prasa fachowa, na prosbe jasia

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Zablokowany
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

nie podlizuj sie dziczusiu :P raczej skrzetnie zapisuj do notatniczka, moze wzbogacisz swoje rżenie :))
Audrey_Horne

-#1
Posty: 41
Rejestracja: czw 09 lis, 2006

Post autor: Audrey_Horne »

Bluznęłabym ci, ale tu nie wypada.

Z Dzikiem mam tyle wspólnego, że i ja i on mamy związek z forum Brytana.

Podlizywać się ci nie muszę - gdzie indziej ci już napisałam, że w razie czego szturchnę ostrogą i przyleję szpicrutą. Na razie jedz cukier z ręki. Póki masz jeszcze ząbki.
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

do jedzenia cukru nie są potrzebne zęby :D
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Hani - Kuba i inni mają rację, kojarzenie Kurtyki z 50 podciągnieciami to tak gdybyś powiedział o np Michaelu Schumachcerze, ze to ten co z Dortmundu do Monachium przejechał w 5 godzin (przykład, nie wiem ile jest z Dortmundu do Monachium)

No więc powiedz kucu tak bez zaglądania do Googla (tylko nie oszukuj!) jakie (minimum 5) przejść Kurtyki uważasz za najwybitniejsze w skali międzynarodowej? Jesteś na forum teraz, więc odpowiedz od razu. Bardzom ciekawa twej wiedzy i opinii..
Bez przesady, tego ktoś kto sie nie wspina albo nie interesuje za bardzo nie musi wiedzieć. Wystrczy, ze Wojciech Kurtyka wielkim wspinaczem jest.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Dobra, przyznaję się do błędu. Zadowoleni?
Bezsensowne było w tym wypadku kojarzenie go z tymi podciągnięciami.
Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że ostatnio jestem dosyć mocno w temacie siłki. Stąd te podciągnięcia.
O Kurtyce było gdzieś w jednej z książek, które miałem okazję przeczytać, ale ostatnio po prostu mniej się tym zajmuję.
Jednak zdania na temat żywcowania nie zmieniam, żeby było jasne. I jeszcze raz powtarzam - jest to zdanie osoby, która się nie wspina. Oczywiście chodzi mi o żywcowanie w ścisłym tego słowa sensie. Żeby nie było, że jestem przeciwko jakiemukolwiek wyjściu w góry.
kazik

-#4
Posty: 390
Rejestracja: sob 05 lis, 2005

starość nie radość

Post autor: kazik »

,,niemożliwe? wyglądasz na 65 conajmniej. Powinneś się lepiej odżywiać, mniej popijać, postarać się o działkę i chodzić do parku na spacerki, najlepiej z jakąś dobrze zakonserwowaną babcią. ''

dziękuję, dziękuję stary
lecę adidaski wdziać i zapitalam do parczku :D :D :D
a nuż sie jakaś panienka trafi :D :D :D
pozdrawiam

no kurde wróciłem , babć żadnych nie było ale jak pięknie w tym parku...
jeszcze raz dzięk za pomysł
Obrazek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

No i znowu Photoshop byłw robocie. To chyba jakaś obsesja. Nie potrafi inaczej.
Luki

-#5
Posty: 830
Rejestracja: pn 15 mar, 2004
Lokalizacja: Otwock

Post autor: Luki »

Janek pisze:No i znowu Photoshop byłw robocie. To chyba jakaś obsesja. Nie potrafi inaczej.

Skończ waść, wstydu oszczędź :x
Audrey_Horne

-#1
Posty: 41
Rejestracja: czw 09 lis, 2006

Post autor: Audrey_Horne »

Janek pisze:No i znowu Photoshop byłw robocie. To chyba jakaś obsesja. Nie potrafi inaczej.

Czy to już jakaś obsesja Janku? Czemu piekne zdjęcia w ten sposób szkalujesz? Masz jakieś poważny problem ze sobą i ze swoim stosunkiem do ludzi. Sanatorium pod Banem dobrze by zrobiło ;-)

A do p. Hannibala - 50 raz to się teraz podciągają kobiety (np. ja "w te dni", bo normalnie to jeszcze z 10 dołożę), więc wiązanie "Zwierza" li tylko z drążkiem jest dla niego uwłaczające. Wiem, że nie o to ci chodziło (ale ale - czyżby....?), no więc proponowałabym jaśniejsze prezentowanie swoich myśli.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Audrey_Horne pisze: A do p. Hannibala - 50 raz to się teraz podciągają kobiety (np. ja "w te dni", bo normalnie to jeszcze z 10 dołożę), więc wiązanie "Zwierza" li tylko z drążkiem jest dla niego uwłaczające. Wiem, że nie o to ci chodziło (ale ale - czyżby....?), no więc proponowałabym jaśniejsze prezentowanie swoich myśli.
Dobra, jest uwłaczające. Było to perfidne zagranie z mojej strony.
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Audrey_Horne pisze:Hannibal napisał(a):
Chodzi ci o tego Kurtykę, który podciągał się na drążku chyba z 50 razy?
Jeśli to on to mogę się li tylko odnieść do jego niektórych dokonań.



BEZ KOMENTARZA..........................................
Bez komentarza II
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

A nie III? :think:
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Hannibal pisze:A nie III?
Wszystko od Ciebie koleżko sympatyczny zależy.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Hansio pisze: Wszystko od Ciebie koleżko sympatyczny zależy.
Sprytne posunięcie, drogi Hansio.
Jednak co do "dwójki" to wyraziłem się już chyba jasno - BŁĄD
Jeszcze ta lina została, ale myślę, że i z nią się uporamy. ;)
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

Hannibal pisze:Sprytne posunięcie, drogi Hansio.
Spryt mam wrodzony. Po prostu nie rób baboli i nie pisz takich farmazonów. I wszystko będzie OK.
KubaR

-#5
Posty: 608
Rejestracja: czw 09 lis, 2006
Lokalizacja: Rabka - Zdrój

Post autor: KubaR »

Hannibal pisze: Chodziło mi o szczegóły, a nie o ogólnie pojęcie, drogi Kubo.
Wiesz, jest takie powiedzenie "diabeł siedzi w szczegółach". A powiedzenie to jest tym prawdziwsze im o bardziej specjalistycznych zabawach mówimy.
Oczywiście chodzi mi o żywcowanie w ścisłym tego słowa sensie.
A możesz ten ścisły sens zdefiniować? Mi jakoś umyka, zwłaszcza w kontekście przytoczonym przez Laurę. Wręcz wydaje się pojęciem niejednoznacznym.
Nie jest to polemika wyłącznie z Tobą. Przegrzebując się przez wątek główny zauważyłem, że niektórzy naprawdę chcieliby się czegoś dowiedzieć. Nie wiem może tu zaglądną. A i może tak być, że problem wynika z różnic pojęciowych.
Janek pisze: Paryski podaje 3.5 godziny z Kotła. I tak cały czas pisałem. Do tego jakieś 1.5 h z Morskiego do Kotła, chyba się nie pomyliłem? Tak więc nie wiem o co chodzi z tym przegięciem. Paryski w opisie nie podaje czasu poszczegolnych wariantów, mogą więc być różnice.
Mi chodzi o to, że przyjąłeś, iż zespół musi/powinien zrobić to w 3.5 godziny. Ale to raczej będzie robił w takim czasie bardzo sprawny zespół. Przy tej konkretnej drodze to można dużo czasu nadrobić właśnie sensownie się asekurując np. w załupie, która jest łatwa a z tego co pamiętam niespecjalnie krucha. Przy czym sensownie oznacza tak by to było szybko. W końcu teren II jest dostępny dla zaawansowanej turystyki.
Jak już pisałem to myśmy tą drogę (zakładając że nie mówimy o dwóch różnych Świerzach - chodzi o drogę na wsch ścianie Mięgusza?) robili coś 5 godzin (od wejścia w ścianę do szczytu). A czas nam taki wyszedł bośmy się szczególnie starannie asekurowali nawet na tych odcinkach "dla rowerów górskich".

Pozdrawiam,

Kuba
Hansio

-#1
Posty: 46
Rejestracja: pt 02 cze, 2006
Lokalizacja: 3Miasto

Post autor: Hansio »

KubaR pisze:Jak już pisałem to myśmy tą drogę (zakładając że nie mówimy o dwóch różnych Świerzach - chodzi o drogę na wsch ścianie Mięgusza?) robili coś 5 godzin (od wejścia w ścianę do szczytu). A czas nam taki wyszedł bośmy się szczególnie starannie asekurowali nawet na tych odcinkach "dla rowerów górskich".

Pozdrawiam,

Kuba
Dokładnie tak, żeby Świerza zrobić szybciej, w jakieś 3-3,5 godziny, trzeba w kilku miejscach inaczej pomykać. Wszystko zależy od sprawności zespołu i tego, jak się będą asekurować w łatwych miejscach.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

KubaR -
Powiem tak -
Moją intencją było ogólne odniesienie się do istoty żywcowania. Jednak, jak widać, zbaczałem trochę z tej płaszczyzny.
Jeśli chodzi o ścisły sens tego słowa to powiem tylko tyle, że nie odnosi się ono do sytuacji, gdy np. ktoś przejdzie jakiś fragment bez łańcuchów, czyli...
mam na myśli trasy stricte wspinaczkowe. Oczywiście zaraz ktoś zada pytanie, czy to już od dwójki, a może od trójki...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

KubaR pisze:Jak już pisałem to myśmy tą drogę (zakładając że nie mówimy o dwóch różnych Świerzach - chodzi o drogę na wsch ścianie Mięgusza?) robili coś 5 godzin (od wejścia w ścianę do szczytu). A czas nam taki wyszedł bośmy się szczególnie starannie asekurowali nawet na tych odcinkach "dla rowerów górskich".
O jakiego Świerza chodzi to wie tylko panna Laura i ten jej partner, Kuba. Podała, że zrobili Świerza na MSW - jak sądze chodzi tu WHP 892 - nic innego raczej nie pasuje. Wedle WHP to 3.5 godziny, ale Paryski nie podaje czasów dla poszcz. wariantów, w zależności który to jest, mogą być różnice. Jak szli Laura i Kuba też diabli wiedzą. Realia są takie - wrzesień, są na szczycie o 18. Zakładając nawet, że szli 5 godzin z Kotła a dojście do Kotła zajęło 1.5 godz to znaczy, że wyszli z Schroniska o 11.3o - też przypóźnawo. Laura się z tego tłumaczy na Brytanie - pisze, że wyszli późno bo ona nie lubi wstawać rano a za to lubi się wspinać wieczorem i w nocy - co pozostawiam bez komentarza. Nie kopiuje tutaj tej wypowiedzi - nie chce mi się szukać, ona przez ostatnie trzy dni popełniła tam ze 300 postów, jako Laura Palmer i Audrey Horne. Trochę tego za dużo
Audrey_Horne

-#1
Posty: 41
Rejestracja: czw 09 lis, 2006

Post autor: Audrey_Horne »

Umilknij dziadku Janku, bo nie wiesz co mówisz. (poza tym, Laura i ja to dwie różne dziewczyny - choć z jednego filmu).

Co cię to obchodzi o której wyszli na Świerza? Są wolnymi ludźmi i mogli sobie wyjść nawet o 18:30. Mogli jeść i uprawiać seks na stanowiskach, mogli fotografować, albo się zwyczajnie grzebać. Co cię to obchodzi?! Robiłes w ogóle tą drogę? Robiłeś JAKĄKOLWIEK drogę na Czołówce albo na Wschodniej.........? Ja mam na koncie tylko Surdela i lewego Mączkę latem, ale zimą robiłam Świerza (zajął nam z zejściem ponad dobę, bo było dość przykro), a na prawo Szare i Czarne. Znam trochę ten rejon i wiem, że przy dobrej pogodzie latem można tam wyjść nawet w południe i jak się człowiek spręża to to sobie poradzi przed zmrokiem. Oni się nie spieszyli, to i zeszli po ciemku - I CO CI DO TEGO....??????


EDIT: poprawka ort.
Ostatnio zmieniony pt 10 lis, 2006 przez Audrey_Horne, łącznie zmieniany 1 raz.
Zablokowany