Sylwester w Tatrach
-
Gość
Sylwester 2003/2004
Witam Wszystkich!
Co do Sylwestra w Tatrach,
to ostatni spedzilem w Patce.
rewelacja.
zycze Wam, milosnikom Tatr,
takiej uczty!!!
pozdrawiam!
JoAchim
PS.
rezerwacja na pol roku wczesniej nie jest konieczna,
wystarczy wejsc tam dwa dni wczesniej!
Co do Sylwestra w Tatrach,
to ostatni spedzilem w Patce.
rewelacja.
zycze Wam, milosnikom Tatr,
takiej uczty!!!
pozdrawiam!
JoAchim
PS.
rezerwacja na pol roku wczesniej nie jest konieczna,
wystarczy wejsc tam dwa dni wczesniej!
Re: Sylwester w Tatrach
Zgadzam sie i ptwierdzam ja w piątce spędzałem sylwestra od 83 do 02 nigdy nie rezerwowałem miejsc ponieważ w kominkowej zawsze kawałek gleby znalazłem jest jeszcze dawne schronisko lub zbudowanie sobie iglo tez to przerabiałem było niezle 2 noce przespałem.lazik pisze:Cześć!Mariusz pisze:Zastanawiam się, czy ktoś z was spędzał kiedyś Sylwestra w Tatrach albo w Zakopanem? Ja miałem przyjemność przebywać w tym mieście dwa razy podczas celebracji nowego roku. Uczucia raczej mieszane, choć niesamowita frajda z bycia blisko Tatr. Na mieście ciężko się załapać do jakiejś knajpy, wszędzie ścisk, a imprezy otwarte albo są słono płatne, albo kiepskie, albo jest strasznie zimno.
Zastanawia mnie natomiast, jaki klimat mają imprezy sylwestrowe w schroniskach - czy to jest VIP only?
Kiedyś widziałem też, że jakieś ludziska o północy zaczęli puszczać sztuczne ognie z Giewontu...
Tak czy inaczej, idą Święta...
Spędzilem takiego Sylwestra w Pięciu w 1969r. To były trochę inne czasy.
Jak chciałeś cosik łyknąć to musiałeś to wtargać w plecaku. A jak byłeś smakoszem piwa to najsampierw musiałeś na nie zapolować. Hi!Hi!
Do dzisiaj pamiętam hołupce jakie wycinałem z dziewczynami z obsługi schroniska. O północy patrzyliśmy na zjazd 12 narciarzy z pochodniami ze Szpiglasowej Przełęczy. Jechali wężykiem - bezchmurna noc, bez grama wiatru, 20 poniżej zera. Fantastiko!
Myślę, że schronisko w Pięciu jest również dzisiaj jedynym (ze względu na położenie) gdzie żaden vip nie będzie się pchał. Chyba, że będzie mógł tam dolecieć heli lub dowiozą go tam skuterem.
Jedna rzecz napewno się nie zmieniła - trzeba zamawiać miejsca w pierwszej połowie roku. A może nawet wcześniej?
Pozdrawiam
Łazik
[ Dodano: Wto, Gru 27, 2005 18:58 ]
Nie miałem okazji spedzac sylwestra w Morskim Oku ale mam zamiar to nadrobic w tym roku 05 krótki wypad na pare godzin.Jade z żoną a ona do iglo nie wejdzie ani na glebie nie pospi.Może ktoś tam był i napisze jak było?
tak pomyślalam że może czas odświeżyć temat.. planuje ktoś spędzenie tegorocznego Sylwestra pod Tatrami albo w Tatrach?? a jak tak to gdzie lub w jakiej formie i jakie plany? jestem ciekawa bo samej mi sie marzy taki Sylwester pod Tatrami.. ale jeszce nie wiem czy coś z tego wyjdzie.. w kazdym bądź razie zawsze o tym marzyłam.. nie w tym roku.. to w nastepnym może..
Ostatnio zmieniony wt 14 lis, 2006 przez cyganeria, łącznie zmieniany 1 raz.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
nie no o schrobnisku nawet nie mysle... z kwaterami nie mam problemu bo robiłam wstepne rozeznanie i az tak źle jeszce nie jest .. ale nawet nie pisałam jako o rady ale chce wiedzieć czy wy coś kombinujecie takiego:)
Ostatnio zmieniony wt 14 lis, 2006 przez cyganeria, łącznie zmieniany 1 raz.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Szczerze odradzam, toż to istna nuda i nigdy więcej nie popełnię tego błędu. W sylwestra w samym Zakopanem kompletnie nic się nie dzieje poza wspomnianymi imprezami zamkniętymi. Na plenerówkę nawet nie licz. Jedyny ratunek to impreza na prywatnej kwaterze. Jak byłem w zeszłym roku to była porażka. Całe szczęście z tygodniowym przedłużeniem na pobyt w samych górach. W noc sylwestrową nawet kolejka na Gubałówkę nie kursowała a co za tym idzie, nie "działał" stok. Ale to już wina sławnego konfliktu z PKL-em. Zapewne bardziej imprezowo mogło być nawet w Pcimiu Dolnymgosieńka pisze:bo sama planuje Sylwestra w Zakopanem
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
Ale zawsze zostaje impra na stoku. Balety są do rana na Nosalu i na pewno na Szymoszkowej. Otwiera się /29 grudnia oficjalnie / zregenerowany ośrodek na Harendzie . Trasa ma mieć homologację FIS więc pewnie też będzie impra. Zwłasacza, że zaraz po Nowym roku ma się tam odbyć carwingowy puchar Polski. Imprezy na stoku są świetne. O ile krwawy Ludwik przymknie oko na spożycie na stoku, bo się małpa odgraża , że zakaże grzańca.
A to wbrew prawom ludzkim i Boskim.
To może być ciekawe. Początkowo myślałem, że impra to coś, co jest przy okazji podczas czynnego w sywka stoku, ale jeśli jest typowo organizowana to na pewno godna uwagi. Zatem pod jedną pachę blond połówkę, pod drugą -szklaną połówkę i heja na deskiAndrzej Krystoszyk pisze:Otwiera się /29 grudnia oficjalnie / zregenerowany ośrodek na Harendzie . Trasa ma mieć homologację FIS więc pewnie też będzie impra.
Nie,nie...nie o to chodzi....Nie chodzi mi o komfortowe spanko.Sęk w tym, że jak wiadomo nikt już rezerwacji na tą noc nie przyjmuje i moje pytanie jest - czy nie zostanie się wurzuconym jeśli się przyjdzie w godzinach nocnych?kazik pisze:horolezec
a kto tego dnia śpi w schronisku ? smile
nawet jeśli znajdziesz jakiś wolny kąt to mimo stoperów możesz mieć problem z zaśnięciem...
pozdrawiam
Temat ten wraca jak bumerang na różnych forach, szczególnie jeśli chodzi o Morskie Oko - nie wpuścili i płacze i złorzeczenia. Kolego - noc sylwestrowa w schronisku w Morskim Oku jest dniem szczególnym - zjeżdża tam towarzystwo wspinaczkowe raczej się dobrze znające i czasem widujące się tylko w ten jedyny dzień, rezerwacje są dokonywane grubo wcześniej. To nie jest bynajmniej impreza jak w pierwszej leppszej knajpie w Zakopcu, to jest tradycja od wielu lat. Nie wiem jak teraz jest z tym w 5 Stawach i Murowańcu ale sądzę, że podobnie. Daj sobie naprawdę spokój z tym przychodzeniem o 12 w nocy bo akurat w ten dzień jest to wysoce nieprawdopodobne aby się ktoś zagubił w górach. W końcu gdzieś Cię tam ulokują ale będziesz się czuł jak nieproszony gość.horolezec pisze:Słuchajcie, proszę powiedzcie co sądzicie o zapchaniu się do schroniska 31.12 w okolicach nocnych (mówię o 5 stawach bądź Murowańcu) i przekimanie się gdzieś w kącie? Takie rzeczy się dzieją?
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
-
KasiaGórska
-

- Posty: 12
- Rejestracja: pt 24 lis, 2006
- Lokalizacja: Witów
W Morskim Oku nigdzie nie ulokują i powiedzą, żeby iść precz. I bardzo słusznie tak naprawdę. Informacje o tym, że impreza jest zamknięta wiszą zawsze na szlabanie na Palenicy, na szlabanie przy skrócie do Roztoki, na wejściach w szlak do Roztoki i do Stawów, przy pierwszym skrócie przed Wantą i jeszcze na Włosienicy. Kto przyjdzie o północy, ten sam sobie winien - będzie musiał wracać na dół, chyba że go w Roztoce przyjmą. Rezerwcaje miejsc na Sylwestra robi się w Morskim Oku w poprzedniego Sylwestra, a 90% składu powtarza się co roku. Obostrzenia te wprowadzono jakieś 9 lat temu (to akurat wiem od mamy) po tym jak bydło z miasta przyszło do schroniska, zakłóciło zabawę, a na koniec porozbijało dokumentnie wszystkie muszle klozetowe i umywalki w przyziemiu schroniska. Choćbyś się Horolezcu skręcał, to nie wejdziesz jeśli nie masz rezerwacji miejsca, biletu wstępu na zabawę i pieczątki wstępu na ręce - takie środki trzeba było wprowadzić po wydarzeniach sprzed lat. Impreza jest środowiskowa i taką powinna pozostać - przypadkowych osób właściwie już tam nie ma i dzięki temu nie trzeba się martwić o rzeczy w pokojach i kurtki/aparaty/jedzenie/alkohol pozostawione na sali - wszyscy znają reguły.


