Dzięki Mariusz za normalną relację
Przeczytałam wszystko. Widzę, że wyjazd się udał. Tłoku na szlakach nie było (wręcz odwrotnie), także mogłeś w pełni rozkoszować się widokami, a pogoda Cię rozpieszczała. Pięknie wyglądają srebrne szczyty.
Mariusz pisze:Po kwadransie otrzymuję coś o grubości potrójnej polskiej kiełbasy, w co bardzo ciężko wbić widelec. A kiedy już się uda, wylewa się z tego „czegoś” krwista ciecz.
Relacja w tonacji jaką najbardziej lubię- przenosi na szlak. Do tego ciekawie przygotowana szata graficzna i fotki.... Szkoda,że jednak mnie tam nie było
Mariusz pisze:W Popradzkim poznaje Mariusza z Sochaczewa, który - podobnie jak ja – wędruje samotnie po słowackich Tatrach – tyle, że w przeciwnym kierunku. Rozważa także przeniesienie się w Niżnie Tatry.
No i dziś (1.06.2007) - po pół roku - Mariusz ów wreszcie się do mnie odezwał na PW. Chodzą słuchy, że ma zamieścić na forum fotki i relację z Tatr i Veľkej Fatry 2006. Jednak adres forum na koszulce od mefista zadziałał prawidłowo.
andy67 pisze:Jak to możliwe że przegapiłem tę relację?
Ano widzisz - opłacało się podbić ją do góry...
Ale tak naprawdę to zrobiłem to w szlachetnym celu - aby podpuścić Marju z Soho to wrzucenia swoich zdjęć i/lub relacji.
noo. ja też jakims dziwnym cudem przeoczyłam tą relacje. alejest cudowna po prostu. Nawet nie wiesz jak mnie zazdrośc w gardle ściskała jak oglądałam te foty i czytałam opisy wycieczek!