zimą w Morskim Oku

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

zimą w Morskim Oku

Post autor: KasiaGórska »

Witajcie! To mój pierwszy wpis na tym forum, więc się witam i pozdrawiam wszystkich.

Mam pytanie do osób które się wspinają w zimie i chciałyby troszkę pomóc w wyborze celu na pierwsze tatrzańskie zimowe zabawy.

Nie wspinałam się jeszcze zimą w Tatrach, ale mam za sobą dwa lata chodzenia po Alpach - pracowałam przez ten czas po maturze w Chamonix i miałam okazję trochę pochodzić - byłam na Mont Blanc przez Gouter i przez Cosmiques, na Matterhorn przez Grań Lwów i na Gran Paradiso drogą normalną. Umiem posługiwać się sprzętem wspinaczkowym i nie boję się zimna :D Piszę to wprowadzenie, żeby usprawiedliwić moje pytanie poniżej:

Wybieram się po Świętach na tydzień do Morskiego Oka. Rejon znam bardzo dobrze, ale z lata. Teraz będę tam z przyjaciółmi którzy się nie wspinają, a chciałabym pójść na jakąś ciekawą drogę. Czy możecie mi doradzić która z poniższych tras jest odpowiednia dla rozchodzonej i rozochoconej dwójki:

- Prawa depresja Niżnich Rysów
- Droga Korosadowicza na Kazalnicy
- Północna ściana Mięguszowieckiego Szczytu.

O kondycję się nie boję (biegam kilkanaście km dziennie), trudności mnie nie przerażają (długie odcinki III miałam okazję przechodzić w Alpach). Chodzi mo tylko o radę - która z tych dróg będzie ciekawa najbardziej. Sprzęt mam odpowiedni, na biwak jestem przygotowana.

A może ktoś chce się dołączyć?

Pozdrawiam słonecznie,

Kasia
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Jeżeli ten Witów, w którym mieszkasz to jest ten Witów koło Zakopanego to masz bardzo prosty sposób dowiedzenia się. W tej chwili jest chyba odwilż, do czasu Twojej wycieczki sporo dni. Nikt nie jest wróżką aby dzisiaj powiedzieć co będzie wtedy, jakie warunki śniegowe i czy w ogóle będzie śnieg. Pamiętam taką anomalię, że 10 stycznia wyglądało w Morskim Oku jak w październiku.
Jak już termin będzie bliski i pogoda się ustabilizuje to zadzwoń albo wstąp do TOPR-u; napewno Ci poradzą.

Zyczę dobrej pogody, trafnego wyboru i powodzenia
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Witam! Tak, to ten Witów - ale to moje miejsce urodzenia i szkolnych lat. Mieszkam teraz od powrotu z zagranicy w mglistej Warszawie i do domu wybieram się dopiero za dwa tygodnie :-( Na szczęście i jak dobrze wszystko pójdzie to już za rok będę na studiach w Krakowie, więc i w góry i do domu bliżej będzie.

Może ktoś robił te drogi albo choć jedną z nich i może doradzić czego się tam spodziewać można? Schematy mam ale wiem też, że w rzeczywistości dobrze jest skorzystać z rady kogoś kto drogę zrobił.

Pozdrawiam!
Kasia
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Byłaś na Matterhornie zimą?
Tutaj raczej nikt dróg wspinaczkowych nie robi. A zwłaszcza zimą. Choć ostatnio ktoś taki tu bywał więc może czegoś się dowiesz :)
Powodzenia.
Też myślę o tym tygodniu po świętach, ale raczej coś skromniejszego. Nie wspinaczkowego.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Kasiu. Powiem tak. Skoro wspinać się umiesz to na tym forum raczej trudno Ci będzie uzyskać miarodajną odpowiedź od więcej niż jednej, dwóch osób, a takiej, ktra zrobiła wszystkie trzy pewnie tu nie ma. Ot co - forum turystyczne nie wspinaczkowe:)
Zresztą tak jak pisze Janek - zimą wszystko zależy od warunków śniegowych i nie można pare miesięcy naprzód przewidzieć co i jak bedzie po świętach. Pewnie zresztą o tym wiesz:)

Pozdrawiam i życzę trafnego wyboru.
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Zimą nie byłam na Matterhornie, ale udało się wleźć na Mont Blanc w lutym. W zimie wspinałam się w Alpach, ale na drogach krótkich i raczej lodowych. Niestety nie mam doświadczenia ze wspinaczki w zimowych Tatrach.

Jeśli piszesz, że się raczej nie wspinacie, to na jakie forum polecałbyś wpaść?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Dziękuję! Jak się czegoś dowiem to dam znać! Do zobaczenia w innych wątkach!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

polecę jeszcze www.jkw.pl - i stronę i tamtejsze forum.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Wydaje mi się, że Kasia nie pyta o pogodę i warunki ale raczej o atrakcyjność drogi i trudności drogi. Ewentualnie jakieś praktyczne patenty.
U mnie w sferach marzeń północna ściana MSW ma wysokie miejsce :)
Ale pewnie jeszcze długo, długo nie. A trudności to tam chyba IV i V o ile dobrze przeczytałem. Ale tam pewnie jest sporo wyciągów a Ty piszesz, że robiłaś krótkie drogi.
Najlepiej faktycznie udaj się na fora wspinaczkowe. Jest takie jedno, którego Janek nie polecił :D
Po za tym Kluby Wysokogórskie mają przeważnie swoje fora. Ta jak JKW.
Wpisz w google "klub wysokogórski" albo "wspinaczka" i coś pewnie znajdziesz :)

A pytałem o Matterhorn zimą bo ostatnio widziałem trochę zdjęć z zimowego wejścia i trochę o tym usłyszałem i myślę, że po czymś takim mogłabyś spokojnie robić drogi w Tatrach :)
Powodzenia.
Jak dobrze wiatr zawieje to może będę w tym czasie w okolicach Moka :)
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Na JKW z pewnością wpadnę - wygląda nieźle.

Północna MSW nie jest aż tak trudna - tj. klasyczna droga "Północna" ma III+ - z wyjściem na zachodnią grań, a nie z Rynną Wawrytki; trudniejsza jest direttissima, ale na nią to się za bardzo nie nastawiam.

Masz rację Tomku, że pytam bardziej o sprawy związane z atrakcyjnością drogi i patentami - bo np. Północną mam nieźle opracowaną teoretycznie i wiem np., że przewodnikowe czasy 3 do 6 godzin są nierealne (dla mnie zupełnie niemożliwe, a dla wielu zespołów wyśrubowane).

Jest tam sporo wyciągów, ale część z nich sprowadza się do poruszania z lotną asekuracją, albo i bez asekuracji po polach śnieżnych (cały etap przez Mały Bańdzioch). Nie jest to dla mnie większy problem kondycyjny, bo wejścia w Alpach choć łatwiejsze technicznie były jednak wymagające ze względu na wysokość, zmęczenie i zimno. Co do technicznych dróg które przeszłam w Alpach to rzeczywiście ich trudności nie były duże (III), ale długość ich była nie taka mała (10-12 wyciągów), a potem jeszcze długie najczęściej zejście. Mam nadzieję, że z Mięguszem sobie poradzę - ale z drugiej strony kuszą jeszcze 2 pozostałe wymienione przez mnie drogi - czyli prawa depresja Niżnich Rysów i Korosadowicz. Przewagą Korosadowicza jest banalne zejście - w odróżnieniu od dwóch pozostałych ścian. Minusem wszystkich trzech dróg będzie zagrożenie lawinowe. No i właśnie dlatego pytałam, czy ktoś z Was ma może doswiadczenie z którejś z tych tras i mógłby coś polecić, albo odradzić. Dzięki w każdym razie za linki - może się jeszcze jakoś dowiem.

Do zobaczenia w Morskim Oku! Pomóż temu wiatrowi i zarezerwuj sobie miejsce, bo może być z tym bardzo trudno.

Pozdrowienia!

Kasia
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

KasiaGórska pisze:ale z drugiej strony kuszą jeszcze 2 pozostałe wymienione przez mnie drogi - czyli prawa depresja Niżnich Rysów
hmm, depresja. Tam o ile pamiętam schodzą lawiny.Nie było Cię w kraju kilka lat to pewnie nie wiesz, że coprawda nie tam, ale mniejwięcej po ścieżce na Rysy zeszła lawina - tylko 8 osób zginęło. Na wszelki wypadek sprawdzaj komunikaty na stronie www TOPR.
Jestem gorszego sortu...
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

KasiaGórska pisze:Północna MSW nie jest aż tak trudna - tj. klasyczna droga "Północna" ma III+ - z wyjściem na zachodnią grań,
A możesz tak z grubsza opisać tą drogę?
Mięgusz zimą jest w kręgu moich zainteresowań :) ale nie typowo wspinczkową drogą ale od Hińczowej Przełęczy.

A mieszkając w Moku to komunikaty lawinowe będziesz miała z pierwszej ręki z dyżurki TOPR-u :)
Awatar użytkownika
caatoosee

-#6
Posty: 1044
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006

Post autor: caatoosee »

KasiaGórska pisze:biegam kilkanaście km dziennie)
sam biegam srednio 2 razy w tygodniu po 30 min,
zawsze podziwiam ludzi ktorzy dziennie powtazam" dziennie" biegaja po kilkanascie km ,czyli mniejwiecej godzine dziennie

ja jak znajde po swietach czas ide z przewodnikiem na rysy
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Janku - o wypadku licealistów pod Rysami oczywiście wiem, bo nie dość że byłam wtedy w kraju (nie było mnie tylko przez ostatnie dwa lata od czerwca 2004), to dużo o tym czytałam. Nie chodzi mi więc o lawiny, bo zdaję sobie sprawę z zagrożenia, tylko o sprawy bardziej techniczne i o "patenty".

Tomku: z grubsza to trudno to opisać :-) Najlepiej przeczytaj opis u Paryskiego i uzupełnij go tomem "Mięguszowieckie" Władysława Cywińskiego. Dobre zdjęcie znajdziesz tu http://spisz.iq.pl/cgi-bin/topo.cgi?4::Cr Z tego wynika wszystko. Jeśli nie będziesz szedł Rynną Wawrytki, to trudności nie przekroczą III+. Z tego co wiem, to najbardziej niebezpiecznie jest (co oczywiste) w Małym Kotle, no i w samej kopule szczytowej. Zejście też jest problematyczne - to znam akurat z lata, ale mogę sobie wyobrazić co jest zimą - bo na Galeriach może być groźnie. Lepiej wtedy trawersować granią aż do Cubryny i zjechać z uskoku na przełączkę pod Zadnim Mnichem, a potem ostrożnie zejść do dna Dolinki. Później powinno być bezpiecznie aż do Nadspadów - stamtąd (przy lawiniastych warunkach) warto schodzić żeberkami, żeby nie wciąć się w pola śnieżne.

Caatoosee, ja biegam dziennie te półtorej godziny, zawsze rano. Nie jest to dużo, ale na wiecej nie mam czasu. Za to jak się wcześnie wstanie, to potem jest energia na cały dzień: bieg, prysznic i do pracy. Wchodzi w krew :-) Pewnie, że przydałoby się więcej, ale nie daję rady czasowo.

Udanej wycieczki na Rysy.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

KasiaGórska pisze:Jeśli nie będziesz szedł Rynną Wawrytki, to trudności nie przekroczą III+.
Ja się na to porwę latem albo jesienią przy dobrych warunkach ;) To będzie moja pierwsza wielka ściana. Przedtem oczywiści poćwicze w skałach:)
KasiaGórska

-#1
Posty: 12
Rejestracja: pt 24 lis, 2006
Lokalizacja: Witów

Post autor: KasiaGórska »

Horolezec, to nie jest ściana na lato. Poza kopułą szczytową będziesz miał same strome i spionowane trawy i mnóstwo kruszyzny. Latem: jeśli masz zdolności orientacyjne, to najłatwiej wejść od Bandziocha na Siodełko w Filarze, pociągnąć filarem do podstawy kopuły i stamtąd wchodzić na szczyt - albo łatwo - czyli do zach. grani i granią na szczyt, albo trudniej - jednym z wielu wariantów wprost na szczyt. Musisz jednak dobrzez znać topografię ściany - bez tego możesz się tam straszliwie zapchać. Przygotuj się na długi i intensywny dzień :-)
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

dlaczego tak mało o Witowie :D jak będziesz na nartach na nowej "górce "to daj znać-piękna trasa-a potem w Tatry :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

piotr35 pisze:dlaczego tak mało o Witowie
No właśnie, to taka piękna wieś góralska z zachowaną dobrze autentyczną architekturą podhalańską a nie podróbkami i stylizacjami a la Witkiewicz. No i do tego rozmaite legendy, między innymi o baronie Borowskim, którego nazywano "diabłem z Witowa" i podobno jeszcze dziś, mimo upływu blisko 200 lat jeszcze nim się straszy dzieci. Kasia powinna coś wiedzieć o tym, może opowie. :)
Jestem gorszego sortu...
Giaur

-#2
Posty: 70
Rejestracja: sob 13 lis, 2004
Lokalizacja: Rzgów
Kontakt:

Post autor: Giaur »

No proszę, myśli o mnie bez przerwy złośliwiec 8)
ODPOWIEDZ