Zwariowana pogoda w tym rokuMocno wieje
W Tatrach i w Zakopanem wieje wiatr halny. Na ulice spadają drzewa. Prędkość halnego wysoko w górach przekracza 110 km na godz.
Warunki w Tatrach są bardzo trudne. Na graniach i stromych odcinkach szlaków turyści mogą mieć problemy z utrzymaniem równowagi. Na szlakach śnieg jest zalodzony, twardy i bardzo łatwo o poślizgnięcie.
Również na niżej położonych, leśnych szlakach, jest niebezpiecznie. Na turystów mogą spadać powalone przez wiatr drzewa.
W Zakopanem drzewo spadło m. in. na ul. Bronisława Czecha, przez kilkanaście minut utrudniając przejazd samochodom. Na miejsce pojechali strażacy i usunęli przeszkodę.
(PP)
[ 06-12-2006 | 10:25:19 | red] Góry
Halny w Tatrach
Halny w Tatrach
Z Tyg. Podhalańskiego:
Hmm... Raczej należy się cieszyć. Od dawna bowiem jest stwierdzonym, że w regionach, w których wieją wiatry typu "halny" - bo to nie tylko tatrańska specjalność - znacząco wzrasta w tym okresie ilość przestępstw, szczególnie bijatyk i pyskówek, rośnie ilość wypadków samochodowych, a także, co już poważmiejsze, samobójstw. Znajomy nauczyciel z jednego zakopińskich liceów opowiadał mi, że ma to wpływ na poziom odpowiedzi i klasówek i on np. w tym okresie powstrzymuje się od "pytania" i urządzania klasówek. Któregoś roku halny wiał akurat w czasie matury i gdyby nie zastosowano "taryfy ulgowej" to statystyczny ich obraz byłby skandaliczny.Mariusz pisze:Szkoda że do nas halny nie dociera... :]
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
i jedna uwaga. Halny teraz śniegu nie przyniesie. Halny jest wiatrem południowym, więc ciepłym, który w dodatku spadając z gór dodatkowo się ociepla (wilgotne powietrze idąc do góry się ochładza w tempie ok 0,6°C na kązde 100 metrów wysokości. W tym czasie wilgoc się kondensuje i skrapla (stad wał chmur) i wiatr opada już suchy, w dodatkuprzy rozpręzaniu ocieplając się o cały 1°C / 100m.
Jeśli w obecnych warunkach snieg z tego posypie to po południowej stronie, może kawałek od grani na północy, ale tylko w wyższych partiach.
Zimą porządny halny potrafi stopić śnieg w 1 dzień.
Jeśli w obecnych warunkach snieg z tego posypie to po południowej stronie, może kawałek od grani na północy, ale tylko w wyższych partiach.
Zimą porządny halny potrafi stopić śnieg w 1 dzień.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Dziękuję za "obrazowe" wsparcie moich wywodów.KubaR pisze:Kolega co ma zakład pogrzebowy zawsze przy halnym zacierał łapki.
Na temat ubocznych skutków wiatrów halnych czytałem kiedyś bardzo poważną i znakomicie uudokimentowaną dysertację.
Zwyczaje owego opisywanego tu nauczyciela mogą budzić "tęsknoty" uczniów szkół na nizinach.
A tak na marginesie - nie wiem jak z przestępstwami ale nad morzem w czasie sztormu rośnie ilość wypadków samochodowych i jest to wzrost znaczący bo około 15%. Chyba następuje spadek natężenia uwagi.
Jestem gorszego sortu...
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Czyli akurat tak jak dzisiaj. Ale Koszalin i okoliczne nadmorskie jak np. Mielno czy Sarbinowo to jeszcze. W Kołobrzegu to dopiero "daje"! Dziwię się tamtejszym mieszkańcom, że tam chcą mieszkać. Ale nadrabiają latem bo w Kołobrzegu pogoda zdecydowanie lepsza niż w Koszalinie.Andrzej Krystoszyk pisze:Tyle, że jak od morza to się robi straszliwie zimno.
Dzisiaj załatwiłem sprawunki i jestem cały happy,, że nie muszę nigdzie wychodzić.
Jestem gorszego sortu...
Byłem wczoraj w Tatrach... wiało faktycznie miejscami potężnie. W miejscu gdzie na trasie z Boczania na Przełęcz między Kopami zaczyna się trawers musiałem kilkanaście metrów pokonać na czworakach. Na samej Hali Gąsienicowej bardzo nie wiało, ale gdy chciałem wybrać się na Liliowe, to w pewnym momencie po prostu musiałem się wycofać. Nie dość że mocno wiało, to jeszcze ten wiatr niósł małe lodowe kulki (jakby zamarzający deszcz). Przy większych podmuchach bolało nawet przez spodnie, o twarzy już nie wspomnę.
Śniegu generalnie jest niewiele, a ten co jest mocno się topił. Poniżej 1500 m są jedynie skromne resztki miejscami w zagłębieniach, głównie na dnie dolin. Powyżej - śnieg jest typowo "majowy". Generalnie trudno uwierzyć, że to grudzień.
Śniegu generalnie jest niewiele, a ten co jest mocno się topił. Poniżej 1500 m są jedynie skromne resztki miejscami w zagłębieniach, głównie na dnie dolin. Powyżej - śnieg jest typowo "majowy". Generalnie trudno uwierzyć, że to grudzień.
-
Gość
,,Grzbiet Skupniowego Upłazu wrasta siodełkiem zw Diabełek (1450m) w masyw Wielkiej Kopy Królowej...." za Józefem Nyką w przewodniku Tatry
i jeszcze tu :
,, Przed Kopą Królową chwyta nas niekiedy wichura.Halny wysmykuje się tędy ku dolinom, nie puszcza na Halę.Niewinny przedpołudniowy spacer z Kuźnic na Halę zamienia się wtedy w walkę z żywiołem.
Miejsce to , mała przełęcz między Skupniowym Upłazem a Wielką Kopą Królową ,nie bez powodu zyskało sobie charakterystyczną nazwę Diabełek." - za dr.Stanisławem Berezowskim z monografii Hala Gąsienicowa
Więc może niech zostanie Diabełek ???
chociaż może nie do końca chodziło o to miejsce -ale z własnego doświadczenia (zdażyło mi się w tym miejscu unieść w powietrze zimą w czasie halnego) wiem ,że tam wieje najmocniej
i jeszcze tu :
,, Przed Kopą Królową chwyta nas niekiedy wichura.Halny wysmykuje się tędy ku dolinom, nie puszcza na Halę.Niewinny przedpołudniowy spacer z Kuźnic na Halę zamienia się wtedy w walkę z żywiołem.
Miejsce to , mała przełęcz między Skupniowym Upłazem a Wielką Kopą Królową ,nie bez powodu zyskało sobie charakterystyczną nazwę Diabełek." - za dr.Stanisławem Berezowskim z monografii Hala Gąsienicowa
Więc może niech zostanie Diabełek ???
chociaż może nie do końca chodziło o to miejsce -ale z własnego doświadczenia (zdażyło mi się w tym miejscu unieść w powietrze zimą w czasie halnego) wiem ,że tam wieje najmocniej

