh przez PKP Intercity. Wiadomo, ze Intercity jest na plusie natomiast PR ma spore długi. Tyle, ze akurat pospiechy sa opłacalne i częściowo finansują straty na połączeniach lokalnych. Nie rozumiem tej polityki PKP.Janek pisze:Kraj do d***, czy też raczej politycy do d***.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
-
Filanc
piotr35 pisze:może, a nawet napewno zabrzmi to saamolubnie---jak to miło nie mieć takich problemów
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Pociągiem - odpada
Pociągi sezonowe sa ok. Mozna bez problemu dojechac 11 godzin i na miejscu. Samochodem w 7 godzin - mała róznica. Poza sezonem - koszmar. Chcąc jechac do Zakopanego z Włocławka jade przez Warszawe z 3 przesiadkami i po 15 godzinach jestem na miejscu - fajnie. Oprócz tego mój portfel znacznie sie odchódzi bowiem w jedną strone płace 110 zł. To jest straszne. Wyjazd 3 dniowy w Tatry poza sezonem odpada, ze wzgledu na ckoszty zwiazane z dojazde.
Pozostaje sprawdzony pks. Ale lepiej zrobić rezerwacje, bo nie zawsze człowiek zostanie zabrany z dworca.
Nieraz taniej wychodzi jechac do Krakowa i przesiąsc sie tam w Pks - niż Koleja do Zakopanego.
Pozdrawiem
Pozostaje sprawdzony pks. Ale lepiej zrobić rezerwacje, bo nie zawsze człowiek zostanie zabrany z dworca.
Nieraz taniej wychodzi jechac do Krakowa i przesiąsc sie tam w Pks - niż Koleja do Zakopanego.
Pozdrawiem
Odezwał się, no!oskar pisze:Jakieś dziwne problemy macie z tym dojazdem
Problemy są bo kolej daje sporo pociągów w sezonie, a ludzie z tego forum to raczej w d..... mają sezon, bo to nic przyjemnego. Ja z Gdańska żeby być najszybciej poza sezonem to muszę jechać przez Poznań (przesiadek łącznie do Zakopanego trzy)... Pocieszające jet to, że jak sprawdziłem została zwiększona liczba osobowych na linii Kraków - Zakopane. Bodajże od godziny 5 rano pociąg kursuje do wieczora średnio co 3 godziny. W starym rozkładzie to były 3 pociągi na dzień.
Tak naprawde z Krakowa pociągiem sie nie opłąca jeździć do Zakopca , chyba ze ktoś lubi przestrzeń w transporcie. Wszelkiego rodzaju autobusy jadą szybciej i częściej - Transfrei i Szwagropol bodajże co godzine , kumpel który mieszka w Budzowie - tak mniej wiecej połowa drogi pomiedzy Suchą Besk a Krakowem woli podjechać do Krakowa żeby sie nie tłuc pociągiem z Suchej. Ja kiedyś busami z trzema przesiadkami po drodze wyprzedziłem pociąg z Makowa na który sie spóźniłem. Czekałem na reszte w Zakopanym 






