Fajny film wczoraj widziałam/em.....
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
"Casino Royale"
Tak, wiem James Bond, rozrywka dla idiotów. 'A gówno' powiem wam. W Casino royale mamy Bonda o delikatności traktorzysty i manierach Leppera (no może przesadziłem). Nowy Bond nie ma żadnych oporów przed zabijaniem, nawet niekoniecznie potrzebnym (porównajcie z filmami z Rogerem Moorem). Mamy więc klasyczny film sensacyjny - z szybką akcją, kilkoma zaskakującymi zwrotami i dużą dawką brutalności. Ale choć nasz Bond w smokingu porusza się z gracją niedźwiedzia a jego humor jest cięższy od bombowca pozostaje jednak Jamesem Bondem. Ma to 'coś' czego nie ma ani Ethan Hunt ani Olgierd Halski. Ani chyba nawet Hans Kloss.
PS Film tak wciąga, że nawet nie miałem kiedy porządnie wycałować dziewczyny w trakcie
PPS Dla oblatanych w Bondzie - Craigowi chyba najbliżej do Connery'ego zaś sam film nie wiem do którego dałoby się porównać, może "W obliczu śmierci" albo "Nigdy nie mów nigdy więcej" (spoza oficjalnej serii, z Connerym, inna wersja "operacji Piorun")
Tak, wiem James Bond, rozrywka dla idiotów. 'A gówno' powiem wam. W Casino royale mamy Bonda o delikatności traktorzysty i manierach Leppera (no może przesadziłem). Nowy Bond nie ma żadnych oporów przed zabijaniem, nawet niekoniecznie potrzebnym (porównajcie z filmami z Rogerem Moorem). Mamy więc klasyczny film sensacyjny - z szybką akcją, kilkoma zaskakującymi zwrotami i dużą dawką brutalności. Ale choć nasz Bond w smokingu porusza się z gracją niedźwiedzia a jego humor jest cięższy od bombowca pozostaje jednak Jamesem Bondem. Ma to 'coś' czego nie ma ani Ethan Hunt ani Olgierd Halski. Ani chyba nawet Hans Kloss.
PS Film tak wciąga, że nawet nie miałem kiedy porządnie wycałować dziewczyny w trakcie
PPS Dla oblatanych w Bondzie - Craigowi chyba najbliżej do Connery'ego zaś sam film nie wiem do którego dałoby się porównać, może "W obliczu śmierci" albo "Nigdy nie mów nigdy więcej" (spoza oficjalnej serii, z Connerym, inna wersja "operacji Piorun")
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
"Lady in the water" a polskie tłumaczenie to "kobieta z błękitnej wody" albo "kobieta w błękitnej wodzie" dokładnie nie pamiętam choć film oglądałam wczoraj...w każdym razie gorąco polecam tym, którzy pragną zobaczyć coś innego...historia osnuta wokół baśni...o nas o naszym brutalnym świecie i o tym, że każdy z nas jest tu i teraz z jakiegoś powodu...wzruszający i bardzo wciągający film...(w wypożyczalniach na pewno go znajdziecie) 



