Jurek, Czesiek - co jest grane?
Jurek, Czesiek - co jest grane?
No ja rozumiem, że praca i takie tam, ale zaczynam się martwić... Albo chłopaków znudziło forum, albo mają już dosyć Tatr. Obaj milczą już ponad 2 tygodnie. Jurek, Czesiek, dajcie głos!
:tiaaa:
:tiaaa:
rzeczywiscie malo cosik sie udzielaja nasi najmlodsi koledzy .. pewnie praca, imprezki i takie tam ... inne tlumaczenia 
ale za to troche nowych dusz przybylo na forum ... a to dobrze
BTW to jakos nie zauwazyles Mariusz ze i mnie prawie nie ma ! pewnie sie cieszysz ze jeden mieszacz mniej
ale ostrzegam ... jesli za 2 -3 tyg skołuje www prywatnie do kompa w domu to bedzie mnie wiecej ... hehe ....
a moze Czesiek ciagle forme rowerowa trenuje ?
ale za to troche nowych dusz przybylo na forum ... a to dobrze
BTW to jakos nie zauwazyles Mariusz ze i mnie prawie nie ma ! pewnie sie cieszysz ze jeden mieszacz mniej
ale ostrzegam ... jesli za 2 -3 tyg skołuje www prywatnie do kompa w domu to bedzie mnie wiecej ... hehe ....
a moze Czesiek ciagle forme rowerowa trenuje ?
Czekaj... racja... a ile może trwać objechanie kuli ziemskiej rowerem wzdłuż równika?jerry pisze:a moze Czesiek ciagle forme rowerowa trenuje ?
No właśnie miałem wspomnieć też o tobie, aż tu nagle się zjawiłeś, więc już nie muszę.jerry pisze:BTW to jakos nie zauwazyles Mariusz ze i mnie prawie nie ma ! pewnie sie cieszysz ze jeden mieszacz mniej
I kto to powiedział "nie lubię poniedziałków"? Ja lubię i to bardzo! Nie wysiedzę do 17 w pracy....Dziękuję baaaaardzo
Postaram się odwdzięczyć!
Pozdrów i ucałuj swoje kobiety i......odzywajcie się częściej na forum-brak nam Was!!!!!
Postaram się odwdzięczyć!
Pozdrów i ucałuj swoje kobiety i......odzywajcie się częściej na forum-brak nam Was!!!!!
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Ja też się podłączam - Czechu, jakość twoich fotek zawsze powala mnie na ziemię. Oglądam je na 19-calowym monitorze LCD i jakoś zawsze wypadają lepiej niż te zrobione Cannonem EOSem 300D cyfrowym za cztery patole z kawałkiem.
Jeszcze raz dzięki za fotki - wreszcie zobaczyłem dokumentację waszej wycieczki z Wiolą, Jurkiem, Sebą, Lucą, sKoTim i Kasią bodajże.

Jeszcze raz dzięki za fotki - wreszcie zobaczyłem dokumentację waszej wycieczki z Wiolą, Jurkiem, Sebą, Lucą, sKoTim i Kasią bodajże.
- mówisz poważnie czy ściemniasz - bo swego czasu zastanawiałem się nad 300d??? szczerze pisząc nie chce mi się w to wierzyć... ale z drugiej strony... do 300d pakują chusteczkowe szkła w standardzie... choć mimo wszystko jest to zawsze wymienny obiektyw z grupami soczewek - a w aparacikach typu kompakt cyfrowy są tam 2 lub 3 soczewki o takiej sobie jakości... hmmm...Mariusz pisze:Oglądam je na 19-calowym monitorze LCD i jakoś zawsze wypadają lepiej niż te zrobione Cannonem EOSem 300D cyfrowym za cztery patole z kawałkiem.
Też mnie to dziwi, jednak tak to właśnie oceniam.
Mam 1 CD pełne surowych fotek od Cześka (Tatry - sierpień'2004) i 1 CD pełne surowych fotek od szefa, robionych Cannonem 300D (Tatry - wrzesień'2004). Od zdjęć z kompaktu Czecha nie mogę oderwać wzroku, a te z 300D... jakieś takie... przeciętne, bez wyrazu, głębi, odp. tonu barw itd. Może to wynikać z braku doświadczenia w robieniu zdjęć 300D.
Mam 1 CD pełne surowych fotek od Cześka (Tatry - sierpień'2004) i 1 CD pełne surowych fotek od szefa, robionych Cannonem 300D (Tatry - wrzesień'2004). Od zdjęć z kompaktu Czecha nie mogę oderwać wzroku, a te z 300D... jakieś takie... przeciętne, bez wyrazu, głębi, odp. tonu barw itd. Może to wynikać z braku doświadczenia w robieniu zdjęć 300D.
Witam wszystkich...
i bardzo przepraszam (też wszystkich) za swoją nieobecność "pisaną", ponieważ obecny byłem cały czas - byłem i chyba jeszcze troszkę będę.... czytaczem.
Nie myślcie, że pojawiłem się, bo Tomek zniknął - nic z tych rzeczy.
Macie na to moje słowo - kto mnie choć troszeczkę zna, wie że nie kłamię.
Nie będę sie rozpisywał, bo nie ma o czym.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych i nieobecnych na forum.
Czesław II (klon)*
*klon - "przedchwilowy" pomysł Iwonki
i bardzo przepraszam (też wszystkich) za swoją nieobecność "pisaną", ponieważ obecny byłem cały czas - byłem i chyba jeszcze troszkę będę.... czytaczem.
Nie myślcie, że pojawiłem się, bo Tomek zniknął - nic z tych rzeczy.
Macie na to moje słowo - kto mnie choć troszeczkę zna, wie że nie kłamię.
Nie będę sie rozpisywał, bo nie ma o czym.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich obecnych i nieobecnych na forum.
Czesław II (klon)*
*klon - "przedchwilowy" pomysł Iwonki






