żywczyk

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

kazik pisze:a może jasio robił kiedyś Stanisławskiego na płn Żabiego Konia -to stary ,dobry klasyk ...
Czyżby Kazio to robił? Myślę, że wątpię. Kaziulku kochany, ty Judaszku przemiły - pewnie czytałeś Szwejka? No to poczytaj sobie co tam jest napisane o kibicach i zamknij się, jeśli wolno prosić.
Sens o co tu chodzi w tych popisach Laurki podał Luka.
No i zaraz się tu rozpocznie dyskusja od ilu metrów zaczyna się żywcowanie. Czy jak ktoś jadąc na rowerze puści kierownicę i przejedzie np. 50 metrow "bez trzymanki" to znaczy, że już w ogóle nie potrzebuje kierownicy.
A jeśli zaczyna się używać argumentów, że w jakimś tam terenie i tak nie warto umieścić dwóch kości bo w razie czego to i tak je wyrwie to już jest zupełne pomieszanie pojęć. Laurko droga - tak naprawdę to to wszystkie drogi zrobione przy użyciu do asekuracji lin konopnych były na żywca bo robiący je przeżyli w wielu przypadkach tylko dlatego, że ty liny nie były "w użyciu". Twój, Laurko, problem i błąd zarazem polega na tym, że jeśli tam jakiś kawał ściany przejdziesz bez asekuracji to Ci się wydaje, że jesteś od razu taka cholernie dobra i aż bulgoczesz tą swoją dobrocią. Luka ma racje - zauroczenie swoją własną zajebistością - jakie to śmieszne! Dostaniesz kiedyś w dupę i o ile przeżyjesz to nabierzesz pokory.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek szczegółowiej opisał to, o ci mi właśnie chodzi, droga Lauro. Teraz już czaisz?
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Należy też pamiętać o kwestii psychy i trudności wycofania się z terenu kiedy nie masz asekuracji. Dla mnie żywcowaniem nie jest przejście jednego wyciągu bez dostatecznej asekuracji bo przecież zawsze masz przy sobie szpej i mozesz sobie zrobić stanowisko, wiec i psycha jest spokojniejsza. Żywcowanie to żywcowanie i tyle.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

laura palmer pisze:skończyliśmy drogę Świeża o 18.00, byl wrzesien, przed nami zejscie granią, znalezienie ścieżki po glazach do hińczowej i ścieżką od hińczowej. Okazuje się że ta ścieżka niby po glazach, to jest albo bardzo nisko, tak ze sie nie oplaca schodzic z mięgusza, albo to jest wlaśnie ta ścieżka poniżej grani, z paroma trudnymi i eksponowanymi miejscami. Poki co trzeba troche przejsc granią, robimy to z asekuracją, jakieś 2 wyciągi - 30minut, potem zejsc kominkiem, może II, rowniez z asekuracją, kolejne 15 minut, potem jakies dziwne haszcze, kamienie, miejsca eksponowane i rowniez II, i robi się ciemno, nakladamy czolówki i zanim dochodzimy do miejsca gdzie się jakoś w miarę idzie a nie trawersuje ściany, to jest juz ciemno. Gdybysmy to robili na żywca, to byśmy zaoszczędzili z godzinę!
Laura - bardzo Cię proszę - nie kompromituj się. Jak to wszystko co tu napisałaś pasuje do opisu dróg WHP 885 lub WHP 886????? :D . No i od kiedy to tzw. Droga po głazach wiedzie z Mięguszowieckiego Wielkiego na Przełęcz Hińczową bo jak mi się widzi to raczej na Przełęcz pod Chłopkiem. :))

A ta Guglia to w Brento - Małe Dolomity? Tak? To może dasz jakiś link do tej drogi bo coś mi się nie widzi aby na którejkolwiek byłoby aż 20 wyciągów. :think:
Jeszcze raz Cię proszę - nie kompromituj się. :D

No i bardzo jest dla mnie dziwnym, że nasz drogi Kazik (alias Żwirek) jakoś nie zauważył tych głupot co Laurka napisala w związku z zejściem z Mięguszowieckiego. Są możliwe dwa rozwiązania - albo Kazik taki sam znawca, albo Kazik się cały raduje jak ktoś się do Janka (alias Starego) dopieprza. Judaszek z ciebie Kaziu, Judaszek.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Twój, Laurko, problem i błąd zarazem polega na tym, że jeśli tam jakiś kawał ściany przejdziesz bez asekuracji to Ci się wydaje, że jesteś od razu taka cholernie dobra i aż bulgoczesz tą swoją dobrocią. Luka ma racje - zauroczenie swoją własną zajebistością - jakie to śmieszne! Dostaniesz kiedyś w dupę i o ile przeżyjesz to nabierzesz pokory.
ja nie pisze o sobie. powiedzialam, ze nie umiem żywcować.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

ak naprawdę to to wszystkie drogi zrobione przy użyciu do asekuracji lin konopnych były na żywca bo robiący je przeżyli w wielu przypadkach tylko dlatego, że ty liny nie były "w użyciu"
nie masz prawa wprowadzać swoich definicji.

granica między chodzeniem zupelnie bez liny a siekaniem kilkudziesięcioetrowych odcinków bez asekuracji wciągając tylko za sobą linę jest płynna. Nie możesz powiedziesz, ze tego drugiego nie można nazwac żywcem. No chyba że zawsze nosisz ze sobą w kieszeni kawalek liny, żeby sobie dodac odwagi i na ciebie dziala.

na pewno warto jest ćwiczyć żywca,
po to żeby potem chodzić z mikro asekuracją w górach
dobre są ćwiczenia w skalkach, np tych dwudziestometrowych, choćby po drogach na granicy możliwości, jeśli się je zna
a tego żywcem nie można nie nazwać
a przydatne jest
bardzo
Ostatnio zmieniony ndz 05 lis, 2006 przez laura palmer, łącznie zmieniany 1 raz.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Droga Lauro różnica pomiędzy II-VI.2 a VI.2-VI.6 jest nieporównywalna.
Zresztą bezsensu są takie teoretyczne gadki przed kompem każdy niech się bawi jak chce i definiuje to jak chce. Szanować należy wszystkich którzy mają jakieś pasje nie wazne czy to jest żywcowanie gdy się ma szpej na sobie hehe, czy wędkarstwo, rower, fotografia..... Ale nikt nie powinien czuć się lepszy od innego ze względu na to ze on się wspina, a ktoś chodzi po szlakach bo to świadczy tylko o głupocie osobnika, a widze że coś takiego ma tu miejsce....
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Luka uzasadnij.

dwa razy juz pisalam ze kto nie chce się wspinać , to niech się nie wspina
, po prostu bez wspinania nie da się mówić o żywcowaniu, a o tym ta dyskusja miala byc

ale wy mnie po prostu nie lubicie - zarzucacie mi swoje własne wady
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Należy też pamiętać o kwestii psychy i trudności wycofania się z terenu kiedy nie masz asekuracji. Dla mnie żywcowaniem nie jest przejście jednego wyciągu bez dostatecznej asekuracji bo przecież zawsze masz przy sobie szpej i mozesz sobie zrobić stanowisko, wiec i psycha jest spokojniejsza. Żywcowanie to żywcowanie i tyle.
teraz jest tylko problem z wprowadzeniem nazewnictwa i wyznaczeniem granicy

i sam potwierdzasz słuszność moich argumentów
gorskie przykłady o mikroasekuracji sa po to, żeby udowodnić przydatność ćwiczeń żywcowania, np. w skałkach. Pokazują, jak cenna jest to umiejętność.
Jak ktoś umie żywcować, to z palcem w dupie przelatuje sobie trudne miejsca, gdzie nie ma z czego się asekurować, a jak jeszcze sobie pomysli, ze zawsze moze zbudowac stan, to z ręką w dupie po łokieć leci
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Laurko najmilsza - jakoś nie mogę się doczekać Twojej odpowiedzi jak to jest z tym Mięguszem. Co Was tak przeraziło w tym kawałku I-wej grani z szczytu do Hińczowej. I to po prześciu silidnej V, którą jest droga Swierza. No i jak to jest z tymi 20 wyciągami na Gugli? A może to jest jakaś inna Guglia. A może to wszystko co tu tutaj dotąd napisałaś to jest pic i fotomontaż? Czekam na odpowiedź. Drogi Kazio pewnie też.
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

ja ci nic nie zarzucam i nie znam Cię wiec, czemu mam Cię nie lubić, odpowiadam tylko na Twoje posty z którymi się nie zgadzam, albo wydają mi się dyskusyjne
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Laurko najmilsza - jakoś nie mogę się doczekać Twojej odpowiedzi jak to jest z tym Mięguszem. Co Was tak przeraziło w tym kawałku I-wej grani z szczytu do Hińczowej.
a co przeczytales sobie w przewodniku paryskiego? bo pewnie sam tego nigdy nie robiles bez asekuracji o ile w ogóle?

to chyba nie doczytales, ze nawet zjazd tam jest

może ta gran by byla Iwa, gdyby to nie byla grań, gdyby nie bylo zejść, gdyby nie trzeba bylo szukac obejść, bo to ostrzu znacznie więcej dziadziu i gdyby nie bylo ciemno
Ostatnio zmieniony ndz 05 lis, 2006 przez laura palmer, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

A któż to mógł napisać czwartego posta w tym temacie? Duch święty? A poza tym moje zdanie jest zbieżne z Jankowym. On to lepiej opisuje, więc zostawiłem to jemu.
Ale na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że w niektórych przypadkach żywcowanie jest całkiem całkiem. Natomiast muszę Cię jednocześnie zmartwić - nie odnosi się to do wspinaczki.
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

ja ci nic nie zarzucam
a co to jest?:
le nikt nie powinien czuć się lepszy od innego ze względu na to ze on się wspina, a ktoś chodzi po szlakach bo to świadczy tylko o głupocie osobnika, a widze że coś takiego ma tu miejsce...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

laura palmer pisze: a co to jest?:
le nikt nie powinien czuć się lepszy od innego ze względu na to ze on się wspina, a ktoś chodzi po szlakach bo to świadczy tylko o głupocie osobnika, a widze że coś takiego ma tu miejsce...
To jest to na co ja od razu zwróciłem uwagę. Nie jest to w temacie, ale trzeba było to skomentować. Luka też tak uznał.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

laura palmer pisze:iesze się że zdaniem janka laura jest legendą.
ja wiem, że niszczę swoją godność przez to że w ogóle chcę dyskutować z takimi pacanami.
ale znaj moje milosierdzie, robie to świadomie, ponoc cierpienie uszlachetnia, a i Jezus zadawal się głownie z marginesem
Może nie legendą, ale część rzeczy, które napisałaś na tym forum naprawdę były niezłe. Doceń to, a nie się bezustannie żachasz.
laura palmer pisze: problem działkowicza polega na tym, że obserwuje on świat ale nijak nie umie wysuwac argumentów
ja cię nie znalam wczesniej, ale teraz sobie juz wyrobilam o tobie upinię, że jestes strasznie głupi, normalnie słoń madrzejszy od pana
Widzę, że lubujesz się w argumentach ad personam. Ale nie będę się zniżać do twojego poziomu.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Słuchajcie, dyskutujcie do woli ale bez personalnych wycieczek,wyzwisk i chamstwa! To nie to forum! Takie zachowanie nie było,nie jest i nie będzie tolerowane w tym miejscu.Personalnie możecie sobie wtykać na PW,GG czy gdzie się tam Wam podoba
luka

-#3
Posty: 218
Rejestracja: pt 15 lip, 2005
Lokalizacja: Toruń

Post autor: luka »

Janek pisze:Tylko jednej rzeczy się nie spodziewałem, że tak głupio polegniesz na topografii Mięguszowieckiego.
hehe kiedyś na kursie taternickim topografia była ważnym elementem znaczy się że laura o ile masz racje legitymacji by nie dostała
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

ięguszowieckim drogą Swierza - czyli WHP 892. To z Mięguszowieckiego Kotła 3 1/2 godziny.
w paryskim to na 3 i pol godziny jest wycenione chyba bez robienia stanowisk, bo to ma 17 wyciągów, hehe
kolejny punkt poparcia dla przydatności chodzenia bez (dobrej)asekuracji
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

zadam wiec pytanie skoro wszyscy tak sie popisuja. kto zrobil, ten wie.

z czego da się zrobić stanowisko pod kluczowymi trudnościami? jak wygląda to miejsce na stan? jaki to rodzaj skaly i jaki typ haka można znaleźć
Zablokowany