ja i mój nick, czyli o tożsamości w necie
- Andrzej Krystoszyk
-

- Posty: 1165
- Rejestracja: pn 17 maja, 2004
- Lokalizacja: Pułtusk
ja i mój nick, czyli o tożsamości w necie
Obiecałem , że założę nowy topic o tozsamości w necie wioec zakładam. KIlka numerów Polityki temu nazad jak mawia jeden znajomy ktoś rozpoczął dyskusję na podobny temat. Wygląda to ciekawie i interesująco . , bo
-skąd pomysł własnego nicka
- czy macie stałe nicki, czy zmieniacie je
- co z tożsamością płciową , panowie podszywacie się pod niegrzeczne dziewczynki a moż e na odwrót
co zadecydowało o wyborze takiego a nie innego nicka.
- w jaki sposób określa on moją osobowość i tak dalej da cappo al fine. Piszcie , zobaczymy co z tego wyniknie
-skąd pomysł własnego nicka
- czy macie stałe nicki, czy zmieniacie je
- co z tożsamością płciową , panowie podszywacie się pod niegrzeczne dziewczynki a moż e na odwrót
co zadecydowało o wyborze takiego a nie innego nicka.
- w jaki sposób określa on moją osobowość i tak dalej da cappo al fine. Piszcie , zobaczymy co z tego wyniknie
temat ciekawy pasujący do tematyki jaką poruszamy na seminarium "Psychologia internetu" 
Pomysł na mojego nicka -> nawiązanie do koloru włosów
Mój nick raczej jest stały...to znaczy, że na niektórych forach nick 'ruda' jest już zajęty więc coś do niego dodaje...i w ten sposób powstają nicki crazy_ruda, rudzielec_z_miasta_nad_silnicą, ruda_z_tatr itp.
nigdy się pod nikogo nie podszywałam...ale używałam kilku męskich nicków, np. hobbit albo frodo...ale to tylko ze względu na to jak mówili do mnie moi znajomi...
ruda...hmm....sam ten nick kojarzy mi się z lekkim szlaeństwem...lekkim nieogarnięciem..ale byciem sympatycznym....czyli określa mnie...
Pomysł na mojego nicka -> nawiązanie do koloru włosów
Mój nick raczej jest stały...to znaczy, że na niektórych forach nick 'ruda' jest już zajęty więc coś do niego dodaje...i w ten sposób powstają nicki crazy_ruda, rudzielec_z_miasta_nad_silnicą, ruda_z_tatr itp.
nigdy się pod nikogo nie podszywałam...ale używałam kilku męskich nicków, np. hobbit albo frodo...ale to tylko ze względu na to jak mówili do mnie moi znajomi...
ruda...hmm....sam ten nick kojarzy mi się z lekkim szlaeństwem...lekkim nieogarnięciem..ale byciem sympatycznym....czyli określa mnie...
mój sie bierze z lenistwa, mam na tyle dziwne imie że sie musze silić na coś co ktoś zapamieta , jeżeli zajete to jeszcze oskar.pl a w najbardziej ekstremalnych przypadkach to POL to też z lenistwa wystarczy popatrzeć na klawiature i już wiadomo dlaczego. Nigdy sie pod nikogo nie podszywałem na necie
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
ja mam stały - jak traficie gdzieś w sieci na mefistofelesa ew. mefisto_felesa - 90% szans, ze to ja. Wyjątek to forum mojego miasta, gdzie jestem jako tomek_g (tylko dlatego, ze jakiś troll porejestrował nicki osób piszących jako goście) - czasem mam ten obrazek jako avatar:Andrzej Krystoszyk pisze:- czy macie stałe nicki, czy zmieniacie je
Skąd się wziął? We wczesnym ogólniaku jako kindermetala kręciły mnie takie trochę diabelskie nawiązania, a Mefistofeles jest postacią dość ciekawą,wzbudzającą nawet cień sympatii. I jest diabłem czysto literackim:)skąd pomysł własnego nicka
Czy się nim identyfikuję? Teraz już tak, kiedy cześć kontaktów sieciowych przeszła na świat rzeczywisty. Jego 'diabelska' tożsamość czasem pozwala mi ujawnić trochę więcej cynizmu niż miałbym w kontakcie w cztery oczy z obca osobą, ale generalnie staram się być sobą.- w jaki sposób określa on moją osobowość i tak dalej da cappo al fine.
Anonimowość - tego nie potrzebuję. Każdy może łatwo sprawdzić jak się nazywam i kim jestem. Wystarczy choćby odwiedzić moją stronę. Nie bawi mnie udawanie kogoś innego - traktuje internet jako kolejną platformę komunikacji z innymi ludźmi. Aczkolwiek wiem, ze wiele osób nie chce się podpisywać pod własnymi myślami - pamiętam choćby bój jaki stoczyłem w gazetce szkolnej by artykuły podpisywać nazwiskiem lub inicjałem a nie pseudonimem - ludzie się tego zwyczajnie wstydzili.
Ostatnio zmieniony pn 06 lis, 2006 przez mefistofeles, łącznie zmieniany 1 raz.
Akurat ten wymyslilem sobie jak szedlem do mojej obecnej pracy, by mieć na plakietce coś innego napisanego, a nie moje imięAndrzej Krystoszyk pisze:skąd pomysł własnego nicka
Mnie się nigdy nie trzymaly ksywki, a bylo ich w sumie kilka, wstydze sie by je wymienićAndrzej Krystoszyk pisze:czy macie stałe nicki, czy zmieniacie je
Ja się pod nikogo nie podszywam ( w tych czasach to w sumie strach cosik takiego uskuteczniac), dwa nie mam powodu... Dlaczego właśnie Zgredek?! Bo ja wiem.... Totalnie nietrafiona ksywka jesli chodzi o moj charakter, ale tak wyszło i nawet mnie się osobiście ksywka podoba...
Tak na marginesie ciekawe dlaczego Mnich2 wziął taki nick??
Krzys, bo Krzysztof.
Gd, bo z Gdańska. Czuję się silnie emocjonalnie związany z Gdańskiem, również jego symbolami, takimi jak herby http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Gda%C5%84ska, Żuraw, Neptun, Westerplatte, lata 1970 i 1980 oraz
ulubiona drużyna piłkarska.
Nick stały, zawsze kiedy i wszędzie gdzie, się tylko da.
Gd, bo z Gdańska. Czuję się silnie emocjonalnie związany z Gdańskiem, również jego symbolami, takimi jak herby http://pl.wikipedia.org/wiki/Herb_Gda%C5%84ska, Żuraw, Neptun, Westerplatte, lata 1970 i 1980 oraz
Nick stały, zawsze kiedy i wszędzie gdzie, się tylko da.
-
Aleksandra
-

- Posty: 801
- Rejestracja: pn 09 paź, 2006
- Lokalizacja: Toruń
Andrzej Krystoszyk pisze:-skąd pomysł własnego nicka
Niedawno się dowiedziałam, że agar, to substancja żelująca, wytwarzana z krasnorostów.
Ten nick jest raczej stały. Kiedyś miałam Agaape i czasem tez używam, ale już baaardzo rzadko.Andrzej Krystoszyk pisze:- czy macie stałe nicki, czy zmieniacie je
Nigdy nie podszywam się pod faceta, bo po co?
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
gosieńka od gosia.. nie chciało mi sie nic innego wymyslać a chciałam zeby byo słodko
poza tym w necie istenieje jeszce pod nickami (prócz gosieńki) diabliczqa (ew. jak zajęty do biabliczqaa) - moj partner to wumyslił.. z kilku powodów.. po pierwsze mam bardzo (naprawde bardzo!!!) bliski kontakt z piekłem
:D:D po 2 mam diabelnie czarne włosy a po 3 podobno diabelski charakter.. że podobno niegrzeczna dziewczynka.. (ciekawe..
)
:D:D no i jeszce ostatni nick: cyganeria.. autorem jest mój kumpel.. z racji tego że jestem czarna.. (a no włąsnie i jeszce czasem nick czarna.. ale teraz już rzadziej) i że pzrezpewnien czas miałam bardzo ciemną karnacje.. teraz mi troszke ostało.. generalnie cyganeria to najcześciej używana moja ksywa i chyba najbardziej ją lubie. no ale wróćmy do gosieńki.. a jesli chodzi o podawanie sie za kogoś to nigdy tego nie robiłam. ani nie robie.. jakoś nie to nie rajcuje chyba
-
RARUTKA_GOLDI
-

- Posty: 489
- Rejestracja: pn 28 lis, 2005
A mój nick pochodzi od nazwy pewnej perfumki, której używałam, jak byłam młoda i piekna
czyli ładnych pare lat temu. Nazywała się "rare gold" i szalenie wówczas podobał mi sie jej zapach. I tylko z tym zapachem mnie kojarzono (dziś używam dwóch innych i żadnej innej). Ale potem mi przeszło. Na czatach logowałam sie jako "rare gold", ale ponieważ często byłam odbierana jako meżczyzna, więc zdrobniłam na "rarutka goldi" i tak pozostało.Nie patrzę na to, czy się komuś taki nick podoba czy nie. Ja sama się już przyzwyczaiłam do ksywy "rarutka"; znajomi na mnie tak wołają - raruta, rarcia, rare, rarutka itd itp. Przyjęło się po prostu. Nigdy nie podszywałam się pod faceta. Nie wiem, czy ten nick mówi coś o mnie. Rarutka to rarutka. Po prostu. Jak ktoś pozna mnie, ten pamięta mnie jako "rarutkę" i już. 




