Podhale - znane czy nieznane

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Podhale - znane czy nieznane

Post autor: Janek »

Porządkując zbiory map (Swięta się zbliżają) "odkryłem" mapę Podhala. Zacząłem ją przeglądać i z zdziwieniem a może i wstydem stwierdziłem, że właściwie wszystko co nie leży przy szosie nie jest mi znane. To przy szosie zresztą też niezbyt dokładnie - ot, cywilizacja samochodowa.
A jak u Szanownych Koleżanek i Kolegów z tym? A jeżeli podobnie to czy to:
a)- źle - bo może tam pięknie, tradycja, folklor itd
b)- dobrze - bo szkoda czasu, lepiej odrazu w Tatry
c)- jeszcze inaczej (jak?)

No i czy grypa nadal szaleje w Naprawie?
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

u mnie to raczej licho, ale na odcinku pomiędzy Chochołowem a Nowym Targiem (przez Ciche i Stare Bystre nie zauwazyłem nic co by przykuło moją uwagę (no, może poza jakimś autochtonem, którego trudniej było mi zrozumieć niż niejedengo Słowaka)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mam podobnie. Gna mnie w Tatry jak najszybciej i nie zatrzymuję się po drodze.

Kiedyś zaintrygowała mnie nazwa miejscowości Murzasichle i nadejdzie dzień,że tam zawitam, nawet jeśli nie ma tam nic ciekawego ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Iwona pisze: Kiedyś zaintrygowała mnie nazwa miejscowości Murzasichle i nadejdzie dzień,że tam zawitam, nawet jeśli nie ma tam nic ciekawego ;)
Nieopodal jest Małe Ciche, gdzie co roku odbywa się "impreza" dla młodych adeptów socjologii. Wieś bardzo przytulna. A poza tym blisko jest do Brzezin, gdzie zaczyna się coś niesamowitego, czyli piękny szlak Doliną Suchej Wody wprost do Murowańca. Tego nie można opisać słowami. To po prostu trzeba przeżyć. :P
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:blisko jest do Brzezin, gdzie zaczyna się coś niesamowitego, czyli piękny szlak Doliną Suchej Wody wprost do Murowańca. Tego nie można opisać słowami. To po prostu trzeba przeżyć.
:)) dokładnie Hanni..to trzeba przeżyć. Najgorsza trasa tatrzańska jaką szłam :P
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Piotr_55

-#2
Posty: 55
Rejestracja: ndz 13 lis, 2005
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Piotr_55 »

W moim przypadku bazą wypadowa w Tatry przez szereg lat byla zazwyczaj Bukowina Tatrzańska. Spedzając tam całe lato, miałem dość czasu nie tylko na wycieczki w Tatry, ale także na wedrówki po Podhalu. Dzieki temu dość dobrze poznalem rejon miedzy Poroninem, Glodówką, Jurgowem (to już Spisz) i Białką. Zapuszczałem sie też do Trybsza, Nowej Białej i Krempach. Czy warto? No cóż wszędzie można znaleźć coś ciekawego, między innymi chociażby różne perełki budownictwa regionalnego.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Tak. Perełki budownictwa. W Chochołowie w te drewniane chaty to mogę się godzinami, dniami, tygodniami wpatrywać. Zwłaszcza, że do granicy blisko i flaszkę można zakupić.
Podhale raczej zwiedzałem zawodowo. Z Bańskiej Wyżniej jest ładny widok na Tatry. A nie zawodowo to już prosto w góry. Folklor ewentualnie tylko w zakopiańskich knajpach. Lub też ze znanymi mi Zakopiańczykami.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:dokładnie Hanni..to trzeba przeżyć. Najgorsza trasa tatrzańska jaką szłam
Widokowo to ona jest nienajgorsza. Ale co do przejścia pieszo... to jestem zdania Iwony. Ja mam jeszcze jedno doświadczenie - kiedyś, w latach 60-ych wpadł mi głupi pomysł do głowy aby kierowcę ZIS-a stanowiącego własność schroniska poprosić o zabranie. Zabrał, na pace, bo w kabinie wiózł dziewczynę z recepcji. Jak ja to przeżyłem to do dziś dnia nie wiem. Pukałem mu do okienka i gestami prosiłem o wysadzenie, ale nic, skurczybyk tylko się śmiał.
Jestem gorszego sortu...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

suche, zab, bustryk, czerwienne, Leszczyny, sierockie, Banska wyzna, banska nizna, skrzypne, maruszyna, gliczarow gorny, bialy dunajec, furmanowa - mam w jednym palcu :D Reszty nie znam. Z powodow oczywistych najlepiej czuje sie na Banskiej wyznej. Panorama Tatr z werandy, z Gierlachem w roli glownej, zero samochodow, zapach siana a czasami intensywniejszy z szamba, wielu znajomych Gorali i nie Gorali, posiady do polnocy, zawsze otwarty dla mnie sklep pani Marysi. Najwieksze wydarzenia - w czerwcu sianokosy, zima niecierpliwe oczekiwanie na owcze niemowlaki, ognisko u Jozkow i zetyca w bacowce za potokiem, a w tym roku wesele u Jarzabkow. Oj, dzieje sie na Podhalu :D


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

uszba pisze:Z powodow oczywistych najlepiej czuje sie na Banskiej wyznej.
Wiedziałem, że się odezwiesz :D
Jestem gorszego sortu...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Janek pisze:Wiedziałem, że się odezwiesz
No bo Banska to 20 lat mojego zyciorysu :D

Moi przyjaciele dzis spotkali sie w chacie i zrobili zdjecia zachodu slonca z werandy. Ale to nie wszystko - oni mi je przyslali! :cwaniak:


Janek pisze:ot, cywilizacja samochodowa.

no wlasnie. jak ja przyjechalam przed 20 laty na Banska, to tam nawet porzadnej drogi nie bylo a samochod to mial tylko soltys :D Autobusy jezdzily od maja do pazdziernika a potem szlus. No to trza bylo na nozkach z Banskiej przez Rowien do Bialego Dunajca i po godzince bylo sie na stacji kolejowej i heja do Zakopca na zakupy. Do malenkiego sklepiku dowozili dwa razy w tygodniu chleb. Dzis troche sie zmienilo ale w sumie niewiele. turystow nadal niewielu za to artysci sciagaja na Banska :)
moja sasiadka jest teraz pewna rzezbiarka z Zakopanego.


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

parę podhalańskich fotencji z soboty
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No, znakomite. I jakoś niezbyt podobne do tego pseudofolkloru z Zakopanego.
Kiedyś Any (z precla) podesłał mi link do takiej strony podhalańsko - grzybowej - niesamowita. Niestety przy jakiejś awarii komputera szlag ją trafił. Muszę go poprosić o powtórkę.
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

kiedyś niedoceniałem Podhala, ale odkąd je penetruje w poszukiwaniu szałasów/szop to coraz bardziej je odkrywam i jestem nimi zafascynowany...piękny rejon
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

Ładnie bardzo. Piękne widoki na Zachodnie i Babią, okolice Chochołowa, Witowa? Fajne te szałasy. Rzeczywiście im dalej od Zakopanego tym lepiej. :)
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

okolice Palenicy Kość.
Awatar użytkownika
przemek p

-#4
Posty: 331
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: kace

Post autor: przemek p »

E to niedaleko Zakopca. :) Trzeba się będzie kiedys powłóczyć po Podhalu.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Znam b. dobrze Małe Ciche wraz ze wszystkimi Pawlikowskimi :D ,nieżle Bukowinę,Jaszczurówkę,Poronin,Białkę ,reszta przejazdem ,albo w ogóle.
Za to dobrze Spisz i Liptów ,przyzwoicie Orawę.
Inna sprawa ,że zajmuje mnie to obecnie jedynie w dżdżyste i paskudne dni (z wiadomych powodów)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

dagomar pisze:Inna sprawa ,że zajmuje mnie to obecnie jedynie w dżdżyste i paskudne dni (z wiadomych powodów)
Ale dla większości (chyba) te deszczowe dni to karcięta, piwko, coś mocniejszego. Muszę przyznać się (chyba ze wstydem), że znacznie lepiej znam Podtatrze słowackie i chyba już nie zdołam tego nadrobić.
Jestem gorszego sortu...
ODPOWIEDZ