Sentymenty

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Sentymenty

Post autor: ana »

Miejscem, które podczas pobytu w Tatrach zawsze odwiedzam,jest...,ponieważ....
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Za każdym pobytem w Tatrach staram się chodzić na różne szlaki i raczej nie wracam zbyt często do znajomych miejsc. Są dwa wyjątki - Smreczyński Staw gdzie zawsze zachodzę będąc w pobliżu oraz stary drewniany kościół w Zakopanem przy Jagiellońskiej/Bulwary Słowackiego, położony tuż przy potoku. Nie ma to jak zajść tam w deszczowy dzień i wsłuchać się w szum wody, która dopiero co wydostała się z gór...

:cegla:
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Ja nigdy nie mogę odmówić sobie przyjemności posiedzena nad Lodowym Źródełkiem.Mimo że jest blisko jednego z najbardziej uczęszczanych szlaków w Tatrach-to taki tam spokój i mało kto tam zagląda.
I jeszcze Morskie,ale tylko wczesnym rankiem albo późnym wieczorem.
Miło też przesiadywać w cieniu Świnicy,czyli nad Zielonym Stawem.Ech...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

To ja jeszcze dołożę, gdzie lubię przebywać:
- siedzieć w ciszy przed schroniskiem Ornak
- posiedzieć po trudnym szlaku nad potokiem Bystre w Zakopcu
- poleżeć na ławie na Rusinowej Polanie

:)
Agniecha

-#1
Posty: 14
Rejestracja: ndz 09 lis, 2003
Lokalizacja: Żywiec

Gdzie zawsze wracam???

Post autor: Agniecha »

Hmmm...ach,te sentymenty!!.Stało kiedyś powyginane ,stare drzewo na łące kończącej Drogę na Buńdówki--zaraz Pod Reglami.Wspinałam sie na nie pewnej magicznej ,wrześniowej nocy,kiedy wiał PIEROŃSKI halny a niebo było granatowe.Regle wyglądały wtedy mrocznie jak nigdy.I pięknie.Już nie ma tego drzewa,ale i tak zawsze tam wracam.
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Ja staram się iść tam, gdzie mnie jeszcze nogi nie poniosły.
Jednak zawsze idę do Doliny Roztoki. Ten start (od Wodogrzmotów Mickiewicza)...... .
Jak wszedłem pierwszy raz na szlak to się troszeczkę przeraziłem, ale ciekawość jej piękna była silniejsza i teraz co roku ją odwiedzam.
Tam czuję się wspaniale. Staję, patrzę, patrzę...... i nagle: Czesiu - idziemy dalej?
Mógłbym tak długo patrzeć.
Dobrze, że mam zdjęcia i mogę dalej sycić się jej pięknem.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Agnieszko-witaj,tym razem na Forum.
Pozdrawiam.Magda :)
Agniecha

-#1
Posty: 14
Rejestracja: ndz 09 lis, 2003
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Agniecha »

Ojjj.LUDZISKA KOCHANE!! Już się mnie nie pozbędziecie!! :D :Pozdrawiam cieplunio!!
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Witaj Agniecha :)

Miejscem, które rzeczywscie z sentymentem odwiedzam to Dolina Roztoki, bardzo lubię nią iść w samotności.... mam też sporą słabość do niewielkiej doliny jaką jest dolina biała... a co do Lodowego Źródla ...masz sporo racji Ana,że tam mało kto zaglada, a miejsce jest urokliwe!!!!
Pozdrawiam Wszystkich bardzo serdecznie
konradow

-#1
Posty: 12
Rejestracja: ndz 19 paź, 2003
Lokalizacja: Myślenice

Post autor: konradow »

Dla mnie miejscem magicznym, do którego zawsze chętnie powracam jest Dolina za Mnichem.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Dolina za Mnichem rzeczywiście jest cudna, zwłaszcza kiedy są tam stawki :)
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Widmo blaka sie najchetniej po Koziej Dolince ...

tak naprawde to trudno powiedziec... jest tyle wspanialych miejsc ;)

cholera... wschodzik Slonca na Bystrej :zdrowko: (Ornak) :kima: (Bystra :D :D )

Mysle, ze w nastepnym sezonie "zablakamy" sie wszyscy w jednym miejscu! A jest nas coraz wiecej :)

Bye,

Widmo
sebol

-#1
Posty: 11
Rejestracja: ndz 09 lis, 2003
Lokalizacja: okolice Rzeszowa

Post autor: sebol »

A co powiecie na taki po południowy wymarsz na Kościelec? (latem na szczycie o 18-19)
Jak widomo szlak jest tylko jeden i łatwo można się przekonać podczas wychodzenia, że na szczycie nikogo nie będzie, ponieważ nikt nie wychodzi więcej, tylko jednostki schodzą :).
Widok jak wiadomo cudowny, większość Orlej Perci w swojej pięknej okazałości. Cisza. Polecam wszytkim!

Oczywicie nie ma w tym nic niebezpiecznego, zejście jeszcze po widoku, nocleg ewentualnie w Murowańcu.
ola

-#3
Posty: 223
Rejestracja: pt 19 wrz, 2003
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: ola »

Co powiemy na taki wymarsz.... jesteśmy ZA!!!!
Jak w górach przez moment można być samemu, samej, delektować się ciszą i napajać widokiem to nie ma nic cudowniejszego.
Pozdrawiam
konradow

-#1
Posty: 12
Rejestracja: ndz 19 paź, 2003
Lokalizacja: Myślenice

Post autor: konradow »

Wieczorem w Górach jest najpiękniej. Taka cisza jak wtedy czasem panuje to najcudowniejsza muzyka na świecie. Tylko ty i Góry ...
Takie chwile długo się wspomina.
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Racja. A noc? Księżyc w pełni, bezchmurne niebo i majaczący na horyzoncie kontur... :) Można by wyliczać w nieskończoność. Każdy, kto odwiedza Tatry,nosi w sobie takie właśnie(własne) obrazy :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Trochę z innej beczki: oglądał ktoś z was kiedyś "Mulholland Drive" Lyncha? Tam na początku filmu, zaraz po wypadku jest taka scena, kiedy Camilla patrzy ze wzgórza na rozświetlone punkciki miasta w oddali. Panuje niesamowita cisza, choć w tle słychać szum miasta i świerszcze...
Podobne wrażenie odnoszę, jak siedzę późnym wieczorem, a w zasadzie już nocą na którymś ze wzniesień otaczających Zakopane (Gubałówka, Antałówka itd). Nade mną gwiazdy, przede mną czarne kolosy, pode mną drgające światłami i doległe miasto...

:)
ana

-#5
Posty: 865
Rejestracja: wt 16 wrz, 2003
Lokalizacja: Józefów

Post autor: ana »

Identycznie jest nocą na Bachledzkim Wierchu :) Na wprost Tatry,u stóp światła Zakopanego.
Agniecha

-#1
Posty: 14
Rejestracja: ndz 09 lis, 2003
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Agniecha »

WitOjcie!! Tak mi się przypomniało,zapewne w zwiazku z nadchodzącym Sylwestrem,jak spędziłam tę magiczną noc 1999/2000 tuż Pod Reglami.Zimno było jak diabli,Zaspy sięgały mi pod same uda(pewno dlatego,że wzrostem krasnoluda przypominam)i te gwiazdy...jak to w bardzo mrozną noc.O pónocy zaczęło sie prawdziwe szaleństwo sztucznoogniowe-z Zakopanego,znad Gubałówki i gdzieś z Tatr-zapewne z Kasprowego.NIebo momentalnie zrobiło się kolorowe,Góry zapłonęły...i marzyłam tylko o tym,żeby móc tam być następnego roku.No cóz...może teraz sie uda?? Jezeli tam powitam przyszły roczek,na pewno dam Wam znać.Bo to miejsce ma coś w sobie niesamowitego,a te góry witały już Nowy Rok kilka tysięcy razy.I skubańce stoją dalej.....Kto by pomyślał.!!POZDRAWIAM
lazik

-#1
Posty: 10
Rejestracja: ndz 07 gru, 2003
Lokalizacja: Poznań

Post autor: lazik »

konradow pisze:Wieczorem w Górach jest najpiękniej. Taka cisza jak wtedy czasem panuje to najcudowniejsza muzyka na świecie. Tylko ty i Góry ...
Takie chwile długo się wspomina.
Cześć Konradow!

Wiesz co dobre. Dodam do tego śniadanko wraz ze wschodem słońca np. na Szpiglasowym Wierchu ( jest tam takie miejsce w sam raz na rozłożenie karimaty ).
Pozdrowienia
Łazik
ODPOWIEDZ