prasa fachowa, na prosbe jasia

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Zablokowany
Manuela

-#3
Posty: 171
Rejestracja: czw 01 cze, 2006
Lokalizacja: z daleka

Post autor: Manuela »

Audrey_Horne pisze: (poza tym, Laura i ja to dwie różne dziewczyny - choć z jednego filmu).
Audrey, no to zapraszam was obie do nowego watku, "Wanda Palmer Jasio- czyli o sponsorach i wspinaniu w PRL"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Audrey_Horne pisze: I CO CI DO TEGO....??????
Mi droga Audrejko czy też Laurko, jechał was pies, wsio rawno. Ale Laurka to właśnie podała na "ogólno-górskim" czyli nie wspinaczkowym forum jako przykład zachęcający ludzi do żywcowania. Ludzi, dodam, w zasadniczej większości nie mających z jakąkolwiek wspinaczką nic wspólnego, choć niektórzy są nią zafascynowani. No a późniejszy opis przygód Laurki po osiągnięciu szczytu jest już tak żenujący, że nawet ja, taternik o odległym a i krótkim stażu i niewielkich osiągnięciach (których tu Zdrowawoda oraz Judaszek, czyli Kazik, tak bardzo byli ciekawi) czuję się za nią zawstydzony.
Audrey_Horne pisze:Mogli jeść i uprawiać seks na stanowiskach, mogli fotografować, albo się zwyczajnie grzebać.
Mogli, choć jeśli to robili to mi żal tego Kuby - fatalny gust ma chłopak - ale de gustibus... Tylko niech potem nie opowiada głodnych kawałków a szczególnie niech nie pisze, że teraz, przy nowym szpeju to trzeba czasy z WHP mnożyć razy trzy, bo to już jest żenada.
A ty, Audrejko, to się chyba za bardzo identyfikujesz z koleżanką Laurą? Albo po prostu jesteś nią (Dzik ma chyba 15 nicków - ostatnio Ryszard Ochodzki a tak naprawdę to się nazywa Paweł Szymański choć w Ameryce zmienił sobie nazwisko na Pawel Symanski. A gdybyś zobaczyła galerię z zdjęciami jego sukcesów górskich to byś umarła ze śmiechu - chcesz linka) albo też, no sama wiesz, nie chcę być kolokwialny.
Zablokowany